Żary. Z baraków przeprowadzą się do mieszkań

redakcja GL, Autor: Janczo Todorow
Stanisław Tabaczek przeniesie się do centrum miasta- Jestem bardzo zadowolony z nowego mieszkania, które dostanę niebawem - mówi Stanisław Tabaczek.
Stanisław Tabaczek przeniesie się do centrum miasta- Jestem bardzo zadowolony z nowego mieszkania, które dostanę niebawem - mówi Stanisław Tabaczek. Janczo Todorow
Przez wiele lat mieszkańcy zabiegali o zamianę mieszkań, w parterowych barakach przy ul. Serbskiej 54, koło Kronopolu. Pisali nawet skargę do wojewody, a ich postulaty rozpatrywano na sesji rady miejskiej. Wreszcie sprawa ruszyła.

Ludzie narzekali, że żyją w prowizorycznych mieszkaniach już od 20 lat, a warunki, w jakim przyszło im egzystować, są więcej niż skromne. Mieli za złe, że Kronopol się rozbudował, a ich dom znalazł się w tuż pod ogrodzeniem. - Nasze dzieci chorują na astmę pod kominami zakładu - narzekały matki. Inni mieli pretensje, że mieszkania są w złym stanie i nikt nie troszczy się o remonty. Na dodatek musieli płacić wysoki czynsz, głównie z powodu centralnego ogrzewania. Zdesperowani lokatorzy złożyli skargę do wojewody, zaalarmowali w ub. roku radę miejską. Sprawa stanęła na jednej z sesji.

- Domagamy się od władz miasta, żeby nas przeniesiono do normalnych mieszkań - mówiła jedna z kobiet. - Instalacja wodna jest stara, sypie się. Koszty ogrzewania bardzo wzrosły, przez stare rury i grzejniki.

Czytaj też: Lokale w starych blokach wracają do łask 

Część rodzin już się wyprowadziła 

Ówczesny wiceburmistrz Franciszek Wołowicz przypomniał, że mieszkania w barakach traktowano jako rotacyjne, przejściowe. Umowy z ludźmi były podpisywane na pięć lat. Ale niektórzy zostali na dłużej. - Będziemy przesiedlać mieszkańców stopniowo. Nie jest możliwe, żeby to nastąpiło natychmiast - stwierdził.

Rok temu pierwsza rodzina dostała inne mieszkanie. - W czerwcu i we wrześniu burmistrz Wacław Maciuszonek odwiedził nas i zobaczył, w jakich warunkach żyjemy - opowiadają lokatorzy. - Po jego wizycie sprawa nabrała tempa. Mamy już propozycję przeprowadzki do innych lokali. Część już się przeniosła, inni czekają na remont nowego lokum.

- Otrzymałem propozycję przeniesienia się do mieszkania przy ul. Żabikowskiej i jestem bardzo zadowolony. Jest ładne, w centrum miasta - mówi Stanisław Tabaczek.

- Owszem, dostałam propozycję, ale nie mogę jej przyjąć, bo tam są piece, a tu mam centralne ogrzewanie. Czekam na inną ofertę - opowiada jedna z sąsiadek.

- Żyję w barakach od 20 lat, teraz mi dają mieszkanko o powierzchni 37 m kw., dla pięcioosobowej rodziny, więc się nie zgodziłam - dodaje inna kobieta.

- A ja nie dostałam jeszcze żadnej propozycji - żali się Agata Kaweczyńska. - Warunki są okropne, mieszkam tu od wielu lat. Liczę, że uda mi się jednak wydostać.

Czytaj też: Warunki mieszkaniowe Polaków pozostawiają wiele do życzenia 

Będą mieszkania dla bezdomnych? 

W mieście krążą pogłoski, że po przeprowadzce wszystkich lokatorów, baraki mają być przeznaczone na schronisko dla bezdomnych. Rzecznik urzędu miejskiego Przemysław Kaźmierski poinformował nas, że obecnie nie ma planów zagospodarowania obiektu.

- Uważam, że mieszkania w barakach trzeba najpierw wyremontować i dopiero wtedy przekazywać je bezdomnym. A to jest związane z dużymi kosztami. Moim zdaniem mogą się nadawać na warsztaty, może ktoś je wykupi na ten cel - stwierdza radny Józef Szczotka.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie