Gorzów: Miasto dołoży wspólnotom do remontów 5 mln złotych

Tomasz Rusek
Remont kamienic w GorzowieWspólnoty zrozumiały, że remonty to dobrze wydane pieniądze. Przestały się bać kredytów.
Remont kamienic w GorzowieWspólnoty zrozumiały, że remonty to dobrze wydane pieniądze. Przestały się bać kredytów. Anna Szmytkowska
5 mln zł dołoży w nadchodzącym roku miasto wspólnotom mieszkaniowym do remontów. - Kosztują nas coraz więcej, ale to dobrze wydane pieniądze - mówi wiceprezydent Ewa Piekarz.

Ul. Dzieci Wrzesińskich, przy wyjściu z podziemnego przejścia stoją dwa bloki. Oba w remoncie. - Były takie szaro-bure, nijakie. Teraz widzę pastelowe kolory. Pewnie, że ładnie. To dobrze, że administracja bierze się za remonty – mówi Wacława Furczyk.

Ale akurat te prace to nie tylko zasługa urzędników. Gdy w budynku jest część mieszkań własnościowych, a część komunalnych. Kiedy właściciele lokali zdecydują się na ocieplenie obiektu, miasto (poprzez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej) musi dokładać swoją część kosztów prac. Kiedyś były to względnie drobne kwoty: ponad 1 mln zł. W przyszłym roku będzie już 5 mln!

Gorzów: Miasto dołoży wspólnotom do remontów 5 mln złotych

Powód? – Wspólnoty zrozumiały, że remonty to dobrze wydane pieniądze. Przestały się bać kredytów. Ba!, kredyty stały się atrakcyjnym sposobem na zdobycie pieniędzy na odnowienie bloku. A kiedy wykłada wspólnota, pieniądze wykładamy i my – mówi wiceprezydent Piekarz.
W efekcie przez ostatnie lata na remonty 259 budynków przeznaczono 22,3 mln zł. – ZGM wyłożył z tego 10 mln zł, wspólnoty 12,3 mln zł – precyzuje Paweł Jakubowski, który kieruje Zakładem Gospodarki Mieszkaniowej. On też mówi, że to się wszystkim opłaca.

Przeczytaj również: Prawa i obowiązki członka każdej wspólnoty mieszkaniowej 

Podkreśla trzy razy, że remonty termomodernizacyjne, o których mowa, to co innego niż remonty fasad. - Tutaj nie ma pacykowania ściany. To robota na 150 proc. Jest robiony audyt energetyczny, ściany są ocieplane, wymieniane są okna, instalacje - wyjaśnia.

Czemu to takie opłacalne dla wspólnot i miasta? Bo Bank Gospodarstwa Krajowego, który daje pożyczki na ten cel, oddaje po zakończeniu prac do 16 proc. kosztów. To dlatego z tych wydanych przez pięć lat 22,3 mln zł do miasta i wspólnot wróciło już ponad 4,5 mln zł.

W 2013 r. modernizacje przejdzie kilkanaście budynków (nie ma jeszcze konkretnej liczby, nie wiadomo, ile wspólnot zdecyduje się na takie prace), m.in. przy ulicy Kosynierów Gdyńskich, Armii Polskiej, Dąbrowskiego czy Warszawskiej. Ryszard Bandur z tej ostatniej wspólnoty przyznaje: - Kredyty wspólnoty zaciągają nie dlatego, że chcą, tylko dlatego, że poszczególni właściciele nie dysponują gotówką na opłacenie swojego wkładu. Pożyczka jest jedynym opłacalnym wyjściem. I faktycznie jest oprocentowana tak, że warto ją wziąć.

R. Bandur zaznacza jednak, że wspólnoty mieszkaniowe, które chciałyby pójść tą drogą, muszą się liczyć z czasochłonnymi procedurami. – My ruszymy z remontem w 2013 r., a uchwałę podjęliśmy już w pierwszym półroczu tego roku – dodaje.

E. Piekarz jest przekonana, że z każdym rokiem liczba remontów będzie rosnąć. Miasto ma zamiar zawsze dokładać swoją część kosztów. - Zmienia się podejście ludzi. Kiedyś, w poprzednim systemie, własność była pojęciem abstrakcyjnym. ,,Ktoś'' dbał o remonty. Teraz trzeba zadbać samemu. I choć kosztuje nas to coraz więcej, są to świetnie wydane pieniądze.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie