Grudziądzanka nie ma cienia wątpliwości: - Energa powinna mnie przeprosić i to szybko. Bo niewiele brakowało, a jeden dług zapłaciłabym dwa razy.
Po interwencji "Gazety Pomorskiej" i telefonach samej klientki, pracownicy energetycznego giganta zorientowali się, że uregulowała ona zaległe rachunki i poinformowali o tym komornika. - Niestety, już nastąpiło zajęcie renty. Nie możemy tego zatrzymać - mówi Tomasz Lewandowski, komornik z Grodziska Mazowieckiego obsługujący "Energę". Zapewnia jednak, że kwota, którą ściągnie nie powinna wynieść więcej niż kilkadziesiąt złotych. Złożą się na nią koszty procesowe i komornicze.
Gdyby sprawy nie udało się odkręcić, komornik z renty pani Wróblewskiej mógłby ściągnąć nawet ponad tysiąc złotych.
Jak doszło do tego zamieszania? W 2011 roku pani Wróblewska miała problemy rodzinne. Nie zapłaciła dwóch rachunków za energię. W końcu odcięto jej prąd. Gdy jednak we wrześniu tego samego roku wyszła finansowo na prostą, od razu uregulowała dług. Ma potwierdzenie przelewu. - Wpłaciłam nieco ponad 837 złotych. W Enerdze powiedzieli mi, że właśnie tyle jestem winna - tłumaczy rencistka.
Była pewna, że sprawa została ostatecznie załatwiona. Do listopada 2012 roku, kiedy dostała wiadomość, że komornik - wykonując decyzję sądu - wchodzi na jej rentę. - Myślałam, że dostanę zawału. Nie miałam zielonego pojęcia, że toczy się jakieś postępowanie. Wiadomość o tym spadła na mnie jak grom z jasnego nieba - twierdzi rencistka.
Jakub Dusza z biura prasowego koncernu Energia tłumaczy: - Skierowanie sprawy do komornika, który wszczął egzekucję, nastąpiło w drugiej połowie sierpnia, a więc miesiąc przed dokonaniem wpłaty przez klientkę.
Dusza dodaje, że gdy tylko kobieta dowiedziała się o egzekucji powinna od razu poinformować komornika o tym, że już uregulowała zaległości. Problem jednak w tym, że pani Wróblewska o postępowaniu komorniczym została poinformowana w momencie, gdy było już za późno.
Komornik Lewandowski: - Gdybym odpowiednio wcześnie dostał od wierzyciela (Energii - red.) wiadomość o uregulowaniu długu, wszystko potoczyłoby się inaczej.
