Lokatorka z Koszalina wygrała w sądzie z KSM Przylesie

GDP
KSM PrzylesieLokatorka z Koszalina wygrała w sądzie z KSM Przylesie
KSM PrzylesieLokatorka z Koszalina wygrała w sądzie z KSM Przylesie Archiwum
Przed Sądem Rejonowym w Koszalinie zakończyła się sprawa z powództwa prywatnego przeciwko KSM "Przylesie”. Dotyczyła niezasadnego naliczenia podwyżek czynszów za 2008 rok w nieruchomościach przy ul. Wańkowicza. autor: Rafał Czabrowski / www.gk24.pl

 "Przylesie" przegrało. – To jest mój wielki tryumf – mówiła zaraz po sprawie Maria Ż, która wygrała ze spółdzielnią. – Walczyłam co prawda o groszowe sprawy, ale w skali całej spółdzielni to są setki tysięcy złotych, które bezzasadnie sobie od nas przywłaszczają. Jest to jedna z pierwszych spraw wygranych przed sądem. Mam nadzieję, że dzięki mojej wygranej ruszą się inni członkowie spółdzielni – podkreślała nasza Czytelniczka. 

W sumie wartość przedmiotu sporu wynosiła 24,22 zł. Dotyczyła wprowadzonych podwyżek czynszu w styczniu i kwietniu 2008 r. Zawiadomieniem o wysokości opłat z dnia 10 marca 2008 roku spółdzielnia poinformowała naszą Czytelniczkę o zmianie wysokości opłat obowiązującej od 1 kwietnia 2008 r. W piśmie jakie otrzymała niedostatecznie uzasadniono konieczność wprowadzenia podwyżek. Według Marii Ż. miały one charakter bardzo ogólnikowy. Ponadto znajdowały się w nim stwierdzenia, według kobiety, niezgodne z prawdą i nie mające umocowania prawnego, np. utrata ok. trzech mln zł rocznie z powodu przekształceń lokali w odrębną własność na mocy znowelizowanej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, czy wymiana skrzynek pocztowych i wynikająca z tego podwyżka na 1 m kwadratowy lokalu w wysokości 12 zł /m2.

Tymczasem z Biuletynu Informacyjnego KSM "Przylesie" z marca 2008 roku wynika, że pozwana spółdzielnia zamknęła rok 2007 nadwyżką bilansową w wysokości brutto 3,8 mln zł, która została przeznaczona na fundusz spółdzielni. Zgodnie z prawem spółdzielczym majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków, stąd wszystkie osiągnięte zyski powinny przełożyć się na obniżenie, a nie na podwyższę opłat czynszowych oraz eksploatacyjnych. – Zwróciłam się pisemnie do zarządu spółdzielni o wyjaśnienie. Nie otrzymałam odpowiedzi. Dlatego poszłam do sądu – podkreśla Maria Ż.

– Sąd stwierdził, że podwyżka była nieuzasadniona. Zobowiązał KSM "Przylesie" w terminie 14 dni do pisemnego oraz szczegółowego rozliczenia przychodów i kosztów z tytułu funduszu remontowego oraz wpływów i wydatków eksploatacji dla nieruchomości przy ul Wańkowicza 56-62 i 64-78. Pozwany musi także opłacić biegłego powołanego do sprawy przez sąd. Wyrok nie jest prawomocny – mówi Sławomir Przykucki, rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie.

Wczoraj przez cały dzień próbowaliśmy dodzwonić się do członków zarządu "Przylesia". Za każdym razie w sekretariacie radzono nam zadzwonić później. Prezes Kazimierz Okinczyc nie odbierał telefonu komórkowego. Udało nam się jedynie dodzwonić do adwokat Marleny Stopki, pełnomocnika spółdzielni. Usłyszeliśmy jednak, że nie jest upoważniona do udzielenia w tej sprawie odpowiedzi. 

Przez pandemię rośnie liczba samobójstw

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie