Włocławek: właściciela ruiny czeka areszt

redakcja GP, Joanna Lewandowska
Budynek przy ul. Stodólnej we WłocławkuBudynek przy ul. Stodólnej we Włocławku od dawna nadaje się już tylko do rozbiórki.
Budynek przy ul. Stodólnej we WłocławkuBudynek przy ul. Stodólnej we Włocławku od dawna nadaje się już tylko do rozbiórki. Wojciech Alabrudziński
Udostępnij:
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu właściciela budynku po byłym więzieniu carskim. W najbliższym czasie wystosowany zostanie list gończy.

To dla nas bardzo dobra wiadomość - cieszy się Cezary Tumiński, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Zadowolonych z werdyktu sądu jest więcej, bo decyzja o tymczasowym aresztowaniu to długo oczekiwany przełom w tej ciągnącej się już kilkanaście lat sprawie.

Budynek przy ul. Stodólnej we Włocławku od dawna nadaje się już tylko do rozbiórki, jednak mimo iż nadzór budowlany słał do właściciela liczne pisma w tej sprawie, ten nie zrobił nic. Stan techniczny budynku systematycznie się pogarszał, dlatego przed kilkoma tygodniami zdecydowano o zamknięciu tej części ulicy Stodólnej dla ruchu pieszego i kołowego.

Konsekwencją tej decyzji jest to, że problem ruiny przestał być już tylko kwestią estetyczną. Włocławianie zmuszeni do stania w korkach coraz głośniej zaczęli domagać się od odpowiednich służb bardziej zdecydowanego działania. - To skandal, że nic się nie dzieje, ta ruina już dawno powinna być wyburzona! - pisali na forach internetowych.

Inspektor Cezary Tumiński zapewniał, że nadzór budowlany robi co może, jednak poprzez zupełny brak możliwości nawiązania kontaktu z właścicielem, ma związane ręce. Bo, jak mówią przepisy, za stan techniczny budynku zgodnie z przepisami prawa budowlanego odpowiada właściciel lub zarządca budynku.

Nadzieja na przyśpieszenie sprawy pojawiła się wraz z decyzją prokuratury o złożeniu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania.

Jak usłyszeliśmy od Waldemara Kwiatkowskiego, zastępcy prokuratora rejonowego, sąd przychylił się do złożonego przez prokuraturę wniosku. Jeśli więc właściciel sam się nie zgłosi, zostanie do aresztu doprowadzony siłą.- Wydamy list gończy - zapewnia prokurator Kwiatkowski.

Dla inspektoratu nadzoru budowlanego możliwość kontaktu z właścicielem jest sprawą kluczową. Chodzi bowiem o to, żeby powiedział, czy zamierza sam zburzyć te ruinę, czy zrzeka się nieruchomości na rzecz miasta.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Chcesz pobalować? Nie w mieszkaniach od Airbnb

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej RegioDom
Dodaj ogłoszenie