Bydgoszcz: bez bieżącej wody i prądu, za to z ogromnymi długami

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Zadłużeni lokatorzyPrywatna kamienica przy ul. Zamoyskiego jest zadłużona na około pół miliona złotych
Zadłużeni lokatorzyPrywatna kamienica przy ul. Zamoyskiego jest zadłużona na około pół miliona złotych Jarosław Pruss
Udostępnij:
- Mieszkamy bez wody. Ostatnio właściciel odciął nam też energię elektryczną - skarżą się lokatorzy kamienicy przy ul. Zamoyskiego w centrum. Właściciel na to: - Bo od lat nie płacą czynszu.

W kamienicy liczącej około 100 lat mieszka teraz sześć rodzin. Rodziny albo samotni, bezrobotni, renciści, emeryci. Budynek w środku wygląda gorzej niż z zewnątrz. Główne drzwi wejściowe są prawie ciągle otwarte. Wchodzi, kto chce. Na półpiętrze śmierdzi fekaliami. Na ścianach klatki schodowej są trzy warstwy starych tynków. Pajęczyny przy starych, nie dających się zamknąć oknach aż się urywają od ciężaru kurzu. Balustrady przy schodach się chwieją. Jedynie skrzynki na listy są nowe, unijne.

Zobacz też: Spłaciła długi i już nie musi sprzedawać swoich mebli 

Tysiące złotych zaległości

Prawie wszyscy lokatorzy kamienicy zalegają z opłatami za mieszkania. Jedni - około 17 tysięcy złotych. Inni powyżej 10 tysięcy. Jeszcze inni parę tysięcy. Uzbierało się przez kilka, kilkanaście lat. Tłumaczą, że nie płacą, bo nie mają z czego. - Ledwo na jedzenie wystarcza - żalą się. Metraże mają tutaj kolosalne - jest kilka mieszkań o powierzchni ponad 100 metrów - to i opłaty wysokie. Wychodzi powyżej tysiąca za czynsz z innymi opłatami.

- Właściciel odciął nam wodę parę tygodni temu - opowiadają najemcy. - Targamy 5-litrowe baniaki ze sklepu przy Gdańskiej. Dzień w dzień. Ręce bolą. Twierdzą, że bez bieżącej wody mogą egzystować. Bez prądu - nie. - Jak żyć bez światła, lodówki, pralki, telewizora, odkurzacza, żelazka? Nawet telefony komórkowe nam wysiadły, no bo jak je naładować? - pytają.

Też miała problemy: Mieli ją eksmitować. Zrobią to? 

Właściciel posesji odciął im energię

Mieszkańcy opowiadają, że właściciel posesji odciął im energię bez uprzedzenia. Skontaktowaliśmy się z nim. - Trzeba było tak zrobić, bo spaliła się instalacja elektryczna. Groziło niebezpieczeństwo - wyjaśnia kamienicznik. - Tuż po odcięciu prądu zorganizowałem zebranie z lokatorami. Zapowiedziałem, że jeśli uzbierają 4 tysiące na usunięcie awarii, energia zostanie ponownie podłączona.

Właściciel dodaje, że lokatorzy od lat dają mu się we znaki. - Wszyscy są zadłużeni. Rozmawiam z nimi od kilkunastu lat. Bez efektu. W dwóch lub trzech przypadkach należności ściąga komornik. Dwie rodziny mają wyroki eksmisyjne do lokali socjalnych. Sąd wydał je 6 lat temu. W mieście jednak brakuje takich mieszkań. Jeden lokator ma przyznane miejsce w schronisku. Nie chce tam iść.

Przeczytaj koniecznie: Czy będą masowe eksmisje dłużników 

Na ile zadłużona jest nieruchomość?

- Na około pół miliona złotych - szacuje właściciel. - Proszę się nie dziwić, że już nie wytrzymuję. 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

KE akceptuje Krajowy Plan Odbudowy - wizyta Ursuli von der Leyen

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej RegioDom
Dodaj ogłoszenie