Bydgoszcz: w domu miał tyle śmieci, że zrobił tunele, by przejść

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Do mieszkania na Kruczkowskiego nie dało się normalnie wejśćDo mieszkania na Kruczkowskiego nie dało się normalnie wejść, bo śmieci tarasowały dostęp
Do mieszkania na Kruczkowskiego nie dało się normalnie wejśćDo mieszkania na Kruczkowskiego nie dało się normalnie wejść, bo śmieci tarasowały dostęp Archiwum Gazety Pomorskiej/Maciej Czerniak
Mieszkanka w kawalerce ma około 100 wycieraczek. Inna - 50 łyżek do nalewania zupy zawieszonych na sznurkach przy suficie. To niektóre fanaberie lokatorów.

Najgłośniejsza sprawa to ta z roku 2009t. W 16-metrowym mieszkaniu przy ul. Kruczkowskiego na Szwederowie w Bydgoszczy starszy mężczyzna miał tyle śmieci w domu, że porobił sobie tunele. Jedynie przez nie mógł przechodzić. Pan Tadeusz od lat nie wyrzucał w ogóle swoich śmieci. Na dodatek znosił inne do domu. Miał ich już po sufit.

Tunel w domu

Dopiero wyrok sądu pozwolił na skuteczną interwencję. 65-letni wtedy mężczyzna, chory psychicznie, został umieszczony w domu pomocy społecznej.

Mieszkanie było jego własnością. Śmieci zostały uprzątnięte, a klitka doprowadzona do normalnego stanu i sprzedana. Część pieniędzy poszła na pokrycie zaległych opłat za lokal. Resztę dostał dawny właściciel.

Dlaczego zbieramy rzeczy, które nie są nam potrzebne? (WIDEO)

Problem pozbywania się niepotrzebnych rzeczy ma bardzo wiele osób. Psycholog Magdalena Chorzewska mówi o skrajnej formie zbieractwa: – Zbieractwo jest zaburzeniem lękowym . Zaburza ono codzienne funkcjonowanie człowieka. Mamy duże napięcie z tym, co się stanie, jak pozbędziemy się jakiejś rzeczy. 

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Przypadek ze Szwederowa nie jest jedyny. Na przykład lokatorka z Błonia namiętnie zbierała sprzęty użytkowe. Zgromadziła m.in. około stu wycieraczek (wszystkie kupiła) i mniej więcej po trzydzieści lamp i chlebaków**.**

Łyżki na sznurku

Inna porozwieszała pod sufitem sznurki. Przymocowała do nich chochle do nabierania zupy. W sumie około pięćdziesięciu sztuk. Otwierała okno, żeby był przewiew i żeby powiewały.

Kolejna chora kobieta gromadziła za to futra. Kurtki i płaszcze też, pod warunkiem, że były z futerkiem.

Starsze małżeństwo zbierało opakowania po jogurtach. Miało ich kilkaset. Co para zebrała, to segregowała: w każdym worku przechowywała opakowania po jogurtach innej firmy.

Są i miłośnicy zwierząt. Pewien samotny pan hoduje w mieszkaniu króliki. Teraz ma ich kilka, ale miał nawet 28 jednocześnie.

Sposób na najemcę

Jak administratorzy radzą sobie z uciążliwymi lokatorami? - Gdy zbieractwo śmieci staje się uciążliwe dla pozostałych mieszkańców, a najemca pozostaje obojętny na nasze uwagi i wezwania, najczęściej powiadamiamy służby, takie jak opieka społeczna, sanepid czy policja - mówi Magdalena Marszałek, rzeczniczka Administracji Domów Miejskich.

Zbieracze są często chorzy, wymagają pomocy psychiatrycznej.

Jeśli zagrażają innym, możemy wystąpić do sądu z wnioskiem o skierowanie takich osób na przymusowe leczenie - wyjaśnia Renata Dębińska, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. – I tak też robimy. 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie