Toruń: awantura o lokale po Torpo. Mieszkańcy protestują

redakcja GP, Katarzyna Fus
Od dwóch lat budynek po zakładach odzieżowych stoi pusty.Od dwóch lat budynek po zakładach odzieżowych stoi pusty. Marbud kupił go za 5,5 mln zł
Od dwóch lat budynek po zakładach odzieżowych stoi pusty.Od dwóch lat budynek po zakładach odzieżowych stoi pusty. Marbud kupił go za 5,5 mln zł Lech Kamiński
Udostępnij:
Mieszkańcy osiedla przy ul. Żwirki i Wigury nie chcą nowej inwestycji Marbudu. - Budynek zasłoni nam światło, nie ma też miejsca na parkingi, sklep i kolejne auta - przekonują.

Mieszkańcy domków jednorodzinnych w okolicy ul. Żwirki i Wigury w Toruniu nie zgadzają się na przebudowę budynku po zakładzie odzieżowym Torpo. Decyzję o warunkach zabudowy oprotestowali.

- Nasze ulice mają po 4-5 metrów szerokości, ciężko przejechać pojedynczym samochodom - wyjaśnia Wiesław Matusiak, jeden z mieszkańców. - Co to będzie, gdy nagle na osiedlu będzie 150 nowych aut, które mogą pojawić się wraz z nowymi lokatorami? To spokojna okolica. Mamy jeże i ptactwo w ogrodach, a pod oknami ma nam wyrosnąć duży sklep, w dodatku inwestor chce podnieść zabudowę, przez co będzie znacznie mniej światła. Nie zgadzamy się na to.

Marbud, który kupił nieruchomość po zlikwidowanym zakładzie Torpo w 2011 r. za 5,5 mln zł, chce przebudować budynek na mieszkania. We wniosku o wydanie warunków zabudowy znalazły się aż 104 mieszkania, restauracja, sklep i apteka. Cała nieruchomość ma też zostać podniesiona o jedną kondygnację.

- Rozumiem obawy mieszkańców, dlatego rozmawiamy z nimi i chcemy osiągnąć jakiś kompromis - zapewnia Marian Bartosiński, przewodniczący rady nadzorczej Marbudu. - Zresztą mają oni prawo komentować decyzje administracyjne.

Mieszkańcy zażądali zmiany warunków zabudowy. Gdy to się nie udało, odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Ale SKO nie przyznało racji mieszkańcom. Teraz torunianie czekają na rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Bartosiński liczy jednak na to, że uda się mu dogadać z mieszkańcami, a skarga zostanie wycofana z sądu. W najbliższych dniach ma kontynuować rozmowy. - Chcemy przekonać mieszkańców, że podniesienie kondygnacji od strony ul. Żwirki i Wigury nikomu nie będzie przeszkadzać - mówi Bartosiński. - Poza tym musimy także patrzeć na ekonomiczny aspekt inwestycji. Jeżeli zrezygnujemy całkowicie z podniesienia budynku, przebudowa stanie się nieopłacalna.

Przypomnijmy, że mieszkańcy już od 2008 r. starają się nie dopuścić do większych zmian z zabudowie osiedla. Zanim teren przejął Marbud, chrapkę na nieruchomość miał Kaufland. Z inwestycji się wycofał.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Nowa ustawa deweloperska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej RegioDom
Dodaj ogłoszenie