Ekogroszek i ekomiał znikną z rynku. Muszą zmienić nazwy, bo nie są „eko”. Będą też ostrzejsze normy jakości dla węgla

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Ekogroszek wciąż pozostaje popularnym paliwem stałym, m.in. z racji przystępnej ceny.
Ekogroszek wciąż pozostaje popularnym paliwem stałym, m.in. z racji przystępnej ceny. Tomasz Czachorowski/Polska Press/ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Ekogroszek i ekomiał są chętnie kupowane przez osoby ogrzewające dom paliwami stałymi. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wkrótce zabroni jednak używania tych wprowadzających w błąd nazw. Nowe prawo sprawi też, że dostępny na rynku węgiel będzie miał wyższą jakość.

Ekogroszek i ekomiał znikną z rynku – zamiast nich kupimy identyczne produkty z nowymi nazwami. Resort klimatu przy okazji opracowywania nowych norm jakości węgla zlikwiduje stosowane od lat 90. nazwy. Jak bowiem pokazują badania, przedrostek „eko” w nazwie stwarza błędne wrażenie, że kupują paliwo ekologiczne, co zwyczajnie nie jest prawdą.

Ekogroszek zmieni się w „groszek III”, ekomiał w „paliwo drobne”

Na mylące nazwy ekogroszku i ekomiału zwracano uwagę od dawna. Jak przyznaje resort rozwoju, postulaty w tej sprawie zgłaszały do rządu zarówno osoby prywatne, jak i samorządy, organizacje pozarządowe oraz jednostki naukowo-badawcze. Teraz ministerstwo chce uporządkować tę kwestię.

– Nazwy „ekogroszek” i „ekomiał” są zwyczajowo używane w Polsce od lat 90-tych (...). Jednakże użycie przedrostka „eko” w odniesieniu do miału czy groszku sugeruje, że jest to paliwo ekologiczne, podczas gdy parametry jakościowe ekomiału czy ekogroszku tego nie potwierdzają – czytamy w uzasadnieniu projektu zmian.

Zadbaj o powietrze w swoim domu!

Materiały promocyjne partnera

Fakt, że spalanie ekogroszku szkodzi środowisku, potwierdziły w lutym 2021 r. badania naukowców z Politechniki Warszawskiej. Jak podaje serwis smoglab.pl, wystarczy spojrzeć chociażby na emisję tzw. pyłu całkowitego:

  • bezpieczne stężenie pyłu wynosi 30 mg/m3,
  • w dymie z ekogroszku stężenie pyłu wynosi 1793 mg/m3.

Po zmianach w prawie ekogroszek i ekomiał nadal wolno będzie kupować i spalać – będą się jednak nazywać „groszek III” i „paliwo drobne”. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, kiedy nastąpi ta zmiana. Rozporządzenie wejdzie w życie po 30 dniach od daty ogłoszenia, jednak prace nad nim są jeszcze na wczesnym etapie.

Węgiel nie jest „eko”, ale wierzymy reklamom

W sprawie szkodliwości ekogroszku wielokrotnie interweniowała m.in. Fundacja ClientEarth – Prawnicy dla Ziemi. To z jej inicjatywy Urząd Kontroli Konkurencji i Konsumentów zarządził wciąż trwającą kontrolę na rynku węgla opałowego.

– Spalanie paliw stałych szkodzi podwójnie. Nasze badania wykazały, że zanieczyszczenia wydostają się nie tylko przez komin na zewnątrz, ale stężenie szkodliwych substancji rośnie również w ogrzewanych węglem budynkach – mówi w rozmowie z serwisem smoglab.pl Kamila Drzewicka z ClientEarth.

Tymczasem badanie Kantar Polska przeprowadzone na zlecenie ClientEarth pokazało, że „eko” w nazwie ekogroszku i ekomiału faktycznie na nas działa. Okazuje się, że:

  • 44 proc. osób ogrzewających dom ekogroszkiem uważa, że jest to produkt ekologiczny,
  • 66 proc. badanych uważa, że spalanie węgla może być przyjazne dla środowiska, jeżeli kupuje się produkt wysokiej jakości,
  • tylko 4 proc. użytkowników ekogroszku stwierdziło, że jest on nieekologiczny.

Producenci i sprzedawcy chętnie zresztą nawiązują do skojarzenia z ekologią, np. stosując zielone opakowania, przez co błędne przekonanie się umacnia.

Opał z zaostrzonymi normami, ale dopiero po 2 latach

Nowe rozporządzenie, nad którym pracuje resort klimatu, nie ma jednak na celu wyłączne zmiany nazwy ekogroszku. Zmiany w prawie mają przede wszystkim zaostrzyć normy jakościowe, jakie musi spełniać węgiel opałowy. Chodzi o to, by wyeliminować z rynku niskiej jakości paliwa, których spalanie wytwarza najwięcej zanieczyszczeń i pogarsza problem smogu.

Po wejściu w życie zaostrzonych norm węgiel opałowy będzie musiał mieć mniejszą niż dziś zawartość m.in. popiołu oraz siarki. Można się domyślać, że wzrosną przez to ceny opału, ale z drugiej strony wyższej jakości węgiel jest bardziej wydajny, więc będzie się go kupować mniej. Na wprowadzenie zmian będą dwa lata, bo właśnie taki okres przejściowy przewidziano. Projekt nowych przepisów został jednak skrytykowany przez ekologów jako zbyt słabo chroniący środowisko.

– W konsultacjach zawnioskujemy o wprowadzenie bardziej rygorystycznych norm – zapowiada Drzewicka cytowana przez smoglab.pl.

[QUIZ] Wiesz, jak żyje się w domu jednorodzinnym?

Wysokie ceny gazu. Gazprom szantażuje Europę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie