Ściany pękają, a tynk się sypie!

Janczo Todorow
tynk- Zarówno balkony naszego bloku, jak i schody stwarzają niebezpieczeństwo - mówi Kazimierz Wiesmer. - Zgłaszaliśmy sprawę do spółdzielni, ale nikt nic nie zrobił.
tynk- Zarówno balkony naszego bloku, jak i schody stwarzają niebezpieczeństwo - mówi Kazimierz Wiesmer. - Zgłaszaliśmy sprawę do spółdzielni, ale nikt nic nie zrobił. Janczo Todorow
Mieszkańcy spółdzielczego bloku przy Podwalu 12 w Żarach narzekają na zły stan techniczny balkonów i schodów.

Blok jest długi, a do jego wnętrza prowadzi kilka klatek. Balkony są starego typu i wystają na metr od muru. Z daleka widać, że dawno nie były konserwowane, część jest wyszczerbiona. 

– W ubiegłym tygodniu z balkonu na czwartym piętrze oderwał się spory kawałek betonu i uderzył mnie w ramię - wspomina Kazimierz Wiesmer. – Bolało bardzo. A co by się stało, gdybym dostał w głowę? Trudno przewidzieć, ale skutki mogłyby być poważne. Tędy bez przerwy przechodzą ludzie. O nieszczęście łatwo. Do tego schody zewnętrzne są zrujnowane, starsze osoby się przewracają. Byłem w Spółdzielni Mieszkaniowej i zgłosiłem sprawę. Tam mi powiedziano, że nie ma pieniędzy na koncie funduszu remontowego i nie ma możliwości przeprowadzenia renowacji. A ja się pytam: co jest ważniejsze? Bezpieczeństwo ludzi, czy pieniądze?

Pozorny remont budynku

K. Wiesmer tłumaczy, że jakiś czas temu ocieplono budynek od strony ulicy i został położony nowy tynk. Przy okazji mieszkania zyskały nowe parapety, które wystają. – Kiedy pada deszcz, krople stukają i człowiek nie może zasnąć – żali się nasz Czytelnik.

– To prawda – potwierdza pani Janina. – Odnowili budynek od frontu, żeby z zewnątrz było ładnie, a o balkonach i schodach zapomniano. Przecież może dojść do wypadku.

– Byłem kilka razy w Spółdzielni Mieszkaniowej – wytyka Marek Jankowski. – Zgłaszałem i o balkonach, i schodach. Mówiłem też, że ściany pękają na korytarzu. Nie było żadnej reakcji.

Brak pieniędzy na funduszu remontowym

Stanisław Hałabura, prezes SM wyjaśnia, że fundusz remontowy bloku został wyczerpany podczas poprzedniego remontu. W tej chwili na koncie jest minus 67 tys. zł, które lokatorzy będą spłacać przez 18 miesięcy. – Żeby wykonać kolejne prace trzeba zebrać pieniądze na fundusz lub wziąć kredyt - tłumaczy prezes. – Jeśli pojawią się środki, to roboty przy Podwalu 12 mogą być włączone do planów na przyszły rok.

Co by się stało, gdyby ktoś został poważnie ranny kawałkiem betonu spadającego z balkonu? Albo potknął się na wykruszonych schodach bloku i doznał urazu?

– Każda osoba poszkodowana może się ubiegać o odszkodowanie – mówi mecenas Jarosław Jaroszewicz-Bortnowski. – Może też się domagać zadośćuczynienia finansową rekompensatą za ból, cierpienie oraz uszczerbek na zdrowiu. Skoro kawałek betonu urwał się z części wspólnej bloku, to płatnikiem jest spółdzielnia mieszkaniowa albo jej ubezpieczyciel. Ponadto, jeżeli budynek zagraża bezpieczeństwu, to mieszkańcy powinni zwrócić się do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, który nakaże wykonania remontu. 

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie