Fundusz Mieszkań na Wynajem zagrozi deweloperom?

Zuza Gunia
Bank Gospodarstwa Krajowego tworzy Fundusz Mieszkań na WynajemFundusz Mieszkań na Wynajem zagrozi deweloperom?
Bank Gospodarstwa Krajowego tworzy Fundusz Mieszkań na WynajemFundusz Mieszkań na Wynajem zagrozi deweloperom? archiwum/Andrzej Muszyński
Bank Gospodarstwa Krajowego rusza z projektem budowy mieszkań pod wynajem. Jednak deweloperzy nie widzą w tym zagrożenia dla swojej działalności.

Bank Gospodarstwa Krajowego chce zainwestować w ciągu pięciu lat, pięć miliardów złotych na budowę mieszkań pod wynajem. Będą one udostępniane po preferencyjnych cenach, jednak jak zapewniają pomysłodawcy ma to przynosić zysk. W początkowym zamyśle fundusz miał wykupywać budynki od deweloperów, jednak koncepcja się zmieniła i  BGK zamierza je samodzielnie wybudować. Deweloperzy nie czują się przez to zagrożeni.

Zobacz też: Miasto kupi mieszkanie, a kredyt będą spłacać lokatorzy. Czy to realne? 

 - Mieszkaniami na wynajem, które w przyszłości będzie oferował fundusz będą interesowały się głównie osoby, dla których zakup mieszkania nie wchodzi w najbliższej przyszłości w rachubę. Tak więc, działalność BGK będzie stała niejako obok komercyjnego rynku mieszkaniowego, a nie jako jego bezpośrednia konkurencja - przekonuje Robert Ziółek, prezes zarządu Dolcan.

Dodaje również, że wynajmem mieszkań od BGK będą zainteresowani ci, którzy np. wyjeżdżają za pracą do innego miasta. Raczej nie kupują oni mieszkań, więc nie będzie to konkurencją dla deweloperów.

Podobnie uważa Andrzej Gutowski z Ronson Development. Według niego łatwiejsza dostępność mieszkań do wynajęcia zwiększy mobilność Polaków i docelowo poprawi sytuację na rynku pracy.

Według Dariusza Cholewy z Echo Investment, BGK nie stanie się od razu potęgą na rynku polskich nieruchomości.

-Taki potencjał powstaje latami. Jeśli BGK będzie chciał przyspieszyć ten proces, być może będzie zainteresowany kupowaniem gotowych projektów czy usług od doświadczonych firm deweloperskich - mówi Cholewa.

Czytaj: Idea cohousingu - więcej niż zwykł dom 

Oferta BGK będzie skierowana do wąskiej grupy docelowej, uważa Mirosław Kujawski z LC Corp. Przypomina on, że w założeniach BGK ma uzyskać stopę zwrotu z najmu na poziomie nie niższym niż 4 proc. co ogranicza pole inwestycji do tych zlokalizowanych przede wszystkim w centrum, a przedmiotem transakcji mogą być praktycznie tylko mieszkania jedno i dwupokojowe.

W podobnym tonie o Funduszu Mieszkań na Wynajem wypowiada się Katarzyna Daszkiewicz z Grupy Inwest.

- Wciąż jednak przeważająca część społeczeństwa hołduje zasadzie, że „lepsze ciasne, ale własne”,  woląc zadłużyć się i kupić choćby kawalerkę, niż mieszkać u kogoś. Poza tym, nie wiadomo jeszcze nic o wymogach, jakie trzeba będzie spełniać by mieć prawo najmu w budynkach funduszu. W istniejącym niegdyś Towarzystwie Budownictwa Społecznego mieszkania nie były dostępne dla wszystkich - tłumaczy Daszkiewicz.

Edward Laufer z Vantage Development, uważa budownictwo pod wynajemza bardzo dobry pomysł . Zauważa, że w wielu miastach jest widoczny niedobór tego typu inwestycji. Jednak, według niego, to nie państwo powinno wychodzić z inicjatywą, ale ukształtować przepisy w taki sposób, by zachęcić inwestorów.

- Przekazywanie środków publicznych do tworzenia przedsięwzięć konkurencyjnych zawsze kończyło się źle. Nie wspierało rozwoju przedsiębiorczości, co w konsekwencji negatywnie wpływało na wzrost gospodarczy. Branża deweloperska i budowlana to jeden z motorów napędowych polskiej gospodarki, a także tysiące miejsc pracy w skali kraju - przypomina Edward Laufer.

Jednak Piotr Kijanka z Wawel Service nie lekceważy zagrożenia. Twierdzi, że program wywrze duży wpływ na rynek deweloperski w największych miastach. Dodaje również, że czas pokaże jakie będzie zainteresowanie tego typu wynajmem i czy ceny pozostaną na takim poziomie, jaki zakłada BGK. Jeśli tak się stanie uderzy to w rynek najmu, nie w rynek mieszkaniowy.

Obejrzyj: Kielecka spółdzielnia mieszkaniowa zlekceważyła pieniądze od dewelopera

Wawel Service prowadzi własny projekt "Wynajmij, potem kup", który skierowany jest do osób, które nie posiadają jeszcze wystarczającej zdolności kredytowej. Czynsz płacony w trakcie wynajmu jest traktowany jako wkład własny i pomniejsza ostateczną cenę mieszkania.

- Klienci mogą wynajmować lokal tak długo, aż zbudują swoją zdolność kredytową, która pozwoli im na zaciągnięcie kredytu i zakup mieszkania - wyjaśnia Piotr Kijanka.

Wysokie ceny gazu. Gazprom szantażuje Europę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie