Mieszkania w oparach absurdu. „Oryginalne” pomysły deweloperów, czyli wszystkie chwyty dozwolone

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Mieszkania są dziś tak pożądane, że przy zakupie klienci nieraz godzą się na rozmaite niedogodności – a nawet absurdy.
Mieszkania są dziś tak pożądane, że przy zakupie klienci nieraz godzą się na rozmaite niedogodności – a nawet absurdy. Wojciech Wojtkielewicz/Polska Press/ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Udostępnij:
Mieszkania z piwnicą lub miejscem parkingowym przy sąsiednim bloku, taras z widokiem na ścianę, odsyłanie dzieci na sąsiedni plac zabaw, bo przy ich budynku takiego placu brak... Nie tylko takie „pomysłowe” rozwiązania stosują czasem deweloperzy i spółdzielnie mieszkaniowe stawiające bloki. Przedstawiamy garść absurdów z życia wziętych.

Mieszkania to temat, zdawałoby się, poważny. Jednak czasami pomysły deweloperów, spółdzielni mieszkaniowych oraz firm budowlanych stawiających budynki wielorodzinne są takie dziwne, że koń by się uśmiał – tyle że lokatorom jakoś nie jest do śmiechu. Oto niektóre dziwne, a raczej dziwaczne, rozwiązania, o których pisały media.

Mieszkania bez piwnicy? Spokojnie, możesz mieć piwnicę w bloku obok

Pewna rodzina kupiła jako jedna z ostatnich mieszkanie w nowym bloku. Nabyła je zresztą po obniżonej cenie (deweloper chciał wyprzedać ostatnie wolne lokale). Okazało się, że mieszkanie ma jeden minus – piwnica jest, ale nie w tym bloku, tylko w sąsiednim. W bloku, w którym znajdowało się mieszkanie wspomnianej rodziny, rzekomo już „nie wystarczyło" piwnic dla każdego mieszkania, gdyż deweloper zajął kilka pomieszczeń dla swoich celów. Dopiero po negocjacjach, a właściwie groźbie, że rodzina mieszkania nie kupi, deweloper zmiękł i małżonkowie otrzymali jednak piwnicę we własnym budynku.

Plac zabaw – tak, ale nie u nas

Na niewielkiej działce stoją trzy bloki. Dwa zostały postawione przez tego samego dewelopera, ostatni – przez innego. Przy dwóch budynkach stoją place zabaw, a przy trzecim takiego miejsca brakuje, chociaż teren jest. Porósł trawą. Mieszkańcy trzeciego bloku interweniowali u dewelopera, który zbudował ich blok, z prośbą o wydzielenie i ogrodzenie miejsca pod karuzelę, huśtawki i zjeżdżalnię. Usłyszeli w odpowiedzi, że ich dzieci mogą przecież korzystać ze sprzętów na placach zabaw należących do obu bloków obok, więc on placu zabaw nie zbuduje.

Taras piękny, widok z tarasu okropny

Deweloper zbudował na swojej działce najpierw jeden blok. Gdy ludzie kupowali od niego mieszkania z pięknymi tarasami i balkonami, nawet nie zająknął się, że drugi blok przysłoni widok niektórym mieszkańcom pierwszego. Drugi budynek wkrótce stanął prostopadle do pierwszego w odległości około 9 metrów. Lokatorzy jednej klatki schodowej w pierwszym bloku nie widzą już terenów zielonych ze swojego tarasu czy balkonu, tylko ścianę szczytową sąsiedniego obiektu, a konkretnie – okna łazienkowe w tej ścianie. Deweloper zrzucił winę na lokatorów pierwszego bloku. Mówi, że sami są sobie winni, bo nie sprawdzili planów zagospodarowania tej działki, a już w momencie, gdy kupowali mieszkania, było wiadomo, że drugi blok stanie tak blisko tego wcześniej wybudowanego.

Miejsce postojowe jest, samochodu nie ma

Kobieta chciała kupić mieszkanie. Deweloper upierał się, żeby razem z mieszkaniem nabyła miejsce postojowe przed blokiem. Tłumaczył, że do każdego mieszkania niejako przypisane jest miejsce na samochód, ale trzeba za nie dodatkowo zapłacić. Kobieta nie ma samochodu. Prawa jazdy też nie ma. Zgodziła się jednak na warunki dewelopera, bo bardzo zależało jej na tym mieszkaniu. Do teraz mieszka w tym budynku, a wykupione przez nią miejsce postojowe stoi puste. Parkują tam jedynie goście odwiedzający kobietę.

Garaż otoczony blokiem

Na pewnym terenie znajdowało się wiele garaży. Prawie wszystkie zlikwidowano, gdy pojawił się plan, że deweloper zbuduje bloki na tej działce. Został jeden garaż, którego właściciel był uparty i nie zgodził się ani na sprzedaż garażu, ani na garaż zastępczy w pobliskiej lokalizacji. Spór trwał latami. Deweloper i tak postawił budynek mieszkalny. Musiał jednak zrobić to w ten sposób, aby nie naruszyć istniejącego garażu. Blok w kształcie kwadratu ma zatem garaż we wnęce. 

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie