Włocławek: Gaz wybuchł, gdy mieszkanka odkręciła kran... Czy spółdzielnia zlikwiduje w końcu junkersy?

redakcja GP, Andrzej Galczak
Piętnastoletni podgrzewacz wody już raz wybuchł...Piętnastoletni podgrzewacz już raz wybuchł. Skończyło się „jedynie” utratą przytomności
Piętnastoletni podgrzewacz wody już raz wybuchł...Piętnastoletni podgrzewacz już raz wybuchł. Skończyło się „jedynie” utratą przytomności Andrzej Galczak
- Chciałam się umyć, odkręciłam kran i po chwili nastąpił wybuch gazu, straciłam przytomność - wspomina pani Maria. W innym mieszkaniu bloku przy ul. Jagiellońskiej we Włocławku piecyk włączył się samoczynnie.

Maria Laszenko mieszka w bloku przy ul. Jagiellońskiej we Włocławku. Woda podgrzewana jest gazowymi piecykami.

- Któregoś dnia, gdy chciałam się umyć, odkręciłam kran i po chwili nastąpił wybuch - opowiada mieszkanka. - Eksplozja odrzuciła mnie na ścianę. Straciłam przytomność. Nie wiem jak długo leżałam. Spółdzielnia już dawno powinna zlikwidować junkersy i podłączyć nas do miejskiej sieci ciepłowniczej. Za każdym razem boję się używać piecyka, choć został wyremontowany. Stara jest tylko obudowa. Środek został wymieniony na nowy. Do mycia naczyń jednak podgrzewam wodę na kuchence, w garnku.

Niebezpieczne zdarzenie przeżył też sąsiad pani Marii. W jego łazience gaz zapalił się w nocy. Nikt nie korzystał wtedy z piecyka. Gdy mężczyzna zerwał się z łóżka, ogień mocno już buchał. Na szczęście udało mu się zamknąć zawór gazu.

Takie sytuacje najczęściej zdarzają w przypadku starych, mocno wyeksploatowanych urządzeń. - Współczesne podgrzewacze wody zasilane gazem są bardzo efektywne i bezpieczne w użytkowaniu - mówi Zdzisław Hejna, prezes Włocławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Ponadto koszt podgrzania gazem metra sześciennego wody jest dwu-, trzykrotnie niższy niż w instalacjach centralnych.

Czy jest szansa na likwidację podgrzewaczy gazowych i podłączenie tego bloku do sieci MPEC?

Prezes Włocławskiej SM podkreśla, że nie jest to prosta wymiana. - Z uwagi na wiek budynku i stan rur, podczas takich prac należy wymienić także instalacje wody zimnej i kanalizację. W ich miejsce trzeba podłączyć ciepłą wodę użytkową wraz z obwodem cyrkulacji.

Koszt wykonania tych prac szacuje się na ok. 120 tys. złotych. W tym roku WSM zlikwiduje junkersy w budynku przy ul. Bojańczyka 10, wybudowanym w połowie lat siedemdziesiątych. Pani Maria mieszka w swoim bloku od 1968 r. Kiedy więc w jej mieszkaniu może popłynąć woda podgrzana przez miejską ciepłownię? - Trudno powiedzieć - odpowiada szczerze prezes Hejna. - Najpierw trzeba zgromadzić pieniądze na funduszu remontowym bloku. Z tego pokryjemy koszty podłączenia budynku do sieci ciepłowniczej.

W zasobach WSM jest jeszcze trzydzieści pięć budynków z gazowymi, przepływowymi podgrzewaczami wody. Corocznie montowane są instalacje wody ciepłej w jednym budynku.

Z matematycznego działania wynika, że mieszkańcy ostatniego bloku doczekają się likwidacji junkersów za 35 lat. Czy budynek przy ulicy Jagiellońskiej będzie wtedy jeszcze stał?

Wysokie ceny gazu. Gazprom szantażuje Europę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie