Nowe osiedle może grozić katastrofą budowlaną? Na mieszkania czeka 200 rodzin

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
Odbiory mieszkań na osiedlu „Między Parkami” mocno się przeciągają. Pozytywna decyzja inspektora mogła zostać wydana już w grudniu 2021 r.
Odbiory mieszkań na osiedlu „Między Parkami” mocno się przeciągają. Pozytywna decyzja inspektora mogła zostać wydana już w grudniu 2021 r. Magdalena Pasiewicz / Polska Press
Udostępnij:
Mieszkania na nowo wybudowanym osiedlu „Między Parkami” przy ul. Dożynkowej we Wrocławiu nie mogą otrzymać pozwolenia na użytkowanie. Według Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego (PINB), budynkom zagraża m. in. podniesienie się wód gruntowych i ewentualna powódź, które mogą doprowadzić do katastrofy budowlanej. Sprawa ciągnie się od miesięcy, a na odbiór nowych mieszkań czeka około 200 rodzin. O szczegółach piszemy poniżej.

Problem z oddaniem mieszkań trwa od 14 grudnia 2021 r., kiedy to deweloper Develia S.A. odpowiedzialny za osiedle „Między Parkami” zakończył budowę II i III etapu inwestycji przy ul. Dożynkowej we Wrocławiu. Pod koniec zeszłego roku PINB otrzymał zawiadomienie o końcu prac budowlanych oraz zamiarze przystąpienia do użytkowania mieszkań. Jak informuje nas inspektorat, już wtedy pismo było nieprecyzyjne i zostało uzupełnione w całości dopiero w lutym 2022 r.

Z analizy dokumentacji wynikało, że budowa wcale nie jest zakończona, bo nie spełnia norm bezpieczeństwa. I PINB pozwolenia na użytkowanie mieszkań nie wydał.

– Co istotne, inwestor nie zakwestionował zasadności naszego rozstrzygnięcia i zrzekł się prawa do wniesienia odwołania od tej decyzji, co oznacza, że zaakceptował prawidłowość naszego stanowiska. Decyzja z chwilą zrzeczenia się prawa do wniesienia odwołania stała się ostateczna i prawomocna. Od tego czasu inwestor nie złożył u nas kolejnego zawiadomienia o zakończeniu budowy. Postępowanie w sprawie zawiadomienia o zakończeniu budowy, czy w sprawie udzielenia pozwolenia na użytkowanie jest postępowaniem uruchamianym przez organ nadzoru budowlanego wyłącznie na wniosek, co oznacza, że bez kolejnego wniosku inwestora nie możemy udzielić zgody na przystąpienie do użytkowania budynków – tłumaczy nam Przemysław Sanocki, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla miasta Wrocławia.

Zagrożenie częściową katastrofą budowlaną

Po wniesieniu sprzeciwu co do zakończenia prac, inspektorat podjął działania z urzędu i poprosił Develię o przesłanie ekspertyzy technicznej oraz uzgodnień zmian od projektowanych warunków ochrony przeciwpożarowej. Przekazane ustalenia o zastosowanych rozwiązaniach w budynku dotyczących ewentualnej powodzi lub podniesienia się wód gruntowych zaniepokoiły PINB.

Inspektor Nadzoru Budowlanego informuje, że płyty fundamentowe pod naporem wód gruntowych i powodziowych nie spełniają warunków nośności i nie nadają się do użytku. Pozostawienie tych obszarów budynków bez odpowiedniego działania spowoduje nieodwracalne uszkodzenia i awarie, a nawet utratę stateczności konstrukcji i, w efekcie, częściową katastrofę budowlaną.

– W dokumentacji wskazano, że sposobem na zrównoważenie wyporu wód gruntowych miałoby być przyłożenie do wierzchu płyt fundamentowych dodatkowego ciężaru (balastu), co polegałoby na kontrolowanym zalaniu garaży lub ułożeniu płyt worków z piaskiem – mówi Przemysław Sanocki.

Deweloper, spółka Develia, mówi nam, że wszystko zostało wykonane zgodnie z przepisami.

– Budynki zlokalizowane na obszarach, na których występuje ryzyko powodzi, muszą być stosownie zabezpieczone przed skutkami takiego zjawiska. W przypadku terenów, na których znajduje się inwestycja „Między Parkami”, prawdopodobieństwo jego wystąpienia szacuje się raz na 100 lat. Zgodnie z projektem budowlanym i pozwoleniem na budowę wdrożyliśmy w tej inwestycji technologię tzw. kontrolowanego zalewania garaży, które w założeniu miało równoważyć nacisk wywierany na ściany i płyty fundamentowe budynków, na skutek podnoszących się wód gruntowych. Jest ona zgodna z przepisami Dyrektywy Unijnej 2007/60/WE Parlamentu Europejskiego oraz standardami technologicznymi dla terenów zagrożonych powodzią – mówi portalowi GazetaWroclawska.pl Mariusz Skowronek, rzecznik prasowy Develia S.A.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego na etapie odbioru inwestycji zajął jednak stanowisko, że ochrona budynków przed skutkami powodzi musi zostać zapewniona bez dodatkowego udziału człowieka. Develia zapewnia, że pracuje nad rozwiązaniem problemu.

– Spółka przygotowała propozycje rozwiązań, mających na celu dodatkowe, nieprzewidziane w projekcie wzmocnienie konstrukcji budynków w postaci tzw. miejscowego mikropalowania, które umożliwi bezobsługową ochronę budynków przed skutkami podwyższenia poziomu wód gruntowych bez udziału dodatkowego czynnika ludzkiego. Stosowna ekspertyza nt. tych rozwiązań wraz z projektem została już przedłożona do PINB – dodaje Mariusz Skowronek.

Decyzja urzędu co do dalszych losów mieszkań ma zostać wydana do 1 sierpnia 2022 r. Proces oddania kluczy może zostać skrócony, bo 10 czerwca spółka złożyła w PINB nową, szerszą ekspertyzę, która stawia inwestycję w nowym świetle.

– Jak wynika z ustaleń autorów ekspertyzy popartych analizą statyczną i filtracji, warunki gruntowo-wodne uniemożliwiają nagłą penetrację wody powodziowej z rzeki Ślęza w głąb osiedla. Od rzeki do budynków z etapu II i III występują grunty spoiste, tworzące swoistą „tamę” gruntową. Oznacza to, że nie będzie powstawało ciśnienie hydrostatyczne zagrażające konstrukcji budynków. W związku z tym kwestia konieczności zabezpieczenia przeciwpowodziowego zrealizowanych przez spółkę budynków jest dużo mniejsza niż pierwotnie zakładano, podobnie jak zakres prac, które należy wykonać w celu pełnego zabezpieczenia inwestycji w sposób oczekiwany przez PINB. W konsekwencji powyższego proces oddania kluczy do mieszkania może zostać skrócony. Mamy ofertę wykonawcy i jesteśmy gotowi do wykonania mikropalowania zgodnie z ekspertyzą i projektem bez zbędnej zwłoki – przedstawia rzecznik Develii.

PINB potwierdza otrzymanie dokumentów, ale i tak z uwagi na poziom skomplikowania sprawy i konieczności jej specjalistycznej analizy, termin wydania decyzji nie będzie szybszy niż 1 sierpnia.

– 10 czerwca otrzymaliśmy od inwestora nową ekspertyzę techniczną wykonanych robót, która w sposób istotny wpłynęła na ocenę całości zebranego dotąd materiału dowodowego. Z przedłożonej dokumentacji płynęły inne wnioski niż z poprzednich opracowań którymi dysponowaliśmy, w tym ten o braku konieczności wzmocnień płyt fundamentowych garaży podziemnych. W takich okolicznościach gdy mamy do czynienia z rozbieżnym materiałem dowodowym, pismem z 17 czerwca ponownie wezwaliśmy inwestora do odniesienia się do precyzyjnie wskazanych kwestii – mówi Przemysław Sanocki, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Inspektorat zaznacza także, że do oddania budynków mogło dojść dużo wcześniej.

– Spotykamy się z zarzutem, że to w wyniku naszych zaniedbań przez pół roku nie doszło do przekazania budynków do użytkowania. Tymczasem jednak w sytuacji gdyby inwestor złożył już 14 grudnia 2021 r. kompletny wniosek z dokumentacją niebudzącą zastrzeżeń, budynki mogłyby być legalnie użytkowane już od grudnia 2021 roku. Jednym z zasadniczych celów naszej działalności jest bowiem wspieranie rozwoju budownictwa mieszkaniowego w naszym mieście. Jednak gdy mamy do czynienia z naruszeniem norm bezpieczeństwa, nie możemy nie podejmować interwencji – dodaje Przemysław Sanocki.

Zobaczcie zdjęcia:

Odbiory mieszkań na osiedlu „Między Parkami” mocno się przeciągają. Pozytywna decyzja inspektora mogła zostać wydana już w grudniu 2021 r.

Nowe osiedle może grozić katastrofą budowlaną? Na mieszkania...

Na mieszkania czeka około 200 rodzin

– Nikt nie otrzymał mieszkania na czas, klucze mieliśmy otrzymać do końca kwietnia. Poszkodowanych zostało około 200 rodzin – mówi nam jedna z osób, która kupiła mieszkanie na osiedlu „Między Parkami”.

Develia obiecuje, że wszystkie koszty dodatkowych prac ponosi inwestor i nie wpłyną one w żaden sposób na końcową cenę mieszkań. Ale na ich oddanie czeka mnóstwo ludzi. Raty kredytów rosną, a część osób w oczekiwaniu na odbiór kluczy może być zmuszona wynajmować dodatkowe lokum. Czy jest szansa, aby deweloper zwrócił im poniesione w związku z opóźnioną inwestycją koszty? W jakim przypadku należy się odszkodowanie? Zapytaliśmy o to eksperta.

– To zależy od tego, czego mieszkańcy oczekują. Są trzy ścieżki, możliwości. Można się zastanowić czy istnieje przesłanka odstąpienia od umowy, jednak nie wiadomo czy mieszkańcy tego chcą. Ponadto, jeśli w wyniku przesunięcia terminu wydania mieszkania, ktoś poniósł straty – przykładowo musiał wynajmować mieszkanie – jest to bezwzględny koszt, łatwy do udowodnienia i o to na pewno można wystąpić i rościć do Develii. Jeżeli nie było konkretnych strat, mieszkaniec nie poniósł wydatków w związku z opóźnieniem oddania mieszkań, to pytanie czy w umowie były zapisane sankcje i kary za niedotrzymanie terminu. Jeśli takich zapisów nie było, można wystąpić o odszkodowanie, ale pytanie: jak je wyliczyć, jaka to miałaby być kwota i na podstawie czego oszacowana – tłumaczy nam prawnik Seweryn Chwałek, reprezentujący kancelarię prawną Lex Domus.

Dodaje, że dochodzenie odszkodowania nie musi odbywać się na drodze sądowej.

– Może odbywać się na drodze zapytania wysłanego do dewelopera. Gdy Develia zapłaci odszkodowanie, nie ma sprawy sądowej. Jeśli deweloper odmówi, pozostaje tylko sąd. Nasza kancelaria prowadzi tego typu sprawy. Jeżeli któryś z mieszkańców będzie miał jakiekolwiek pytania, może kierować je na adres: kancelaria@lexdomus.pl – dodaje Seweryn Chwałek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

VidaXL

VidaXL Stojak na wino ze skrzynią i szufladą

1 322,38 zł617,99 zł-53%
miejsce #2

Tefal

Tefal Ingenio Touch K2060814

71,00 zł39,00 zł-45%
miejsce #3

Kilner

Kilner Butelka Na Oliwę Ocet Kilner 13,5X10,5X6 Cm

51,20 zł30,80 zł-40%
miejsce #4

Leifheit

Leifheit Pęseta Kuchenna 30Cm (3225)

46,00 zł35,00 zł-24%
Materiały promocyjne partnera

STREFA BIZNESU: USTAWA ANTYLICHWIARSKA

Materiał oryginalny: Nowe osiedle może grozić katastrofą budowlaną? Na mieszkania czeka 200 rodzin - Gazeta Wrocławska

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Patryk Maleszko
Za każdym razem jak czytam takie historie to się zastanawiam. Kiedy w końcu ludzie w tym kraju zmądrzeją i przestaną: brać kredyty ponad miarę, na siłę starali się mieszkać "u siebie" choć ich nie stać, kredytować się w głupi sposób oraz kupować "dziurę w ziemi"? Ciemny lud, łatwo zrobić go w wała!
G
Gość
Po pierwsze kto wydał pozwolenie na budowę, po drugie kto kupił mieszkanie w takim miejscu...
G
Gość
12 lipca, 8:32, Gość:

"Budynki zlokalizowane na obszarach, na których występuje ryzyko powodzi, muszą być stosownie zabezpieczone przed skutkami takiego zjawiska.

Czyli deweloper WIEDZIAŁ że buduje na terenach podmokłych, rzecznych i zagrożonych powodzią w związku z wystąpienie wody z nadbrzeża - linii brzegowej. Ciekawe czy poinformował o tym klientów w prospekcie sprzedażowym?

Po za tym, ktoś wydał pozwolenie na budowę!!

Swoją drogą dziwię się ludziom że nie analizują takich warunków jak obecność linii energetycznych SN/WN czy obecność rzeki, potoków, strumyków wraz z analizą sytuacji z 1997 roku.

W okolicach Lipy przy terenach melioracyjnych garaże są dość często podmywane. Czy nikt nie wyciąga wniosków? Czy urzędnicy miasta są ślepi, tępi czy tak pazerni na łapówki. Swoją drogą chciwość deweloperów też nie ma granic. Niech to będzie przestroga dla wszystkich.

Na terenie inwestycji może być park, stadnina ale nie osiedle mieszkaniowe.

Akurat na Lipie podmywa tylko u jednego, bardzo konkretnego developera. Reszta ma sucho, ale to ewidentnie zostało uwzględnione na etapie projektu.

O
Obserwator
Czy ktoś w tym mieście panuje nad tym co tu wyprawiają developerzy? To miasto wygląda jakby rządzili tu developerzy a nie Jacety
G
Gość
Kika lat po powodzi w 97 każdy pytał czy teren był zalany lub znajduje się na terenie zalewowym . A teraz słoje kupują tam gdzie nikt wcześniej nie chciał. No to sobie pomieszkali....
G
Gość
12 lipca, 18:53, Gość:

Deweloperzy chcą zarabiać jak najwięcej. Zapominają czy może celowo nie biorą pod uwagę wody w gruncie. Zajmuję się odwodnieniem wykopów profesjonalnie. Więc patrzę tylko na informację. Budynek w trakcie jego budowy nie miał wyporności vs wód podpowierzchniowych. I tyle. !Odwodnienie ,projekt, zezwolenia, operat wodno prawny! To wszystko kosztuje! Ale...Czy to wszystko było? Myślę ,że nie.

12 lipca, 19:34, Gość:

Odwodnienie terenu/ wykopu to Dewelopera interesuje tylko w czasie budowy by sprzęty się nie zakopały i nie było opóźnień. Potem 5 lat gwarancji i dochodzenia są[wulgaryzm] swoich racji.

Odwodnienie terenu/ wykopu to Dewelopera interesuje tylko w czasie budowy by sprzęty się nie zakopały i nie było opóźnień. Potem 5 lat gwarancji i dochodzenia sądo,wnie swoich racji.

Sądo,wnie pisanie razem to... wulgarzym

G
Gość
12 lipca, 18:53, Gość:

Deweloperzy chcą zarabiać jak najwięcej. Zapominają czy może celowo nie biorą pod uwagę wody w gruncie. Zajmuję się odwodnieniem wykopów profesjonalnie. Więc patrzę tylko na informację. Budynek w trakcie jego budowy nie miał wyporności vs wód podpowierzchniowych. I tyle. !Odwodnienie ,projekt, zezwolenia, operat wodno prawny! To wszystko kosztuje! Ale...Czy to wszystko było? Myślę ,że nie.

Odwodnienie terenu/ wykopu to Dewelopera interesuje tylko w czasie budowy by sprzęty się nie zakopały i nie było opóźnień. Potem 5 lat gwarancji i dochodzenia są[wulgaryzm] swoich racji.

G
Gość
Deweloperzy chcą zarabiać jak najwięcej. Zapominają czy może celowo nie biorą pod uwagę wody w gruncie. Zajmuję się odwodnieniem wykopów profesjonalnie. Więc patrzę tylko na informację. Budynek w trakcie jego budowy nie miał wyporności vs wód podpowierzchniowych. I tyle. !Odwodnienie ,projekt, zezwolenia, operat wodno prawny! To wszystko kosztuje! Ale...Czy to wszystko było? Myślę ,że nie.
r
ryk_mp
developerzy Jacek "co ja mogę zrobić" Sytryk = radźcie sobie sami frajerzy=szanowni wyborcy(tuż przed wyborami)
G
Gość
"Budynki zlokalizowane na obszarach, na których występuje ryzyko powodzi, muszą być stosownie zabezpieczone przed skutkami takiego zjawiska.

Czyli deweloper WIEDZIAŁ że buduje na terenach podmokłych, rzecznych i zagrożonych powodzią w związku z wystąpienie wody z nadbrzeża - linii brzegowej. Ciekawe czy poinformował o tym klientów w prospekcie sprzedażowym?

Po za tym, ktoś wydał pozwolenie na budowę!!

Swoją drogą dziwię się ludziom że nie analizują takich warunków jak obecność linii energetycznych SN/WN czy obecność rzeki, potoków, strumyków wraz z analizą sytuacji z 1997 roku.

W okolicach Lipy przy terenach melioracyjnych garaże są dość często podmywane. Czy nikt nie wyciąga wniosków? Czy urzędnicy miasta są ślepi, tępi czy tak pazerni na łapówki. Swoją drogą chciwość deweloperów też nie ma granic. Niech to będzie przestroga dla wszystkich.

Na terenie inwestycji może być park, stadnina ale nie osiedle mieszkaniowe.
Więcej informacji na stronie głównej RegioDom
Dodaj ogłoszenie