Urząd nie zna stanu wodociągów. Zapłacą mieszkańcy

redakcja.regiodom
Urzędnicy nie znają stanu nieszawskich wodociągówTylko połowa produkowanej wody trafia do odbiorców. Gdzie podziewa się reszta - nie wiadomo.
Urzędnicy nie znają stanu nieszawskich wodociągówTylko połowa produkowanej wody trafia do odbiorców. Gdzie podziewa się reszta - nie wiadomo. Wojciech Alabrudziński
Niewykluczone, że Nieszawa pobiła rekord Polski. Więcej niż połowa produkowanej wody na zaopatrzenie mieszkańców to... ubytki. Od września mieszkańcy zapłacą za wodę więcej, bo trzeba pokryć straty.

Sprawa nowych opłat za wodę i ścieki miała być omawiana już na poprzedniej sesji, ale brakowało m.in. opinii burmistrza, toteż podjęcie uchwały w tej sprawie przeniesiono na wtorkowe posiedzenie. Tym razem była i opinia Przemysława Jankowskiego, zastępcy burmistrza, i wyjaśnienia Janusza Kułakowskiego, kierownika Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, dlaczego ponad 50 proc., a okresami nawet ponad 60 procent, produkowanej wody do picia gdzieś ginie, podczas gdy mieszkańcy narzekają na marne ciśnienie wody w kranach.

Kierownik Kułakowski tłumaczy, że zakład przejął ponad 40-letni wodociąg i już wówczas były wycieki. Sprawdzono podobno całą sieć, wymieniono zasuwy w niektórych miejscach i hydranty. W sumie wydano na to prawie 10 tys. złotych. Także podczas remontu Placu Jagiellończyka wymienione zostały wszystkie przyłącza i dwa cieknące hydranty. W listopadzie ubiegłego roku zepsuła się Stacja Uzdatniania Wody, a gdy ją naprawiono, trzeba było sieć płukać, a to też ubytki.

Zobacz: Zużycie wody wyższe, niż pokazuje wodomierz. Jak się je rozlicza?

- Nie wykluczam przecieków na trasie wodociągu, a także kradzieży wody poprzez blokowanie wodomierzy, „dzikie obejścia" czy nielegalne przyłącza. Wyeliminować te nieprawidłowości może tylko specjalistyczna firma, na którą nie stać naszego zakładu - nie ukrywał kierownik.

Komisja Rewizyjna i Komisja Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej bardzo skrupulatnie podliczyły wszystkie metry sześcienne wody, wyprodukowanej i sprzedanej. Wyniki są zatrważające, bo wyszło, że produkcja w pierwszym półroczu 2011 roku w stosunku do produkcji w pierwszym półroczu 2010 roku wzrosła o 28 tys. 20 m sześciennych (62, 38 proc.), ale jej sprzedaż wzrosła tylko o 976 m sześciennych (3, 48 proc.). Wynika z tego, że ubytki wzrosły o 27 tys.44 m sześcienne czyli 239,32 procent(!). Dlatego pojawiło się kilka wniosków, od kontroli podłączeń posesji do sieci, przez diagnostykę sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, po egzekwowanie kar za nielegalny pobór wody.

Zgodnie z przepisami rada musiała przyjąć zaproponowane przez burmistrza taryfy opłat za wodę w wys. 2 zł 70 gr plus 8 proc. VAT i 3 zł 80 gr + VAT za metr sześcienny ścieków. Gdyby ich nie przyjęła i tak weszłyby w życie po 70 dniach. Nowe opłaty będą obowiązywać od 1 września. Jednocześnie rada zobowiązała burmistrza do poszukania pieniędzy, by dopłacać ZGKiM 1 zł 20 gr do każdego metra sprzedanej wody.

Miejski wodociąg nie zawsze był w rękach miasta. Na wiele lat wydzierżawiono go spółce „Budorol", przedtem wydając wiele pieniędzy na remont sieci. Tak naprawdę nikt nie wie, jaki jest jej stan obecnie. Stąd słuszny postulat radnych, by dokonać rzetelnego jej przeglądu. Bez tego woda będzie „umykać" i lać się nie wiadomo gdzie, jak ma to miejsce na ul. Warszawskiej, gdzie od dwóch tygodni, jak sygnalizują mieszkańcy, wycieka strumykiem spod płytek chodnikowych.

Jadwiga Aleksandrowicz

jadwiga.aleksandrowicz@pomorska.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie