Nieszawa: do mieszkania lokatora wpadł monter, pracujący na dachu

redakcja.regiodom
Jerzy Kryspin- Tu zobaczyłem nogi montera - pokazuje Jerzy Kryspin Jadwiga Aleksandrowicz
W nowym budynku komunalnym roi się od usterek, a mieszkańcy montują kuchenki gazowe, choć z dokumentacji wynika, że dom ma być ogrzewany wyłącznie prądem. O bezpieczeństwo nikt nie pyta. Ani o to, co ludzie mają nad głową.

Dwuklatkowy budynek mieszkalny powstawał długo. Został oddany po terminie i z usterkami. Wznosiła go nieszawska firma Budorol, która w przetargu wyprzedziła ośmiu oferentów. I choć budowała go o parę miesięcy dłużej niż wynikało ze specyfikacji przetargowej oraz podpisanego aneksu, miasto o odsetki za niedotrzymanie terminu dotąd się nie upomniało.

Długie budowanie nie znaczy, że lepsze. Przeciwnie. Pierwsze usterki widać było gołym okiem w dniu zasiedlenia. Kolejne wychodziły z czasem. Jak u Jerzego Kryspina, który mieszka sam w 30 metrowym mieszkanku na pierwszym piętrze. Pokazuje dziurawą ścianę w łazience. Przez pół roku ciurkała mu woda po kafelkach, za którą płacił. Usunięcia usterki długo nie mógł się doprosić. Teraz już ma sprawną baterię, ale też wielką dziurę wykutą wokół kranu podczas prac. - Kto mi tę dziurę naprawi? - zastanawia się.

Ma też w łazience aż 80-litrowy bojler do podgrzewania wody. Jak dla czteroosobowej rodziny.  - Żeby mieć trochę ciepłej wody do mycia, muszę te całe osiemdziesiąt litrów grzać przez dwie godziny prądem. Nie można było zamontować mniejszego? - dziwi się emeryt.

Jego łazienka w ogóle jest jakaś pechowa. Zdziwił się bardzo, gdy zobaczył w suficie łazienki dziurę, a z niej wystające... dwie ludzkie nogi. Należały montera z włocławskiej firmy, który przy kominie instalował urządzenie do internetu.

- Tu nie ma stropu, tylko płyta gipsowa i wata ocieplająca - pokazuje na sufit Jerzy Kryspin. Monter mógł o tym nie wiedzieć i wpadł z dachu do łazienki.

Kto rządzi budynkiem?

W Urzędzie Miasta próbujemy zajrzeć do dokumentacji budynku, żeby dowiedzieć się, czy strop powinien tu być. U pełniącego obowiązki burmistrza Kazimierza Tułodzieckiego dokumentacji nie ma, choć są teczki z dokumentami dotyczącymi przetargu na budowę tego domu. - Niczego nie mogę tu znaleźć - rozkłada ręce tymczasowy burmistrz. Może dokumentacja jest w zakładzie gospodarki komunalnej piętro niżej? - zastanawia się. Ale tam też nie ma.

- Miasto nam tego budynku jeszcze nie przekazało. My się nim nie zajmujemy - mówi Janusz Kułakowski, kierownik "komunalki".

- Przez kilka miesięcy nie udało się przekazać dokumentów obiektu? Z piętra na parter? - trudno nie zapytać. Odpowiedzi brak. Kierownik radzi spytać byłego zastępcę burmistrza, bo to on zajmował się tym budynkiem, ale jego akurat tego dnia nie ma w pracy.

Dwa dni później w rozmowie telefonicznej Przemysław Jankowski tłumaczy, że w budynku jest strop podwieszany, a dla kominiarzy zrobiono specjalne ciągi, po których mogą się poruszać. Twierdzi, że to zgodne z dokumentacją.

Na bakier z dokumentacją

Na pewno nie jest zgodne z dokumentacją podłączanie przez lokatorów tego budynku piecyków gazowych, bo budynek przewidziany był do ogrzewania wyłącznie prądem.

W "komunalce" przyznają, że ludzie nie są w stanie płacić wysokich rachunków za ogrzewanie pomieszczeń i wody prądem, więc montują sobie kuchenki na gaz z butli. Czy to bezpieczne? Nikt nie sprawdzał.

- Są tam ciągi kominów spalinowych - zapewnia Przemysław Jankowski, obecnie inspektor między innymi d.s. ochrony środowiska.

W komunalce nie ukrywają, że o gazie głośno się nie mówi, bo budowa została dofinansowana przez Ministerstwo Infrastruktury i przez pięć lat nie wolno niczego zmieniać w stosunku do dokumentacji, a takich ciągów w niej nie ma. W magistracie specjalnie się tym nie przejmują.

- Wielu ma gaz na dziko. Ja chciałem, żeby było legalnie. Wystąpiłem o pozwolenie do urzędu miasta na zmontowanie kuchni gazowej. Dostałem je od pana Jankowskiego - mówi Jerzy Kryspin. Dla oszczędności zakręcił też kaloryfery ogrzewane prądem. Kupił grzejnik olejowy. Twierdzi, że teraz rachunki za prąd ma niższe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie