Opolskie: tanie mieszkania mogą słono kosztować

Tomasz Kapica
Mieszkania komunalnePięć lat od kupna mieszkania komunalnego nie można go sprzedać.
Mieszkania komunalnePięć lat od kupna mieszkania komunalnego nie można go sprzedać. Krzysztof Świderski
Udostępnij:
Opolskie samorządy przez lata prywatyzowały za grosze lokale komunalne. Teraz sprawdzają, czy ludzie aby za szybko ich nie sprzedali.

Jedną z największych bonifikat zaoferowano mieszkańcom Kędzierzyna-Koźla, którzy mogli kupować lokale komunalne za zaledwie 3 procent wartości. Umożliwiająca to uchwała weszła w życie w 2010 roku i obowiązywała przez dwa lata (część wniosków wciąż jest rozpatrywana). Do końca lipca 2013 roku gmina Kędzierzyn-Koźle sprzedała 1073 lokale. Kupujący średnio płacili za nie 4–5 tys. zł.– Mieszkań kupionych z bonifikatą nie wolno jednak sprzedać przez pięć lat – zastrzega Jarosław Jurkowski, rzecznik prasowy prezydenta miasta.

Przeczytaj również: Jak ubiegać się o mieszkanie z zasobów gminy

Księga wieczysta lokalu zostaje na ten okres obciążona hipoteką w wysokości 150 proc. udzielonej bonifikaty. W zawieranym akcie notarialnym znajduje się zaś zapis, że kupujący podda się egzekucji takiej kwoty, jeśli zdecyduje się sprzedać lokal przed upływem 5 lat.
– Pieniądze, które trzeba zapłacić w przypadku niedotrzymania umowy z miastem, są więc znaczące - podkreśla Jurkowski. I dodaje, że urzędnicy systematycznie kontrolują teraz sytuację sprzedanych mieszkań. Na razie nie odnotowano przypadków wyłudzenia bonifikaty. Co nie oznacza, że mieszkania takie nie były zbywane.

– Sporadycznie, bo w przypadku 29 lokali, dochodziło do dozwolonego obrotu, czyli darowizn lub zamiany na inny lokal. Wszystko było jednak uzgadniane z urzędem – zaznacza Jurkowski.

W Opolu urzędnicy również bardzo skrupulatnie przyglądają się sprawie. – Nasi urzędnicy przeglądają akty notarialne i na tej podstawie mogą ujawnić fakt sprzedaży mieszkania przed upływem 5 lat – tłumaczy Alina Pawlicka-Mamczura z biura prasowego opolskiego magistratu.

A jest co sprawdzać. Od 2008 roku sprzedano tu 909 mieszkań z bonifikatą.W zdecydowanej większości sięgała ona 80 procent. W szczególnych przypadkach wynosiła 90 proc. – wtedy, gdy w danym bloku czy kamienicy pozostawało tylko jedno mieszkanie do wykupienia. – Wówczas w celu zachęcenia takiej osoby do wykupu stosowaliśmy wyższe ulgi – dodaje Pawlicka-Mamczura.

Dwie sprawy dotyczące zwrotu bonifikaty wskutek sprzedaży mieszkań przed okresem pięcioletniej karencji toczą się w Brzegu. To niewiele jak na grubo ponad 1000 mieszkań zbytych z ulgą 90 procent. - Mieszkańcy w zdecydowanej większości zdają sobie sprawę z konsekwencji sprzedaży mieszkania.Niemniej musimy mieć to pod kontrolą - mówi MarekSidor, szef brzeskiej komunalki.

W sporadycznych przypadkach zdarza się, że legalnie można sprzedać wykupione za bezcen mieszkanie. Np. wtedy, gdy pieniądze z transakcji zostaną przeznaczone na zakup kolejnego lokalu dla tej samej osoby.Takie odstępstwa zawsze warto jednak skonsultować z urzędnikami, aby nie narazić się na olbrzymie koszty.

Samorządy umożliwiły wykup mieszkań z wielkimi upustami, wychodząc z założenia, że o własne „M" lokator będzie dbał dużo lepiej niż o wynajmowane. I nie myliły się. Wspólnoty mieszkaniowe, w których większość stanowiły lokale prywatne, zazwyczaj sprawniej przeprowadzały remonty i rozbudowy kamienic.

Gminy pozbyły się także kłopotów z zaległościami czynszowymi. Niesolidni lokatorzy z Opola, którzy przez lata ociągali się z regulowaniem takich należności, są miastu winni już 33 mln złotych. W Kędzierzynie-Koźlu dług ten wynosi 17 mln zł, a w Brzegu ponad 10 mln.

Problem w tym, że zaległości czynszowe zaczynają dotyczyć także własnościowych lokali. Zygmunt Sadowski z firmy Akp Elektron, która zarządza 11 wspólnotami mieszkaniowymi w Nysie, tłumaczy, że już około 10 procent właścicieli mieszkań ma problem z regulowaniem płatności. – Podejmujemy z takimi dłużnikami rozmowy, namawiamy do spłaty. Czasami to skutkuje, a niekiedy kończy się w sądzie, a następnie u komornika – dodaje Sadowski.

Zarządcy wspólnot dostali jednak oręż do walki z niesolidnymi mieszkańcami. Będą mogli zlicytować lokal, którego właściciel nie płaci za remonty i media. Zdecydował takTrybunał Konstytucyjny. Do trybunału zgłosił się właściciel mieszkania, który przez wiele lat nie płacił za media, na fundusz remontowy, a także tzw. kosztów zarządzania.

Wspólnota chciała go zlicytować i sprzedać jego lokal komuś, kto sumiennie będzie płacił na wszystkie wspólne koszty. Początkowo sąd się na to nie zgodził, w apelacji udało się mieszkańcom uzyskać zgodę na sankcje. Właściciel mieszkania skierował wtedy sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. Ten uznał, że własność lokalu to nie tylko uprawnienie, ale i płynące z tego tytułu obowiązki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Nowa ustawa deweloperska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej RegioDom
Dodaj ogłoszenie