Raport. Grudniowe zmiany na rynku nieruchomości

Jacek Szydłowski, Open Finance, domy.pl
mieszkania Na rynku mieszkaniowym panuje zastój. Ożywienia można się spodziewać dopiero na wiosnę.
mieszkania Na rynku mieszkaniowym panuje zastój. Ożywienia można się spodziewać dopiero na wiosnę. Maciej Kaczanowski
Udostępnij:
Koniec roku to zwykle czas wyciszenia na rynku mieszkaniowym. Tym razem byłoby podobnie, gdyby nie wygasający program Rodzina na Swoim. Chętni do skorzystania z dopłat do kredytów zawierają właśnie umowy, inni kontynuują jeszcze poszukiwanie mieszkania.

Niestety ofert, mieszczących się w kryteriach wyznaczonych w ramach rządowego programu Rodzina na Swoim (RnS), jest bardzo mało. Według analityków, choć ruch na rynku jeszcze widać, to o gorączce nie może być mowy. Myśli większości potencjalnych klientów zaprzątają już kwestie związane ze świętami Bożego Narodzenia.
– Ożywienia na rynku należy się spodziewać z początkiem Nowego Roku – ocenia Marcin Krasoń, analityk firmy Open Finance.**

Średnie pensje, a ceny mieszkań – najlepiej jest w woj. lubuskim

Z końcem listopada Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w województwach. Z porównania tych danych oraz publikowanych przez portal domy.pl średnich cen ofertowych mieszkań w stolicach województw wynika, że w najbardziej korzystnej sytuacji są osoby pracujące w woj. łódzkim, śląskim i lubuskim.
Za miesięczną pensję mieszkańcy mogą kupić odpowiednio:

  • 0,64 metra kwadratowego mieszkania – w woj. łódzkim,
  • 0,69 mkw. – w woj. śląskim,
  • 0,77 mkw. – w woj. lubuskim.

Ile muszą pracować mieszkańcy tych regionów, by kupić 50-metrowe mieszkanie? Jeśli zarabiają lokalną średnią, to w Łodzi wystarczy 78 miesięcznych pensji. W Katowicach 72, a w Gorzowie Wielkopolskim niespełna 65 pensji.

Najdłużej na mieszkania w stolicach swoich województw muszą pracować zatrudnieni na Dolnym Śląsku, Mazowszu i w Małopolsce. Na 50-metrowe mieszkanie we Wrocławiu potrzeba ponad 111 średnich dolnośląskich pensji. Na Mazowszu, na podobne M trzeba odkładać aż przez 130 miesięcy (prawie 11 lat).

Najdłużej na własne mieszkanie o metrażu 50 mkw. muszą pracować zatrudnieni w Małopolsce. Za średnią pensję można tam kupić zaledwie 0,36 m2 mieszkania w Krakowie. Na cały lokal trzeba oszczędzać przez 139 miesięcy.

Średnie ceny ofertowe mieszkań w największych miastach Polski w listopadzie 2012 roku

Raport. Grudniowe zmiany na rynku nieruchomości

Źródło: Open Finance__, domy.pl

Nowe dopłaty do kredytów hipotecznych

Najważniejszą wiadomością dla osób rozważających zaciągnięcie kredytu hipotecznego była w ostatnich tygodniach zapowiedź wprowadzenia rządowego programu, który ma zastąpić likwidowaną Rodzinę na Swoim (RnS). To program Mieszkanie dla Młodych (MdM).

– Chodzi o dofinansowywanie wkładu własnego młodym osobom, kupującym na kredyt swoje pierwsze mieszkanie – wyjaśnia Krasoń – W porównaniu do RnS zabraknie możliwości budowy lub kupna domu. O dofinansowanie mogą się starać tylko osoby do 35 roku życia. Ponadto do wyboru będą tylko mieszkania z rynku pierwotnego – od deweloperów.

Podstawowa dopłata wyniesie 10 proc. wartości mieszkania, ale liczonej nie według średniego wskaźnika kosztu odtworzenia 1 mkw. powierzchni użytkowej, obowiązującego dla danej gminy. Dofinansowanie do wkładu własnego będzie można uzyskać maksymalnie do 50 mkw mieszkania. Dla lokali o powierzchni większej (maksymalnie 75 mkw.) dopłata i tak naliczona zostanie tylko do 50 mkw. Dofinansowanie może jednak wynieść 15 proc., jeśli w dniu składania wniosku nabywca mieszkania ma przynajmniej jedno dziecko. Dopłata wzrośnie o kolejne 5 proc., jeśli w ciągu pięciu lat od otrzymania dofinansowania w rodzinie pojawi się trzeci lub kolejny potomek.

– Dla młodych ludzi będzie to spory zysk, który z jednej strony przełoży się na obniżenie raty kredytowej przez cały okres spłacania kredytu, a z drugiej podniesie ich zdolność kredytową, co ułatwi dostęp do finansowania – ocenia Krasoń.

Są też minusy: Z Mieszkania dla Młodych skorzysta mniej Polaków niż z Rodziny na Swoim 

Niestety, w ofertach bankowych ożywienia brak. Pod koniec listopada Polbank zmienił politykę kredytową, obniżając maksymalne możliwe LtV do 80 proc. (kredyt maksymalnie na 80 proc. wartości nieruchomości). Marże kredytów w euro i w złotych podniósł Bank Zachodni WBK. Zmian na korzyść klientów pojawia się niewiele.

Kredyty już spłacane: Rada Polityki Pieniężnej tnie stopy procentowe

Klienci spłacający kredyty hipoteczne otrzymali w grudniu prezent od Rady Polityki Pieniężnej – drugą tej jesieni obniżkę stóp procentowych. Rada obniżyła stopy o 25 pb. Jednocześnie 3-mies. stawka WIBOR (decyduje o oprocentowaniu kredytów hipotecznych) kontynuuje rozpoczęte w wakacje obniżki. W ciągu ostatniego miesiąca spadła o kolejne 27 pb, co oznacza obniżkę raty kredytu na kwotę 300 tys. zł o ok. 50 zł. W dłuższej perspektywie korzyści są znacznie większe. Od wakacji rata takiego kredytu spadła o ok. 150 zł, czyli 7,5 proc.

Czy wiesz, że... Raty kredytów spadają. Niestety często tylko w teorii?

Oprocentowanie kredytów w euro i we franku pozostaje niezmienione. Wysokość miesięcznych rat jest determinowana przez zmiany kursów walut. Tu sytuacja była w ostatnim miesiącu stabilna, wahania EUR/PLN i CHF/PLN nie przekroczyły kilku procent. Notowania euro mieściły się w przedziale 4,09–4,18 zł, a franka szwajcarskiego 3,40–3,47 zł.

Warszawa – rynek skrajności

Pogarszająca się sytuacja na rynku pracy i rosnąca niechęć do zaciągania kredytów sprawiają, że klienci z dużą ostrożnością podchodzą do cen oferowanych przy sprzedaży mieszkań. Duży wybór ofert zachęca do poszukiwania tych najbardziej atrakcyjnych cenowo.

– Najczęściej tylko takie – tańsze w porównaniu z podobnymi w tej samej lokalizacji – są w stanie skłonić klienta do decyzji o zakupie – przyznaje Drogomirecki. – Tymczasem na rynek wciąż napływa wiele ofert, na które z racji wysokich cen może być trudno znaleźć nabywcę, o ile w ogóle będzie to możliwe.

Co szóste mieszkanie w stolicy oferowane jest w cenie ponad 10 000 zł/m2. A jest to cena o ponad 16% wyższa niż wynosi trudna już do uzyskania warszawska średnia ofertowa – 8551 zł.

W Warszawie na klientów czekają jeszcze droższe mieszkania i apartamenty, tj. takie, których cena za metra kwadratowego wynosi 20 000 zł i więcej. Takich ofert jest kilkaset.

– Nie tylko wysoka cena za metr kwadratowy może budzić zdumienie – dodaje Drogomirecki. – Ta, pomnożona przez powierzchnię mieszkania, daje wynik w postaci zawrotnej sumy. Aż 10% mieszkań oferowanych do sprzedaży w Warszawie wycenionych jest na milion zł lub więcej. Minimum dwóch milionów złotych za mieszkanie lub apartament w Warszawie życzy sobie ok. 1000 oferentów. 

Osoby myślące o budowie domu lub zakupie nowego mieszkania, powinny wykorzystać możliwość uzyskania dopłaty do kredytu:
Program dopłat do mieszkań i domów energooszczędnych 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Nowa ustawa deweloperska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej RegioDom
Dodaj ogłoszenie