Jaki opał do kominka wybrać. Poradnik

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Drewno do kominkaNajlepiej kupić drewno sezonowane, czyli czekające minimum rok (a najlepiej dwa) w specjalnie przygotowanych pryzmach. Najtańsze jest drewno kupowane w nadleśnictwie.
Drewno do kominkaNajlepiej kupić drewno sezonowane, czyli czekające minimum rok (a najlepiej dwa) w specjalnie przygotowanych pryzmach. Najtańsze jest drewno kupowane w nadleśnictwie. sxc.hu (Thoursie)
Zaczął się sezon grzewczy. Ci, którzy dogrzewają domy kominkami, powinni mieć już zgromadzony opał. Jeśli tego nie zrobili, muszą przygotować się na wyższe ceny i ryzyko palenia w kominku wilgotnym drewnem.

To drewno właśnie pozostaje głównym paliwem kominkowym. Najlepiej sezonowane, czyli czekające minimum rok lub nawet dwa lata w specjalnie przygotowanych pryzmach. Przez ten czas drewno traci nawet 20 procent wilgoci, przez co pali się lepiej, jest wydajne i skutecznie ogrzewa pomieszczenia.

Drewno sezonowane, czyli jakie

Sezonowane drewno najlepiej kupić od znajomego leśniczego w jednym z nadleśnictw. Będzie on doskonale wiedział, które drewno jest już po sezonowaniu. No i kupno drewna bezpośrednio z lasu ma też inny plus – jest najtańsze na rynku. Tańsze zakupy trzeba okupić jednak większym wysiłkiem. Drewno z nadleśnictwa zwykle składowane jest w dużych polanach, więc trzeba samemu porąbać je na szczapy, by te pasowały do kominka.

Warto wiedzieć:Czym palić w kominku 

Jeśli jest taka możliwość, najlepiej drewno kupić rok wcześniej i samemu przechowywać, przygotowując je do spalenia. Należy pamiętać, że drewno porąbane na drobniejsze polana lepiej się składuje i szybciej traci wilgoć.

Jakie drewno nadaje się do kominka

Odpowiedź brzmi: każde. Tyle, że niektóre rodzaje drewna są doskonałym paliwem, a inne można stosować tylko w razie konieczności i braku innej możliwości. Kiepsko sprawdzają się jako kominkowe paliwo drzewa iglaste. Słabo się palą, długo trzymają wilgoć i zawierają sporo żywicy. To powoduje, że kominki zasilane drewnem drzew iglastych szybko się brudzą, a plamy z żywicy trudno doczyścić. Brudzą się także i zapychają przewody kominowe, dlatego tego typu drewnem można palić tylko wtedy, gdy nie ma nic innego pod ręką albo ze względów finansowych – takie drewno jest najtańsze.

Drzewa liściaste z kolei – zwłaszcza wysuszone – nadają się idealnie do palenia w kominku. Buk i dąb spalają się bardzo długo. Mają wysoką wartość energetyczną, przez co nie trzeba stale dokładać do ognia. Większe szczapy można wrzucić do kominka wieczorem, a ten będzie trzymał ciepło aż do rana.

Gatunki drewna

Rzadko na rynku kupić można grab, który ma najwyższą wartość opałową, choć daje mało ognia. Podobnie jest z jesionem, który choć pali się dobrze, to jest trudny w obróbce – naprawdę ciężko przygotować z niego odpowiednie szczapy, bo trudno go rozłupać. Popularnym i względnie tanim paliwem jest brzoza, choć jej wartość opałowa jest raczej średnia. Jedynie na podpałkę nadaje się drewno z topoli, bo jest najtańsze, ale zawilgocone zaledwie się tli, a gdy jest suche, łatwo zajmuje się ogniem. Na dłuższą metę nie można nim palić w kominku, bo co chwilę trzeba byłoby dodawać nowe polana do ognia.

Dość dobrze sprawdzają się jako paliwo kominkowe drzewa owocowe, przy okazji wydzielają miły zapach i niewiele dymu. Przy odrobinie szczęścia lub orientacji, można takie drewno mieć za darmo. Wystarczy czasem zajrzeć w miejsca, w których działkowcy jesienią i wiosną wyrzucają gałęzie po sezonowych wycinkach, aby zaopatrzyć się w większą ilość tego paliwa. Czasem wystarczy zaoferować wywózkę ściętych drzew, by działkowcy jeszcze podziękowali za przysługę.

Problem z drewnem

Kłopot z drewnem jest taki, że – w zależności od wielkości mieszkania i srogiej zimy – potrzeba go będzie nawet kilkanaście metrów sześciennych do zapewnienia ciepła przez cały sezon. O ile właściciele domów mają zwykle jakieś zadaszone miejsce na drewno i tam je składują, to mieszkańcy starych kamienic mają już problem. Do piwnicy wejdzie zaledwie kilka metrów sześciennych drewna, o które dodatkowo trzeba będzie dbać, często wietrząc pomieszczenie, by drewno nie zgniło i nie zapleśniało.

Drewno z tartaku

Rozwiązaniem może być zaopatrywanie się w tartakach, które składują – czasem przez kilka sezonów – drewno kominkowe. W dodatku na miejscu każdy tartak ma wilgotnościomierz, który wskaże, jak bardzo wysuszone jest drewno. Dość ostrożnie trzeba podchodzić do zakupów drewna "na metry" w popularnych sieciach marketów budowlanych. Zwykle trudno tam znaleźć informacje o sezonowaniu drewna. Wystarczy jednak spojrzeć na to, czy kora łatwo odchodzi od reszty drewna – jeśli nie, to jest ono świeże i wilgotne.
Przykładowe ceny metra przestrzennego drewna kominkowego dostarczanego na paletach wynoszą:

  • grab – 220 zł,
  • buk - 210 zł,
  • dąb - 200 zł
  • brzoza/olcha - 175 zł.

Pamiętajmy jednak, że metr przestrzenny drewna to zazwyczaj tylko ok. 0,65 metra sześciennego tego materiału.  

Zawartość wilgoci w drewnie

Dobrze wziąć ze sobą na zakupy kawałek sezonowanego, dobrze wysuszonego drewna i porównać jego wagę z tym, które zamierza się kupić. Jeśli drewno sklepowe jest dużo cięższe, oznacza to, że ma w sobie dużo wilgoci i nie warto go kupować. Palenie mokrym drewnem, bez względu na jego rodzaj, jest nieekonomiczne, bo wilgotne polana mogą mieć nawet o połowę mniejszą kaloryczność.

Brykiet do kominka

Dla tych, którzy "zaspali" i nie kupili sezonowanego drewna albo nie mają miejsca do jego składowania, z pomocą przychodzi brykiet. To coraz popularniejsze paliwo kominkowe. Na rynku jest kilkanaście rodzajów brykietu, a każdy producent zapewnia, że towar nadaje się do palenia w kominku. Z całą pewnością polecić można brykiet z drzew liściastych. Ma bardzo małą wilgotność, dobrze i długo się pali (jest więc dobrym rozwiązaniem do palenia na noc, by nie trzeba było wstawać i dokładać do pieca). Łatwo go składować, bo ze względu na kształt (zwykle kostka lub walec) zajmuje niewiele miejsca. W zależności od rodzaju brykiet kosztuje od 700 złotych za tonę produktu.

Poczytaj też: Węgiel jako stabilny opał na niestabilne czasy 

Z dużym dystansem podejść należy do zapewnień producentów, że w kominkach palić można brykietem węglowym. Niektóre kominki zapewne wytrzymają wyższą temperaturę spalania, w innych jednak może się popsuć palenisko. Warto zauważyć, że palenie jakimkolwiek brykietem w kominku "zabija" w nim to, co użytkownicy cenią najbardziej – walory estetyczne i zapachowe. Brykiet zwykle nie pali się dobrze, raczej się żarzy, zapewniając przez długi czas ciepło.

A może pelet?

Teoretycznie możliwe jest też palenie w kominku peletem, czyli sprasowanymi w specjalnych maszynach trocinami. Najlepiej użyć do tego specjalnego podajnika w postaci koszyka, który stawia się na ruszcie. Palenie peletem w przypadku kominków jest jednak z reguły nieopłacalne – drewno – także w porównaniu do brykietu – zawsze wypadnie najkorzystniej pod względem ceny za uzyskaną energię.

Jak zmień kolor płomienia?

Na kolor płomieni w kominku możemy wpływać. Gdy dodamy do paleniska polano nasycone roztworem soli kuchennej, to uzyskamy płomienie żółte, a dodając polano nasycone roztworem siarczanu miedzi – niebieskie. 

Poznaj również: Sposoby na czystą szybę w kominku 

od 12 lat
Wideo

Jak złodzieje oznaczają domy, które chcą okraść?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na regiodom.pl RegioDom