Szczecin: Eksmisja, ale w miejscu

GDP
Szczecin: Eksmisja, ale w miejscuSzczecin: Eksmisja, ale w miejscu
Szczecin: Eksmisja, ale w miejscuSzczecin: Eksmisja, ale w miejscu Sebastian Wołosz
Tysiąc dłużników dostanie nakaz wyprowadzki do... swojego mieszkania. To nowy bat na tych co nie płacą rachunków. Pierwsze wezwania trafią już w tym tygodniu.

Mariusz Parkitny
mariusz.parkitny@mediaregionalne.pl

Szczecin jako pierwsze miasto w Polsce na tak wielką skalę organizuje tzw. eksmisje w miejscu. Z ok. 20 tysięcy najemców mieszkań komunalnych, wyroki eksmisyjne ma 3,5 tysiąca osób. Ich niezapłacone czynsze to razem ok. 100 mln zł. Ściąganie tych pieniędzy trwa od lat i do tej pory było mało skuteczne. Powód? Większość - ok. 2,5 tysiąca dłużników - ma w wyrokach wskazanie lokalu socjalnego.
- A to wiąże się z tym, że lokal socjalny, do którego rodzina ma zostać wyeksmitowana, musi być wyremontowany. Brak takich mieszkań socjalnych do realizacji wyroków skutkuje tak dużą liczbą oczekujących na eksmisje - wyjaśnia Tomasz Owsik-Kozłowski z Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych w Szczecinie.

Dlatego rozwiązaniem ma być eksmisja w miejscu. Można ją przeprowadzać o każdej porze roku, bo nie ma tu okresów ochronnych.

Korzyść tylko chwilowa

Mieszkaniec podpisuje umowę z zarządcą (np. ze ZBiLK-iem) oraz porozumienie, że zostaje w zajmowanym lokalu, który zmienia status na socjalny. To oznacza, że będzie płacił mniejszy czynsz i nie musi przeprowadzać się do mieszkania o gorszym standardzie. Ale korzyści będą tylko chwilowe, jeśli nie zacznie spłacać zaległości, albo zacznie robić nowe długi.

- Eksmisja w miejscu to nie nagroda dla eksmitowanych, ponieważ lokal socjalny dużo łatwiej stracić, choćby w przypadku kolejnych zaległości czynszowych - dodaje Owsik-Kozłowski.

ZBiLK ma już listę tysiąca osób, które będą eksmitowane tą metodą. Jej przygotowanie trwało kilka miesięcy. Są na niej jedynie ci, którzy co prawda nie płacą czynszu, ale do tej pory nie byli uciążliwi dla sąsiadów. Uciążliwi będą trafiać do odrębnych mieszkań socjalnych lub pomieszczeń tymczasowych (lokale o obniżonym standardzie).

- Liczymy na to, że eksmisje w miejscu zmobilizują najemców do regulowania długów. Alternatywa jest utrata mieszkania w ciągu najbliższych dwóch lat - dodaje Owsik - Kozłowski.

Odzyskać sto mieszkań

Co dalej z odzyskanymi mieszkaniami? Trafią na listę wolnych lokali. Będą wykorzystywane w zależności od potrzeb: część zostanie wyremontowana na potrzeby lokali socjalnych, inne posłużą osobom eksmitowanym do ponownego zamieszkania (jeśli spłacą długi), część zostanie wynajęta w zamian za wykonanie remontu.

W 2012 roku ZBiLK odzyskał 80 mieszkań. Na ten rok plany są ambitniejsze. ZBiLK chce odzyskać ponad setkę lokali.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie