Ceny mieszkań w Lublinie spadają

redakcja.regiodom, Jacek Szydłowski
Budowa bloku mieszkalnego w LublinieDziś średnia cena mieszkania to ok. 4,6 tys. zł za mkw.
Budowa bloku mieszkalnego w LublinieDziś średnia cena mieszkania to ok. 4,6 tys. zł za mkw. Maciej Kaczanowski
W Lublinie za metr kwadratowy mieszkania płacimy dziś o 400 zł mniej niż rok temu. Podobnie jest w innych dużych miastach. Ten trend się utrzyma, bo na rynku jest coraz więcej nowych mieszkań w przystępnej cenie – twierdzą specjaliści.

Na największe obniżki zdecydowali się głównie deweloperzy sprzedający gotowe mieszkania lub ostatnie lokale w ukończonych inwestycjach. Takie wnioski przynosi najnowszy raport firmy Emmerson.

Okazuje się, że od początku ubiegłego roku najbardziej potaniały mieszkania we Wrocławiu, Krakowie i Łodzi. Średnio o 700–800 zł za mkw. Z danych firmy Home Broker wynika, że spore obniżki zanotowano również w Lublinie. W ubiegłym roku metr nowego mieszkania kosztował tu średnio 5,2 tys. Dziś średnia cena to 4,6 zł.

– Spodziewamy się kolejnych obniżek cen mieszkań, bo na rynku nadal jest rekordowa liczba lokali – mówi Bartosz Turek, analityk Home Broker. – Deweloperzy dysponują sporymi zapasami. Mają wiele nowych projektów, z którymi wystarczy wejść na plac budowy.
Podobne prognozy przynosi raport Emmerson. Wynika z niego, że na rynek będą wchodzić kolejne inwestycje – dla mniej mniej zamożnych klientów. Tańsze oferty wypierają droższe i zdaniem fachowców – przez co najmniej rok – nic się w tej kwestii nie zmieni. Kupującym coraz trudniej o kredyt, wiele osób obawia się też drugiej fali kryzysu. W tej sytuacji klientów trzeba kusić ceną. Według fachowców, budowniczy mają tu spore możliwości. – Marże deweloperów wynoszą od 20 do 30 proc. – mówi Turek.

Lublin jest miastem stosunkowo tanim – wynika ze statystyk

Zarabiamy prawie tyle samo, co mieszkańcy Łodzi. Tam jednak za metr nowego mieszkania trzeba zapłacić średnio 5,7 tys. zł. U nas o 1100 zł mniej. Z kolei mieszkania w Warszawie są aż o 80 proc. droższe niż w Lublinie.
Mimo coraz niższych cen, spłacanie rat kredytu hipotecznego może być dla wielu osób coraz trudniejsze. Wszystko przez zmiany w programie „Rodzina na Swoim". Limity cen, które kwalifikują do rządowych dopłat zostały znacznie obniżone. W efekcie żaden deweloper w regionie nie jest dziś w stanie zaoferować mieszkania w ramach „RnS". Do dopłat kwalifikują się tylko mieszkania z drugiej ręki. Takie okazje stanowią jednak tylko ok. 1 proc. całej oferty.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie