Koszalin: lokatorzy Jutrzenki idą do prokuratury

redakcja.regiodom, Irena Boguszewska, [email protected]
Młotek sędziowskiDecyzję o wszczęciu postępowania karnego prokurator podejmie po otrzymaniu dokumentów od policji, która prowadzi obecnie postępowanie spradzające.
Młotek sędziowskiDecyzję o wszczęciu postępowania karnego prokurator podejmie po otrzymaniu dokumentów od policji, która prowadzi obecnie postępowanie spradzające. holder
Dwóch mieszkańców Koszalina złożyło doniesienie do prokuratury na swoją spółdzielnię mieszkaniową i jej prezesa. Prokuratura skierowała już sprawę do policji, która prowadzi postępowanie sprawdzające.

– Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Jutrzenka" w Koszalinie zaczął bawić się w dewelopera i wybudował mieszkania na sprzedaż. Zrobił to wbrew woli członków spółdzielni i niezgodnie z prawem – mówi Henryk Leonowicz, jeden z lokatorów, który wniósł sprawę do Prokuratury Rejonowej. – Kiedy rozpoczynał inwestycję pisaliśmy pisma, że się na to nie zgadzamy. Mimo to zaciągnął kredyt, bez zgody członków spółdzielni. Złamał prawo spółdzielcze, które mówi, że spółdzielnia przed rozpoczęciem budowy, powinna z przyszłymi lokatorami podpisać umowy i pobrać od nich wkłady mieszkaniowe. Omijając je naraził nas wszystkich na straty. Te wynoszą prawie 2 mln złotych. Dotychczas, a minął już ponad rok od czasu zakończenia tej inwestycji, spółdzielnia nie sprzedała sześciu mieszkań, mimo iż proponuje je na bardzo atrakcyjnych warunkach. Te trzeba utrzymywać, ogrzewać, a wpływów z nich nie ma. Najgorsze jest to, że aby dostać kredyt na budowę, zastawił nasze mieszkania. Teraz podnosi nam opłaty, na fundusz remontowy z 1,10 do 1,73 zł, aby z czegoś pokryć straty. I jeszcze, żeby przyznał się do błędu, powiedział, że faktycznie mógł zrobić to inaczej, upiera się przy swoim. Uważa, że wszystko jest w porządku.

Prezes Jutrzenki o sporze z mieszkańcami

Waldemarz Grzybowski, prezes "Jutrzenki" twierdzi, że budowanie jest statutową działalnością spółdzielni mieszkaniowej. Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych mówi, że z osobami ubiegającymi się o ustanowienie odrębnej własności lokali należy zawrzeć umowy o ich budowę i podaje, jaka ma być treść. Umowy takie spółdzielnia zawarła, więc nie złamała prawa. Kredyt został zaciągnięty przez spółdzielnię na dokończenie inwestycji i spłacany jest przez osoby, które posiadają w nowo wybudowanym budynku lokatorskie prawa do lokali. W żaden sposób nie obciąża on innych nieruchomości. Prawdą jest, że do sprzedaży zostały 4 z 46 mieszkań. Ponieważ są zbyt duże, trwa przeróbka na 6 mniejszych. Są wyłączone z eksploatacji, a na spłatę kredytu zabezpieczono pieniądze w kosztach inwestycji.

Zmiana opłat eksploatacyjnych wynika z kosztów każdej nieruchomości. W tej przy ul. Grottgera 3 i Chełmońskiego 6 od 1 lutego nastąpiła zmiana stawki z 1,10 na 1,73 zł/m2. A to dlatego, że 40 groszy zostało przesunięte do niej z funduszu remontowego i o tyle ten został zmniejszony. Tak naprawdę opłata za m 2 wzrosła więc o 23 grosze. To wynika z konieczności pokrycia kosztów eksploatacji (według ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych niedobory z danego roku muszą być pokryte w roku następnym).

– Nieprawdą jest, że spółdzielnia nie wyodrębnia lokali na własność, "ponieważ są zastawione" – mówi prezes. – Pierwszą uchwałę w tej sprawie podjęliśmy w 2004 roku, ale została ona zaskarżona do sądu przez mieszkańców. Druga podobnie. W tym roku Sąd Apelacyjny wydał wyroki korzystne dla spółdzielni. Obecnie są prawomocne i zainteresowani mogą przenosić odrębne własności, o czym zostali zawiadomieni pismem z 29 czerwca. Na ostatnim Walnym Zgromadzeniu pan Leonowicz wnioskował o wykup gruntów pod wieżowcami. Ewentualnym wykupem należy zająć się przed przenoszeniem odrębnych własności, ponieważ każdy właściciel musiałby złożyć swój wniosek, a to mogłoby bardzo wydłużyć procedury. Spółdzielnia w tej sprawie skierowała ankiety do członków zamieszkałych w wieżowcach.

Stanowisko prokuratury wobec zarzutów lokatorów

Jak twierdzi Aneta Skupień, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, prokurator skierował sprawę do policji, która prowadzi postępowanie sprawdzające. Po otrzymaniu dokumentów od policji podejmie decyzję, albo o wszczęciu postępowania karnego, albo o jego umorzeniu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sypialnia Krakowa ma swoje stawy. Niewidoczne i tajemnicze

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na regiodom.pl RegioDom