Po ilu latach pracy za granicą można kupić mieszkanie w Polsce

Jacek Szydłowski, Home Broker
nowe mieszkania Pracując w najbogatszych krajach, na mieszkanie w Polsce możemy odłożyć już po trzech latach. Hanna Brytniewska
Chcesz zarobić na mieszkanie w Polsce pracując za granicą? Najlepiej wyjechać do Luksemburga, Belgii czy Holandii. Gdyby udało się odłożyć każde zarobione euro, powrót do domu możliwy byłby już po kilku latach.

Z danych GUS wynika, że około 2 miliony osób wyjechały, by zarobkować w innym kraju. W poszukiwaniu wyższych zarobków Polacy wybierają najczęściej Niemcy i Wielką Brytanię. Sporą popularnością cieszą się też: Irlandia, Holandia, Francja, Włochy czy kraje skandynawskie. Przeciętne wynagrodzenie osoby pracującej na pełny etat bywa tam nawet kilkukrotnie wyższe niż nad Wisłą. Nawet minimalna pensja może być znacznie wyższa od polskiej średniej wypłaty.

Analitycy Home Broker sprawdzili, jak duże są dysproporcje pomiędzy dochodami w krajach europejskich i jak długo trzeba pracować za granicą, żeby zarobić na własne M w Polsce. Przyjęto, że dochód jest odkładany w całości. W praktyce więc czas oszczędzania jest znacznie dłuższy, bo przynajmniej część zarabianych pieniędzy pochłaniają koszty utrzymania. Do obliczeń posłużono się minimalnym dochodem w poszczególnych krajach, podawanym przez Eurostat. Niestety, w takich krajach jak Niemcy, Macedonia czy Cypr płaca minimalna ustalana jest dla wybranych zawodów. Są także kraje, gdzie nie ma płacy minimalnej. Do grona tego należą: Dania, Włochy, Szwecja, Islandia, Norwegia, Szwajcaria, Austria, Finlandia.

Tu wystarczą mniej niż trzy lata, by kupić mieszkanie

Wysokie minimalne wynagrodzenia w takich krajach jak: Luksemburg, Belgia, Irlandia, Holandia, Francja czy Wielka Brytania powodują, że suma dochodów tam osiąganych nawet na poziomie minimalnym wystarczyłaby na zakup przeciętnego dwupokojowego mieszkania w jednym z 10 największych polskich miast.

Według Home Broker, średnia cena transakcyjna takiej nieruchomości wyniosła w tym roku 236,3 tys. zł. Dla porównania minimalne wynagrodzenie w Luksemburgu przekracza 1,8 tys. euro rocznie. W ciągu roku daje to równowartość ok. 88,2 tys. zł. W tym wypadku wystarczy więc mniej niż trzy lata pracy i to za minimalną płacę, aby suma osiągniętych dochodów zrównała się z wartością polskiego mieszkania.

W pozostałych wymienionych krajach minimalna stawka za pracę wynosi – zgodnie z danymi Eurostatu – od 1,2 euro (Wielka Brytania) do niespełna 1,5 tys. euro (Belgia) miesięcznie. W efekcie w krajach tych suma osiąganych dochodów po od 39 (3,3 lata) do 47 miesiącach (3,9 lat) zrównałby się z wartością dwupokojowego mieszkania w dużym polskim mieście.

W USA już nie takie eldorado na rynku nieruchomości

Popularne swego czasu Stany Zjednoczone wypadają gorzej. – Suma dochodów tam osiąganych zrównałaby się z wartością modelowego lokum po niecałych 5 latach – ocenia Bartosz Turek. – Eurostat szacuje bowiem, że minimalne wynagrodzenie w USA stanowi równowartość prawie 1 tys. euro miesięcznie. W skali roku daje to równowartość 48,9 tys. zł.

W Polsce trzy razy dłużej

Wyniki te są lepsze niż w Polsce. Nad Wisłą, biorąc pod uwagę płacę nie minimalną, ale nawet średnią w największych miastach, odkładanie każdej złotówki wynagrodzenia pozwoliłoby na uzbieranie kwoty odpowiadającej wartości 2-pok. mieszkania dopiero po około 7–8 latach.

– Jest to wynik nawet trzykrotnie gorszy niż w krajach o wysokich zarobkach – dodaje Turek. – Jeszcze gorzej byłoby, gdyby kierować się w obliczeniach dla Polski płacą minimalną. Dziś jest ona na poziomie 1500 zł miesięcznie. W efekcie suma otrzymywanego wynagrodzenia minimalnego zrównałaby się z ceną modelowego mieszkania dopiero po ponad 13 latach.

Najdłużej trzeba pracować w Grecji i Bułgarii, by kupić mieszkanie w Polsce

W Europie jest też wiele krajów, do których nie warto wyjeżdżać w celach zarobkowych - o ile oczywiście przyjąć, że wyjazd wiązałby się z pracą za minimalną płacę. Do krajów tych można zaliczyć Grecję.

– Pomijając nawet kwestie wysokiego bezrobocia i napięć społecznych, minimalne wynagrodzenie jest tam na poziomie zbliżonym do rodzimej średniej płacy, czyli 680 euro miesięcznie – wyjaśnia Turek. – Podobna sytuacja ma miejsce na znacznie spokojniejszej gospodarczo i politycznie Malcie.

W Europie są też kraje, w których poziom wynagrodzeń jest znacznie niższy niż w Polsce. Dobrym przykładem są Bułgaria i Rumunia. Tam minimalna płaca to równowartość niewiele ponad 600 zł miesięcznie. Z takimi zarobkami na polską „dwójkę" zarobimy dopiero po ponad 30 latach. 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie