Kupno mieszkania za gotówkę? Nie w czasie pandemii. Na wynajmie mieszkań trudno dziś zarobić

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
kupno mieszkania za gotówkęW największych miastach Polski zainteresowanie kupnem mieszkań zaczęło rosnąć dopiero w III kwartale 2020 r.
kupno mieszkania za gotówkęW największych miastach Polski zainteresowanie kupnem mieszkań zaczęło rosnąć dopiero w III kwartale 2020 r. Marcin Osman
Udostępnij:
W II kwartale 2020 r. na największych rynkach pierwotnych w Polsce inwestorzy rzadko kupowali nieruchomości. Obecnie są bardziej aktywni, ale spadła z kolei rentowność najmu.

Kupno mieszkania za gotówkę było rekordowo mało popularne w II kwartale 2020 r. – podał Narodowy Bank Polski. Niepewność związana z pandemią i lockdownem sprawiła, że udział transakcji gotówkowych na rynku pierwotnym wyniósł tylko 31 proc., podczas gdy w latach poprzednich było to 59–75 proc. Inwestorzy, którzy wstrzymali się z zakupem nieruchomości wiosną, ożywili się dopiero w III kwartale.

NBP: kupno mieszkań za gotówkę na rekordowo niskim poziomie

NBP co kwartał publikuje szacunkowe dane dotyczące tego, jaką część kwot wydawanych na zakup nowych mieszkań stanowiła gotówka, a jaką kredyt. W II kwartale 2020 r. udział transakcji gotówkowych wyniósł zaledwie 31 proc., choć od 2015 r. wskaźnik ten nigdy wcześniej nie spadł poniżej 59 proc., a w ubiegłym roku wynosił ponad 70 proc. Dane te dotyczą rynku pierwotnego 7 największych miast Polski.

Kupno mieszkania za gotówkę kojarzy się najczęściej z inwestorami kupującymi lokale, by na nich zarabiać. Dane NBP pokazują zatem, że w niepewnym II kwartale 2020 r. wielu inwestorów wstrzymało się z zakupem, czekając na lepsze czasy. Jak zwraca uwagę „Rzeczpospolita", w okresie lockdownu sprzedaż mieszkań mocno spadła, a jeśli już finalizowano transakcje, to były to głównie transakcje z udziałem kredytu, które rozpoczęto jeszcze przed wybuchem pandemii.

Zobacz: Kredyty hipoteczne. W których bankach wystarczy 10 proc. wkładu własnego?

– Nastroje uległy znaczącej poprawie latem, co w połączeniu z zerowymi stopami procentowymi skutkowało ponownym ożywieniem aktywności inwestorów – mówi cytowany przez „Rz" Krzysztof Mrówczyński, kierownik zespołu analiz sektorowych w Banku Pekao. – W obliczu nasilenia pandemii w ostatnich tygodniach istnieje jednak ryzyko, że ponowny wzrost niepewności i wprowadzane ograniczenia gospodarcze mogą negatywnie wpływać na liczbę transakcji zawieranych.

Warto podkreślić, że dane NBP nie oznaczają, że 31 proc. mieszkań w Polsce sprzedano za gotówkę. Jak zwracają uwagę eksperci serwisu Bankier.pl, jest to ogromne uproszczenie – NBP szacuje udział gotówki na rynku w sposób bardzo przybliżony, a dane dotyczą tylko kilku miast. Nie wchodząc w szczegóły, można stwierdzić tyle, że w II kwartale 2020 r. inwestorzy gotówkowi byli zdecydowanie ostrożniejsi niż zwykle w lokowaniu swoich oszczędności na rynku nieruchomości.

Czy w czasie pandemii warto inwestować w mieszkania?

Dane NBP są o tyle ciekawe, że od końca lutego pandemii Polacy wycofali z lokat bankowych oszczędności warte łącznie 65 mld zł. Spodziewano się, że pieniądze te trafią na rynek nieruchomości, bo ludzie będą inwestować w mieszkania. W II kwartale tak się jednak nie stało. Gdzie zatem podziały się te ogromne kwoty? Jak pokazują dane Ministerstwa Finansów, Polacy m.in. masowo nabywali w tym okresie obligacje skarbowe, które dawały szansę na wyższy zarobek niż lokaty.

Sprawdź: Mikroapartamentów jest w naszym kraju coraz więcej. Kto i czemu je kupuje?

Informacje przytoczone przez „Rz" sugerują, że część naszych oszczędności jednak trafiła na rynek nieruchomości, ale dopiero w III kwartale. Deweloperzy związani z rynkiem kapitałowym odnotowali wtedy wzrost sprzedaży mieszkań aż o 44 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem. To na razie ostrożne i cząstkowe dane, ale nawet one pokazują, że wiele osób wciąż uważa nieruchomości za bezpieczną inwestycję.

Z takimi inwestycjami warto jednak uważać. Jak podał „Puls Biznesu", rentowność najmu jest obecnie najniższa od lat. Na wynajem krótkoterminowy trudno jest znaleźć wystarczającą ilość chętnych z powodu ograniczenia ruchu turystycznego. W efekcie opustoszałe lokale wynajmowane kiedyś na doby zalały rynek wynajmu długoterminowego. Wolnych mieszkań na wynajem jest obecnie tak dużo, że aby znaleźć lokatora, właściciele muszą obniżać stawki.

– Z danych portalu Rentier.io wynika, że już w III kwartale 2020 r. w 15 największych miastach rentowność inwestycji w mieszkania na wynajem spadła r/r prawie we wszystkich lokalizacjach – podsumowuje „PB".

Przeczytaj: Mieszkania do wynajęcia tanieją. W których miastach najbardziej?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prestiżowe nagrody dla polskich domów

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną RegioDom
Dodaj ogłoszenie