Koszalin: lokatorzy Jutrzenki idą do prokuratury

redakcja.regiodom, Irena Boguszewska, irena.boguszewska@gk24.pl
Młotek sędziowskiDecyzję o wszczęciu postępowania karnego prokurator podejmie po otrzymaniu dokumentów od policji, która prowadzi obecnie postępowanie spradzające.
Młotek sędziowskiDecyzję o wszczęciu postępowania karnego prokurator podejmie po otrzymaniu dokumentów od policji, która prowadzi obecnie postępowanie spradzające. holder
Dwóch mieszkańców Koszalina złożyło doniesienie do prokuratury na swoją spółdzielnię mieszkaniową i jej prezesa. Prokuratura skierowała już sprawę do policji, która prowadzi postępowanie sprawdzające.

– Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Jutrzenka" w Koszalinie zaczął bawić się w dewelopera i wybudował mieszkania na sprzedaż. Zrobił to wbrew woli członków spółdzielni i niezgodnie z prawem – mówi Henryk Leonowicz, jeden z lokatorów, który wniósł sprawę do Prokuratury Rejonowej. – Kiedy rozpoczynał inwestycję pisaliśmy pisma, że się na to nie zgadzamy. Mimo to zaciągnął kredyt, bez zgody członków spółdzielni. Złamał prawo spółdzielcze, które mówi, że spółdzielnia przed rozpoczęciem budowy, powinna z przyszłymi lokatorami podpisać umowy i pobrać od nich wkłady mieszkaniowe. Omijając je naraził nas wszystkich na straty. Te wynoszą prawie 2 mln złotych. Dotychczas, a minął już ponad rok od czasu zakończenia tej inwestycji, spółdzielnia nie sprzedała sześciu mieszkań, mimo iż proponuje je na bardzo atrakcyjnych warunkach. Te trzeba utrzymywać, ogrzewać, a wpływów z nich nie ma. Najgorsze jest to, że aby dostać kredyt na budowę, zastawił nasze mieszkania. Teraz podnosi nam opłaty, na fundusz remontowy z 1,10 do 1,73 zł, aby z czegoś pokryć straty. I jeszcze, żeby przyznał się do błędu, powiedział, że faktycznie mógł zrobić to inaczej, upiera się przy swoim. Uważa, że wszystko jest w porządku.

Prezes Jutrzenki o sporze z mieszkańcami

Waldemarz Grzybowski, prezes "Jutrzenki" twierdzi, że budowanie jest statutową działalnością spółdzielni mieszkaniowej. Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych mówi, że z osobami ubiegającymi się o ustanowienie odrębnej własności lokali należy zawrzeć umowy o ich budowę i podaje, jaka ma być treść. Umowy takie spółdzielnia zawarła, więc nie złamała prawa. Kredyt został zaciągnięty przez spółdzielnię na dokończenie inwestycji i spłacany jest przez osoby, które posiadają w nowo wybudowanym budynku lokatorskie prawa do lokali. W żaden sposób nie obciąża on innych nieruchomości. Prawdą jest, że do sprzedaży zostały 4 z 46 mieszkań. Ponieważ są zbyt duże, trwa przeróbka na 6 mniejszych. Są wyłączone z eksploatacji, a na spłatę kredytu zabezpieczono pieniądze w kosztach inwestycji.

Zmiana opłat eksploatacyjnych wynika z kosztów każdej nieruchomości. W tej przy ul. Grottgera 3 i Chełmońskiego 6 od 1 lutego nastąpiła zmiana stawki z 1,10 na 1,73 zł/m2. A to dlatego, że 40 groszy zostało przesunięte do niej z funduszu remontowego i o tyle ten został zmniejszony. Tak naprawdę opłata za m 2 wzrosła więc o 23 grosze. To wynika z konieczności pokrycia kosztów eksploatacji (według ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych niedobory z danego roku muszą być pokryte w roku następnym).

– Nieprawdą jest, że spółdzielnia nie wyodrębnia lokali na własność, "ponieważ są zastawione" – mówi prezes. – Pierwszą uchwałę w tej sprawie podjęliśmy w 2004 roku, ale została ona zaskarżona do sądu przez mieszkańców. Druga podobnie. W tym roku Sąd Apelacyjny wydał wyroki korzystne dla spółdzielni. Obecnie są prawomocne i zainteresowani mogą przenosić odrębne własności, o czym zostali zawiadomieni pismem z 29 czerwca. Na ostatnim Walnym Zgromadzeniu pan Leonowicz wnioskował o wykup gruntów pod wieżowcami. Ewentualnym wykupem należy zająć się przed przenoszeniem odrębnych własności, ponieważ każdy właściciel musiałby złożyć swój wniosek, a to mogłoby bardzo wydłużyć procedury. Spółdzielnia w tej sprawie skierowała ankiety do członków zamieszkałych w wieżowcach.

Stanowisko prokuratury wobec zarzutów lokatorów

Jak twierdzi Aneta Skupień, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, prokurator skierował sprawę do policji, która prowadzi postępowanie sprawdzające. Po otrzymaniu dokumentów od policji podejmie decyzję, albo o wszczęciu postępowania karnego, albo o jego umorzeniu.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie