Inowrocław: graffiti oszpecają domy, psują obraz miasta

redakcja GP, Klaudia Sokół
Przykład aktów wandalizmu, których sprawcami są grafficiarzePrzykład aktów wandalizmu, których sprawcami są grafficiarze, grasujący w poczuciu zupełnej bezkarności. Upstrzone bazgrołami kamienice na ul. Solankowej w Inowrocławiu.
Przykład aktów wandalizmu, których sprawcami są grafficiarzePrzykład aktów wandalizmu, których sprawcami są grafficiarze, grasujący w poczuciu zupełnej bezkarności. Upstrzone bazgrołami kamienice na ul. Solankowej w Inowrocławiu. Klaudia Sokół
Udostępnij:
Bezkarni grafficiarze swoimi szkaradnymi malunkami oszpecają elewacje wielu domów, psując w ten sposób cały obraz miasta.

Wygląd estetyczny miasta to ważna sprawa. Wizerunku Inowrocławia nie poprawiają pojawiające się coraz częściej szpecące, często wulgarne napisy i obrazki. „Ofiarami" grafficiarzy stają się głównie elewacje budynków mieszkalnych.

Malowanie graffiti w miejscu niedozwolonym to wykroczenie przeciwko mieniu. - Od początku 2012 roku w Inowrocławiu stwierdzono 23 takie wykroczenia. W czterech przypadkach sprawców złapano na gorącym uczynku i przesłano wnioski do sądu o ich ukaranie - informuje Izabella Drobniecka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji. - Sąd może orzec nawiązkę w wysokości do 1,5 tysiąca złotych lub zobowiązać sprawcę do naprawienia szkód. Pomocą dla policji mogą być sami mieszkańcy. Jeśli ktoś jest świadkiem umieszczania graffiti w niedozwolonych miejscach, niezwłocznie powinien zaalarmować funkcjonariuszy. Można to zrobić anonimowo. - Nie wolno dawać przyzwolenia na niszczenie mienia w taki sposób - dodaje Drobniecka. Za takie wykroczenie grozi nie tylko grzywna, ale także kara ograniczenia wolności.

Za usuwanie napisów i obrazków z elewacji budynków mieszkalnych musi zapłacić Spółdzielnia Mieszkaniowa. - Mieszkańcy na tym tracą - mówi Grzegorz Piński, radny miejski, który wielokrotnie zwracał już uwagę na ten problem. - Pieniądze, które można byłoby przeznaczyć na inne cele, muszą być przeznaczone na czyszczenie ścian, często niedawno odnowionych budynków. Ceny pozbycia się nieestetycznego problemu zależą przede wszystkim od jego wielkości i rodzaju powierzchni. - Wykonywanie graffiti w miejscach publicznych to wandalizm, nie sztuka - stwierdza Grzegorz Piński.

Wykrywalność sprawców, niestety, wciąż jest za mała. Świadczą o tym kolejne, masowo pojawiające się na budynkach podpisy anonimowych pseudografficiarzy. - Być może pomogłyby patrole policjantów ubranych po cywilnemu i zwiększenie ilości kamer w miejscach, które wandale odwiedzają najczęściej - mówi Piński.

- Miejsce, w którym grafficiarze mogą malować znajduje się na tyłach garaży ciągnących się od ulicy Krzywoustego do ronda przy ulicy Łokietka - podkreśla G. Piński. W Inowrocławiu organizuje się również przedsięwzięcia, które promują ten rodzaj twórczości. Ważne, by tworzyć przepisowo. Od kilku lat w Inowrocławiu odbywa się impreza Jam Graffiti i co roku cieszy się niemalejącą popularnością. W tym roku zorganizowało akcję Maluj Mural. Zdolni i kreatywni artyści na murze przy ulicy Świętokrzyskiej malują sceny z historii naszego miasta.

PS. W czwartek policja poinformowała, że funkcjonariusze zatrzymali na gorącym uczynku 5 chłopców, którzy sprayem malowali po wieży ciśnień przy Zofiówce w Inowrocławiu. Sprawa trafi do sądu rodzinnego i dla nieletnich. 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prestiżowe nagrody dla polskich domów

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną RegioDom
Dodaj ogłoszenie