Siedzuń sosnowy, czyli „kozia broda” albo szmaciak. Co to za grzyb i gdzie rośnie? Sprawdź, czy jest jadalny i co z niego zrobić

Katarzyna Laszczak
„Kozia broda”, czyli siedzuń to grzyb o zaskakującym wyglądzie i przyjemnym smaku.
„Kozia broda”, czyli siedzuń to grzyb o zaskakującym wyglądzie i przyjemnym smaku. MartaWroblewska/pixabay.com
Tak zwana kozia broda to jeden z bardziej oryginalnych grzybów, jakie rosną w polskich lasach. Jeszcze kilka lat temu był gatunkiem chronionym, ale obecnie można go zbierać i jeść. Podpowiadamy, jak wygląda grzyb „kozia broda”, z czym można go pomylić oraz co z niego zrobić.

Spis treści

„Kozia broda”, czyli siedzuń albo szmaciak

Siedzunie to jedne z bardziej oryginalnych grzybów. Jeśli w lesie rozglądacie się tylko za „kapeluszami na nóżkach”, to te grzyby zdecydowanie wychodzą poza schemat. W Polsce rośnie przede wszystkim siedzuń sosnowy (Sparassis crispa). Kiedyś był też znany jako szmaciak lub szmaciak gałęzisty, a jego najbardziej popularna nazwa potoczna to kozia broda. Ten grzyb do 2014 r. był pod ochroną, jednak obecnie już nie jest i można go zbierać. Znacznie rzadszy i nadal pod ochroną (częściową) jest siedzuń dębowy (Sparassis brevipes). Można także spotkać informacje o siedzunie jodłowym, jednak okazuje się, że to ten sam gatunek, co dębowy.

Jak wygląda siedzuń sosnowy?

Ten grzyb wytwarza kuliste owocniki, przypominające kalafior lub morską gąbkę (skojarzenie z pozwijanym makaronem typu falbanka również jest na miejscu). Osiąga kilka- kilkanaście centymetrów średnicy i 10-15 cm wysokości. Osadzony jest na krótkim trzonie. Młode siedzunie mają kremowy lub żółtawy kolor, potem ciemnieją i brązowieją.

Z czym można pomylić „kozią brodę”?

Siedzunia sosnowego można pomylić przede wszystkim z siedzuniem dębowym (jodłowym). Dla nas nie jest to groźna pomyłka, bo ten grzyb jest również jadalny (choć jego smak jest opisywany jako gorszy), jednak jest on zagrożony wyginięciem i objęty częściową ochroną (co oznacza, że na jego zbiór trzeba mieć pozwolenie). Zatem dla dobra przyrody uważajmy na rozróżnienie tych grzybów. Siedzuń dębowy ma jaśniejszy kolor i jest znacznie mniej pofałdowany niż sosnowy.
Na pierwszy rzut oka podobne są koralówki (to grzyby niejadalne lub trujące, w zależności od gatunku) oraz niejadalnym świecznikiem rozgałęzionym. Można je odróżnić zwracając uwagę na kształt listków, które u siedzuni są silnie spłaszczone.

Czy siedzuń sosnowy jest jadalny i jak go przyrządzić?

„Kozia broda” to grzyb jadalny, o łagodnym, lekko orzechowym smaku. Jednak nie wszyscy grzybiarze w równym stopniu zachwycają się jego walorami. Najlepiej zbierać młode, jędrne owocniki. Siedzunie można przyrządzać na różne sposoby. Aby poznać ich smak, warto zacząć od wersji podsmażonej na maśle z solą. Można dodać cebulkę i /lub jajka i zrobić jajecznicę. Kozią brodę można też przygotować w wersji panierowanej, a także w postaci „flaczków” czy zupy.

Gdzie rosną „kozie brody” i kiedy jest na nie sezon?

Siedzunie sosnowe rosną najczęściej w pobliżu sosen, ale też świerków i daglezji. Owocniki pojawiają się od lipca do października/listopada.

Przechowywanie w ogrodzie

Materiały promocyjne partnera
Dodaj firmę
Logo firmy Główny Inspektorat Sanitarny
Warszawa, Targowa 65
Autopromocja
od 12 lat
Wideo

Jak złodzieje oznaczają domy, które chcą okraść?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na regiodom.pl RegioDom