Toruń: Ratusz żąda eksmisji mieszkanki, która stara się wykupić dom

redakcja GP, Katarzyna Fus
Toruń: Ratusz żąda eksmisji mieszkanki, która stara się wykupić dom- Będę walczyć do końca o dom dla siebie i synów - mówi Małgorzata Rybacka.
Toruń: Ratusz żąda eksmisji mieszkanki, która stara się wykupić dom- Będę walczyć do końca o dom dla siebie i synów - mówi Małgorzata Rybacka. Katarzyna Fus
- Prezydent chce się mnie pozbyć - uważa Małgorzata Rybacka. Ratusz żąda eksmisji mieszkanki, która stara się wykupić dom. W obronie torunianki stoją sąsiedzi, rzecznik praw obywatelskich i radni.

Cała ta sprawa doprowadziła do tego, że podupadłam na zdrowiu, żyję w stresie i boję się, że zwyczajnie mnie wyrzucą - mówi zapłakana Małgorzata Rybacka, która wynajmuje od miasta dom przy ul. Bartkiewiczówny 102 w Toruniu. - Nie rozumiem, dlaczego prezydent chce się mnie stąd pozbyć?

Dom razem z 500-metrową działką choć należy do miasta, jest w rękach rodziny pani Małgorzaty od 70 lat. - Zainwestowaliśmy tu, musieliśmy - przyznaje pani Rybacka. - Administracja nie wykazywała bowiem żadnego zainteresowania nieruchomością, nie reagowała na prośby o remonty, a dom się walił.

Od lat 80. państwo Rybaccy zgłaszali potrzebę prowadzenia tu napraw, ale odzewu nie było. Sami więc wymienili okna, wyremontowali łazienkę, założyli nowe ogrzewanie. Sadzili też i pielęgnowali drzewa w ogrodzie. Licząc przy tym, że kiedyś będą mogli działkę wykupić.

Problem pojawił się w zeszłym roku, gdy pani Rybacka - dziś wdowa mieszkająca w domu z synem, zgłosiła chęć wykupienia nieruchomości z bonifikatą.

Miasto odmówiło. Co więcej, okazało się, że działkę chce sprzedać w trybie przetargu, bo jest to atrakcyjna nieruchomość. Mieszkanka trafiła na listę wykwaterowań i zaproponowano jej mieszkanie w innej lokalizacji.

W tej sytuacji kobieta zaproponowała, że zapłaci za prawo własności po cenie rynkowej. Nagle jednak okazało się, że ratusz sprzedawać nie będzie, a nieruchomość potrzebna jest na rodzinny dom dziecka. - Miasto nie ma obowiązku sprzedawać własnych nieruchomości - tłumaczy Aleksandra Iżycka, rzeczniczka prezydenta. - Mamy sporo zadań związanych z wprowadzeniem ustawy o pieczy zastępczej. Priorytetem jest dla nas znalezienie miejsc, które moglibyśmy wykorzystać właśnie na lokalizację rodzinnych domów dziecka.

I właśnie z tego powodu miasto zwróciło się do sądu o wydanie nakazu eksmisji wobec torunianki.

Pani Rybacka uważa, że ma prawo pierwokupu tej nieruchomości i nie zgadza się na eksmisję. Zwróciła się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich. Ten odpowiedział, że okoliczności w ocenie rzecznika „nie dają podstaw do wykwaterowania wnioskodawczyni w trybie pilnym do wskazanego lokalu zamiennego." Nakazał też gminie okazanie dokumentów uprawniających do ubiegania się o eksmisję.
Sprawą zainteresowali się też radni. Nie udało się doprowadzić do głosowania nad uchwałą w sprawie sprzedaży.

Za to radni Michał Rzymyszkiewicz i Maciej Cichowicz złożyli wniosek o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia komisji infrastruktury i ochrony środowiska. Chcą, by prezydent przedstawił przyczyny i uzasadnienie postępowania. Posiedzenie odbędzie się w poniedziałek.

- Byłem przerażony, gdy dowiedziałem się o okolicznościach tej sprawy - przyznaje Michał Rzymyszkiewicz, radny PO. - W świetle przedstawionych faktów, uważam, że to, jak postępuje pan prezydent wobec mieszkanki tego miasta, jest bezduszne.

Na razie nie ma terminu rozprawy w sprawie eksmisji pani Rybackiej.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie