Mieszkańcy Inowocławia protestują przeciwko podwyżkom czynszów komunalnych. Nie zadowoliła ich obniżka, którą pod wpływem niezadowolenia mieszkańców przyjęli inowrocławscy radni. Zbigniew Gedowski, nieformalny przywódca protestujących apelował, by w czwartek o godzinie 14.00 wywiesili w swych oknach czarne flagi.
Objechaliśmy inowrocławskie ulice. Kilka godzin po rozpoczęciu protestu okna przyozdobione czarnymi flagami zdarzały się niezmiernie rzadko.
– To dopiero początek akcji. Ma potrwać do wtorku. Jestem przekonany, że gdy inni zobaczą czarne flagi w oknach, to się przyłączą do protestu – wyznaje Gedowski. Dodaje, że jest to też sprawdzian dla tych wszystkich osób, które przychodziły na jego dyżury i prosiły o pomoc. – Mówiłem im, że jak będą solidarni, to zwyciężą – przypomina.
Zobacz również: Inowrocław: czynsze za mieszkania komunalne będą niższe
Najczarniej było na blokach przy ulicy Kątnej oraz na budynku przy ul. Mieszka I 2
**– Ludzie są jeszcze w pracy. Wywieszą flagi, jak wrócą do domu – przekonywał Zbigniew Milewski z ulicy Mieszka I.
Na Kątnej zastaliśmy mieszkańców w trakcie wywieszania flag. Są zdesperowani.
– Moja córka ma mieszkanie spółdzielcze na Rąbinie. Płaci 450 złotych, a ja 410 za lokal o połowę mniejszy. To skandal – wyznaje Małgorzata Szczudlińska.
– Mam nadzieję, że protest przyniesie efekty. Bo cóż nam innego zostało. Jestem rencistką. Za mieszkanie płacić będę prawie 400 złotych. Pozostanie mi 200 złotych na życie. Tragedia – mówi Izabela Janaszkiewicz.
Jedna z mieszkanek koniec flagi związała w kokardkę. – To na szczęście – tłumaczy.
