Usuwanie azbestu z budynków w Opolu. Miasto dopłaci

Artur Janowski
Usuwanie azbestu z budynków w Opolu. Miasto dopłaciNajwięcej azbestu jest na wieżowcach na osiedlu AK w Opolu (dawny ZWM).
Usuwanie azbestu z budynków w Opolu. Miasto dopłaciNajwięcej azbestu jest na wieżowcach na osiedlu AK w Opolu (dawny ZWM). Archiwum
Opolski ratusz będzie przyznawać bezzwrotne dotacje na usunięcie tego niebezpiecznego materiału, jego wywózkę i unieszkodliwienie. Start programu jeszcze w tym roku.

Program umożliwi wspólnotom, firmom prywatnym, a także spółdzielniom mieszkaniowym starać się o pieniądze, które pomogą w usuwaniu azbestu.

- Pieniądze będą pochodzić z budżetu miasta i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w tym roku powinniśmy przyznać pierwsze dotacje - zapowiada Małgorzata Rabiega, naczelnik wydziału rolnictwa i ochrony środowiska w urzędzie miasta.

Czytaj więcej wiadomości z Opola

Dotacje są potrzebne, bo ratusz chce przyspieszyć usuwanie azbestu z Opola.

Jak wynika z inwentaryzacji, przeprowadzonej jeszcze w 2010 roku, łącznie azbest zajmuje w mieście ponad 140 tysiące metrów kwadratowych.

Jest nie tylko na elewacjach i dachach budynków, ale także we wnętrzach, np. w obudowach zsypów czy wind. Wciąż mamy także rury azbestowe, przez które płynie woda do mieszkań.

Najwięcej azbestu jest w Gosławicach, na Półwsi, w Śródmieściu i w Zakrzowie.

Czytaj także: Azbest z bloków w Kędzierzynie-Koźlu nie zniknie szybko 

Gosławice to przede wszystkim osiedle Armii Krajowej, gdzie na wielu blokach znajdują się płyty azbestowe (szczególnie: budynki przy ulicach Bytnara Rudego, Stefana Grota Roweckiego czy mjr. Hubala).

- Bloki powstawały, gdy ten materiał był często używany. Nikt wtedy jeszcze nie wiedział, że jest szkodliwy - tłumaczy Małgorzata Rabiega. 

Dziś już nie ma wątpliwości co do tego, że azbest trzeba usuwać z budynków. Dlatego wiele lat temu zakazano jego produkcji, a do 2032 roku materiał ma zniknąć ze wszystkich budynków w Polsce. Tyle, że będzie to bardzo trudne, wciąż brakuje pieniędzy na jego usuwanie i utylizację.

Jak szacują autorzy programu przygotowanego na zlecenie miasta, na usunięcie azbestu tylko w Opolu potrzeba około 19 mln zł.

- Suma pokazuje skalę problemu, z którym musimy się wszyscy zmierzyć - przyznaje Małgorzata Rabiega. - Niestety na razie w budżecie na 2013 rok mamy na ten cel 100 tysięcy złotych. Ile uda się pozyskać z WFOŚ jeszcze nie wiadomo. Najpierw musimy podjąć uchwałę, a potem zebrać wnioski. Takie zasady narzuca fundusz.

Czytaj także: Bezkarnie można truć azbestem?

Chętni na dotację muszę jednak pamiętać, że finansuje ona tylko usuwanie azbestu, a nie np. położenia nowego dachu. Te koszty są po stronie właściciela i dla wielu osób mogą być nie do pokonania. Dodatkowo warto pamiętać, że pieniądze przysługują tylko tym, którzy w 2010 roku zostali ujęci w inwentaryzacji azbestu, zleconą przez ratusz.

Decydujące o przyznaniu wsparcie będzie kolejność złożenia wniosku i pilność wykonania prac.

- Na pewno pierwsze dotacje nie będą duże, ale od czegoś trzeba zacząć. Mam nadzieję, że w kolejnych latach będą wzrastać - mówi Małgorzata Rabiega. 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie