Winorośl – jakie i gdzie zamówić sadzonki. Jak zaplanować nasadzenia

Joanna Turakiewicz
Winorośl – jakie i gdzie zamówić sadzonki. Jak zaplanować nasadzenia- Podstawą sukcesu w uprawie winorośli jest zakup odpowiednich sadzonek. Na odpowiednim podkładzie poradzą sobie nawet w niezbyt sprzyjających warunkach glebowych - radzi Mariusz Pacholak z Winnicy Cantina.
Winorośl – jakie i gdzie zamówić sadzonki. Jak zaplanować nasadzenia- Podstawą sukcesu w uprawie winorośli jest zakup odpowiednich sadzonek. Na odpowiednim podkładzie poradzą sobie nawet w niezbyt sprzyjających warunkach glebowych - radzi Mariusz Pacholak z Winnicy Cantina. Joanna Turakiewicz
Uprawa winorośli na działkach i w przydomowych ogródkach jest dość popularna, choć to raczej wymagające krzewy. Sukces w dużej mierze zależy nie tylko od wyboru odpowiedniej odmiany, ale też zakupu dobrej jakości sadzonki.

Sadzonka z paszportem i certyfikatem

Sadzonki drzewek i krzewów owocowych, a wśród nich winorośli na początku sezonu można kupić w każdym markecie, czy nawet dyskontach spożywczych. I często sięgają po nie niedoświadczeni działkowcy amatorzy, przekonani, że zielone pędy i rozwijające się młode listki oznaczają, że sadzonka jest pełnowartościowym materiałem. A to wcale nie jest jednoznaczne. O garść porad dla zaczynających przygodę z uprawą winorośli poprosiliśmy doświadczonego winogrodnika i winiarza Mariusza Pacholaka, prowadzącego Winnicę Cantina w Mozowie nieopodal Zielonej Góry:

– Generalnie, biorąc pod uwagę zakup nawet pojedynczej sadzonki, jestem zwolennikiem dokonywania go u takich winogrodników, którzy posiadają atesty Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Daje to gwarancję, że materiał nasadzeniowy odpowiada pewnym normom jakościowym – tłumaczy nasz rozmówca. – Z Niemiec lub Czech sprowadza się też sadzonki, które posiadają paszport unijny, zaświadczający, że sadzonka nie jest chora i została przebadana na obecność wirusów. Nie można też generalizować, że w każdym markecie sprzedawane są wyłącznie sadzonki kiepskiej jakości, ale niestety jest to często materiał słaby. Większą pewność daje taka forma zakupu, która pozwala na kontakt z producentem. Może to być targ, zakup u producenta bezpośrednio, czy przez internet.

Ważniejszy pęd niż listki

Nie jest wystarczającym dowodem na żywotność roślinki zielony pęd, czy listki nieśmiało wychylające się z pudełka. Zanim włożymy zawiniątko do koszyka, należy starannie obejrzeć jego zawartość i przeczytać informacje na etykiecie. Mariusz Pacholak radzi kupować sadzonki większe o grubych pędach, wysokie na 3–4 oczka, a całkowicie ignorować cienkie jednooczkowe. Długie dorodne sadzonki dają się głębiej wkopać i lepiej się przyjmują.

Największy komfort i pewność da zakup sadzonek dwuletnich: – Odchowana dwuletnia sadzonka ma system korzeniowy na wysokim poziomie i pęd skrócony przez winogrodnika na 3–4 oczka. Taka roślina z łatwością się przyjmie, lepiej zaadaptuje do panujących na działce warunków i już po roku może owocować – przekonuje winiarz. – Jeśli kupujemy na targu, czy bezpośrednio u szkółkarza, warto zapytać o rośliny dwuletnie, nawet gdyby trzeba było zapłacić kilka złotych więcej.

Przeczytaj poradnikJak założyć przydomową winnicę 

Kolejna ważna informacja dotyczy korzenia. Roślina może rosnąć na własnym korzeniu lub być szczepiona na podkładce. Mając do wyboru te dwie możliwości, lepiej wybrać podkładkę. Odpowiednio dobrana pozwoli na uprawę nawet wymagających odmian na glebach gorszej jakości.
Co więcej, sadzonki konkretnego szczepu szczepione na podkładce można zamówić dokładnie pod klasę gleby posiadanej na działce: – Każdy szczep można dostosować do klasy posiadanej ziemi dzięki odpowiedniej podkładce – przekonuje M. Pacholak. – Dzięki temu odmiany lubiące gleby ciężkie, poradzą sobie na tych niższej klasy i na odwrót.

Takie zamówienia jednak należy składać przed sezonem, jesienią lub zimą, by winogrodnik miał czas wyhodować lub sprowadzić odpowiednie odmiany. Z zakupem sadzonek nie powinno być problemu wiosną. Mniejszy wybór mogą mieć ogrodnicy preferujący jesienne nasadzenia.

W doniczce, czy z gołym korzeniem?
Czasem wybieramy sadzonki w doniczkach, tłumacząc sobie, że pewnie łatwiej się przyjmą. Niestety, doniczka nie gwarantuje, że system korzeniowy jest odpowiednio rozwinięty. Bezpieczniej jest kupić sadzonki szczepione na podkładce o widocznych korzeniach. Jeśli są odpowiednio przechowywane, świetnie nadają się do sadzenia.

Odporność na mróz i choroby

Warto też przed zakupem przeczytać na etykiecie lub popytać sprzedawcę o stopień odporności roślin na niskie temperatury, choroby grzybowe, czy długość SAT (suma aktywnych temperatur potrzebna konkretnej odmianie, by mogła dojrzeć). Najbardziej odporne odmiany bez większych problemów znoszą mrozy przekraczające –20 stopni Celsjusza.

Zobacz również: Pomysł na przydomową piwniczkę na wino

Gatunki o podwyższonej odporności na choroby grzybowe nie wymagają oprysków lub wystarczą im ich śladowe ilości. Lepiej też rosną, znosząc m.in. wilgoć, której w nadmiarze winorośl zasadniczo nie lubi.

Odmiany na każde warunki

Różne odmiany winorośli preferują odmienne warunki uprawy. I nie chodzi tu wyłącznie o klasę gleby, bo tu rozwiązaniem może być zastosowanie odpowiedniej podkładki. W grę wchodzi suma aktywnych temperatur, okres wegetacji, na co nie każdy kupujący sadzonki od razu zwróci uwagę: – Północny wschód Polski, niegdyś całkowicie przekreślany przez winogrodników, to dziś rejon, gdzie z sukcesem funkcjonują przydomowe winniczki. Tam jednak uprawiane są odmiany o krótkim okresie wegetacji – opowiada M. Pacholak. – Jest też kilka odmian, które udają się w każdym chyba rejonie kraju.

Wśród nich nasz rozmówca szczególnie poleca trzy:

  • Bianca – biała, przerobowa i deserowa, owoce o pięknym żółtym kolorze, aż po miodowy; odmiana o wysokiej odporności na mróz i choroby. Winobranie tego szczepu możliwe już na początku września w większości regionów Polski.
  • Regent – granatowa, idealna na czerwone wino, przerobowa, owoce średniej wielkości, całkiem smaczne również do bezpośredniego spożycia, posmak winny, (w winie dominują aromaty owoców pestkowych, np. wiśni), soczyste, delikatna skórka. Szczep gotowy do zbiorów najczęściej w połowie września (dużo nasadzeń tej odmiany znajduje się m.in. w woj. lubuskim, podkarpackim).
  • Muscat bleu – duże granatowe kiście. To odmiana deserowa o niskiej kwasowości, dobrze wiąże cukier, aromatyczna. Nadająca się do konsumpcji już na początku września.

Planujemy nasadzenia winorośli

Jedną z kluczowych kwestii w uprawie winorośli jest dostępność promieni słonecznych. Najlepiej, by operowały one przez cały dzień, co jest istotne nie tylko w czasie wzrostu, ale i później, gdy wiąże się cukier w gronach. Dlatego najbardziej odpowiednim stanowiskiem na przydomową winnicę będzie takie o wystawie południowej, a najlepiej południowo-zachodniej, choć na południowo-wschodniej krzewy również sobie poradzą. Szczytem marzeń jest nachylone w kierunku południowo-zachodnim zbocze łagodnego wzgórza. Przy domu dobrze jest sadzić winorośl przy ścianach albo pergolach.

Dowiedz się: Kiedy i jak przycinać winorośl**

Kolejną istotną sprawą jest poziom wód gruntowych. Szukając odpowiedniego miejsca, raczej postawmy na takie, gdzie jest on niższy. Wbrew pozorom łatwiej jest podłoże nawadniać, nim korzenie na tyle urosną, by trafić do wody, niż je osuszać. A winorośl zdecydowanie lepiej radzi sobie z deficytem wody, niż z jej nadmiarem. W tym drugim przypadku korzenie po prostu gniją.

Bardzo istotną kwestią jest przygotowanie gleby przed nasadzeniem: - Chciałbym obalić mit, że im gorsza klasa gleby, tym lepiej dla winorośli – komentuje Mariusz Pacholak - Jest to absolutna nieprawda. Widzimy to obserwując wzrost winorośli na lepszych glebach (kl. III, IV) i porównując ze wzrostem na gorszych klasach, np. V czy VI.

Różnica jest wyraźna szczególnie w pierwszych latach wzrostu. Osoby, które mają niższe klasy ziemi należy uspokoić – to nie wyrok! Na kiepskich glebach winorośl potrafi rosnąć bardzo dobrze, ale musimy zakupić krzew wyhodowany w szkółce na odpowiedniej podkładce.
Winne krzewy mają też bardzo konkretne wymagania odnośnie odczynu gleby. Bardzo dobrze rozwijają się na takich, których odczyn zawiera się w widełkach ph od 6,8 do 7,2.

– Niestety, rzadko który z działkowiczów robi badania gleby – ubolewa winiarz. – Na ogół podsypuje się dolomitem (zawierającym także magnez) odkwaszając glebę i to jest dla winogron bardzo dobrze, ale czasem nie wystarczy. Nieraz naszą winnicę odwiedzają ogrodnicy skarżący się, że winorośl nie rośnie albo nie chce owocować. Kiedy pytam czy badali glebę, są zdziwieni.
A odpowiednie badania można wykonać między innymi w ośrodkach doradztwa rolniczego (ODR) w całym kraju.

Przeczytaj: Jak badać odczyn gleby w ogrodzie i dlaczego warto to robić

Po zbadaniu podłoża dobieramy odpowiedni sposób nawożenia. Warto pamiętać o ważnej zasadzie:
nie łączy się wapna z obornikiem. Jeśli wiosną zasilimy ziemię wapnem, obornik można do niej dać dopiero na jesień. Wcześniej w trakcie sezonu wspomagać się możemy kompostem i nawozami mineralnym. 

Wysokie ceny gazu. Gazprom szantażuje Europę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie