Mieszkania na kredyt. Pożyczamy coraz więcej, najchętniej z dopłatą

Jacek Szydłowski
Budowa domu wielorodzinnegoDeweloperzy budują coraz więcej. Tylko w ubiegłym roku rozpoczęła się budowa blisko 160 tys. mieszkań.
Budowa domu wielorodzinnegoDeweloperzy budują coraz więcej. Tylko w ubiegłym roku rozpoczęła się budowa blisko 160 tys. mieszkań. Maciej Kaczanowski
Wartość naszych kredytów mieszkaniowych przekroczyła 263 mld zł. Pożyczamy średnio ponad 205 tys. zł. Przede wszystkim w złotówkach i na ponad 25 lat. Bankowcy notują również lawinowy wzrost kredytów udzielanych w programie „Rodzina na Swoim”.

Takie wyniki przynosi raport Związku Banków Polskich i firmy Amron. Z danych na koniec ubiegłego roku wynika, że kredyty mieszkaniowe spłaca blisko 1,5 mln Polaków. Banki udzieliły ich o ponad 20 proc. więcej, niż w roku 2009. Jednocześnie wartość wszystkich kredytów mieszkaniowych wzrosła o jedną czwartą. Z badań wynika, że pożyczamy coraz więcej. Łączna kwota zobowiązań Polaków, z tytułu kredytów mieszkaniowych wynosi ponad 263 mld. zł. W 2003 roku średni kredyt hipoteczny nieznacznie przekraczał 90 tys. zł. Dziś to ponad 205 tys. zł. Na wysoką średnią wpływają kredyty udzielane w walutach obcych. Ich przeciętna wysokość przekracza 331 tys. zł.

Jedna trzecia klientów pożycza od 100 do 200 tys. zł. Ponad 26 proc. decyduje się na kredyty poniżej 100 tys. zł. Tylko jeden procent właścicieli nieruchomości bierze kredyt na ponad milion złotych. Ponad połowa rozkłada swoje zobowiązania na okres 25–35 lat. Tylko co piąty zamierza spłacać kredyt przez 15–25 lat.

Według analityków, te proporcje mogą się wkrótce zmienić. Wszystko przez tzw. rekomendację „S", która zacznie obowiązywać banki z końcem tego roku. Wprowadza ona m.in. ograniczenia w wyliczaniu zdolności kredytowej. Nawet jeśli zdecydujemy się na 40-letni okres kredytowania, bank będzie musiał założyć, że kredyt zostanie spłacony maksymalnie w 25 lat. To oznacza wyższą ratę, a tym samym spadek zdolności kredytowej wielu klientów banków.

W ubiegłym roku trzy czwarte kredytów udzielono w złotówkach. Daleko w tyle są euro i frank szwajcarski.

Wzrost udziału wartości kredytów złotowych wiąże się ze wzmożonym korzystaniem klientów z programu „Rodzina na Swoim". W czwartym kwartale 2010 roku poziom kredytowania przekroczył tu 2,8 mld zł.To o ponad 37 proc. więcej niż w poprzednim kwartale.

– Tak dynamiczny wzrost zainteresowania programem „RnS" spowodowany został trwającą dyskusją o jego zmianach – mówi Jacek Furga, Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich. – Ostateczny zakres tych zmian nadal nie jest znany. Pewne jest jednak, że program w perspektywie dwóch lat zostanie wygaszony. Raczej nie pojawi się ze strony rządu nowa forma wspierania rozwoju budownictwa mieszkaniowego.

Blisko 80 proc. kredytów w programie „Rodzina na Swoim" udzielono osobom w wieku do 35 lat. Ograniczenia programu to dla nich fatalna wiadomość. Rządowe dopłaty to dla wielu młodych ludzi jedyna szansa na szybkie kupno własnego „M". Proponowane przez rząd zmiany zakładają m.in., że z dopłatą będzie można kupić jedynie nowe mieszkanie. Powinno być ono przy tym znacznie tańsze, niż obecnie. Oznacza to, że np. w Lublinie cena nowego lokum powinna oscylować w granicach 3300 zł za mkw. Takiej oferty nie ma i raczej nie będzie.

Sytuacja na pierwotnym rynku mieszkaniowym

Według danych GUS, w ubiegłym roku rozpoczęto w Polsce budowę ponad 158 tys. mieszkań. To o 10,6 proc. więcej niż w roku 2009. Z tej puli ponad 63 tys. mieszkań przypada na deweloperów. Odnotowano tu znaczny wzrost. Jednocześnie coraz mniej budów rozpoczynają inwestorzy indywidualni. W ubiegłym roku oddano do użytkowania 135 715 mieszkań. To o ponad 15 proc. mniej niż rok wcześniej.

Statystycznie mieszkania są coraz tańsze. Największe spadki zanotowano na rynkach krakowskim, łódzkim i wrocławskim. Wciąż najdroższa jest Warszawa, gdzie za metr kwadratowy mieszkania trzeba zapłacić średnio 8 117 zł. Najtaniej jest w Katowicach. Tam średnia cena wynosi nieco ponad 3,4 tys. zł. Tanieją przede wszystkim duże mieszkania, powyżej 100 mkw. Ceny małych i średnich lokali na rynku pierwotnym nadal idą w górę. 

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie