System nawadniania, czyli sztuczny deszcz w ogrodzie

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko
nawadnianie ogroduDzięki prawidłowo zaprojektowanym systemom nawadniania ogrodu oszczędzamy do 50% wody w porównaniu do podlewania ręcznego.
nawadnianie ogroduDzięki prawidłowo zaprojektowanym systemom nawadniania ogrodu oszczędzamy do 50% wody w porównaniu do podlewania ręcznego. www.sxc.hu
Chodzenie z konewką od kwiatka do kwiatka to frajda chyba tylko dla dzieci. Ogrodnik woli rozwiązanie mniej pracochłonne. I coraz częściej inwestuje w system nawadniający.

Własny dom z ogrodem to marzenie, które spełnia się coraz częściej. Jednak nie wystarczy, że dobierzemy odpowiednie rośliny czy posiejemy trawę. Aby cieszyły oczy przez cały sezon, trzeba je regularnie podlewać. Deszcz, niestety, nie pada na zawołanie, a gdy już pada – nie uwzględnia indywidualnych wymagań poszczególnych gatunków roślin.

Rośliny porzebują więc sztucznego deszczu. A gdy dokładnie zaplanujemy ich nawadnianie, na pewno na tym skorzystają. W tym celu instalowane są systemy nawadniania, które są wygodne w ekspolatacji i sprawdzają się w każdym ogrodzie. Dziękli regularnemu nawadnianiu ogrodu posadzone rośliny przetrwają, a trawnik będzie wypielęgnowany i piękny.

– Oczywiście do ogrodu 

można dobrać taką roślinność, która poradzi sobie bez systemu nawadniania – mówi Agnieszka Tkaczyk-Dmitruk. – Trawnik jednak wymaga systematycznego podlewania. Niepodlewany traci urok.

Systemy nawadniania zakładajmy więc szczególnie tam, gdzie mają być piękne trawniki. Wyjściem jest też oczywiście wąż ogrodowy przymocowany do kranu. – Jednak zaletą systemu nawadniającego jest to, że ogród będzie podlany nawet wtedy, gdy na kilka dni wyjedziemy z domu – mówi architekt krajobrazu. – Trzeba tylko nastawić automatycznie godzinę i system sam się uruchamia.

Systemy wyposażone mogą być w czujniki, dzięki którym w momencie dużej wilgotności, nawadnianie ogrodu się nie uruchamia. Kolejną zaletą jest to, że podlewanie zawsze włącza się wieczorem lub wcześnie rano, kiedy jest najlepszy czas na podlewanie roślin, a nam zwykle chce się jeszcze pospać.

Odpowiedni dobór urządzeń do nawadniania ogrodu

– Zraszacze, głowice deszczujące najczęściej montujemy na trawniki, linie taśmy kroplujące na rabaty z nasadzeniami. Inaczej podlewa się trawnik, inaczej rabaty – przyznaje Agnieszka Tkaczyk-Dmitruk.

Nie bójmy się, że system nawadniający zeszpeci nam ogród. W nowoczesnych rozwiązaniach system podziemny jest zupełnie niewidoczny. Widać tylko zraszacze, które unoszą się w czasie nawadniania pod wpływem ciśnienia wody. Po zakończonej pracy znikają natychmiast w trawie.

System nawadniający musimy dostosować do rodzaju i wielkości ogrodu. Przy projektowaniu trzeba wziąć pod uwagę kształt ogrodu, rozmieszczenie trawników, rabat, ścieżek, placyków, wykorzystaną w ogrodzie roślinność oraz rodzaj nawadnianej gleby.

– 

System musi być tak zaprojektowany, by na przykład nie podlewał ścieżek, tarasów, a zarazem by był nawadniany każdy kawałek trawnika – mówi architekt krajobrazu. Żeby każda roślina na rabacie była dokładnie podlana, należy właściwie rozplanować linie kroplujące.

– Ważne też jest źródło wody. Jeśli pochodzi ona z wodociągu, mierzy się ciśnienie i na podstawie tego dobiera się dalszy sprzęt i dzieli ogród na sekcje, które podlewają. Jeśli jest studnia głębinowa, ważna jest wydajność pompy. Następnie dobiera się sprzęt, dzieli na sekcje – mówi Agnieszka Tkaczyk-Dmitruk.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie