Czy rynek kredytów hipotecznych ma szansę na ożywienie

Aleksandra Łukasiewicz - Doradca Zarządu firmy Expander
Rynek mieszkaniowy w PolsceOd początku przyszłego roku wymagany będzie wkład własny na poziomie 5 procent. Natomiast od stycznia 2015 roku będzie to już 10 procent.
Rynek mieszkaniowy w PolsceOd początku przyszłego roku wymagany będzie wkład własny na poziomie 5 procent. Natomiast od stycznia 2015 roku będzie to już 10 procent. mk
Udostępnij:
Nowa Rekomendacja S, wprowadzająca od przyszłego roku wymóg posiadania 5-procentowego wkładu własnego, może paradoksalnie ożywić sytuację na rynku nieruchomości.

Mamy obecnie najniższe oprocentowanie kredytów hipotecznych w historii. Rośnie zdolność kredytowa. Natomiast realne ceny nieruchomości wróciły do poziomu z 2006 roku. Brakuje więc jedynie impulsu, który zmobilizuje osoby odkładające do tej pory zakup mieszkania.

Już pół roku minęło od zakończenia programu Rodzina na Swoim (RnS). Jego zastępca, czyli program Mieszkanie dla Młodych (MdM), dostępny będzie dopiero od stycznia 2014 roku. Natomiast Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe do poziomów najniższych w historii. Z rynku docierają wciąż informacje o spadających cenach mieszkań i malejących wolumenach kredytów hipotecznych.

Czy Mieszkanie dla Młodych dorówna Rodzinie na Swoim

Dane dotyczące Rodziny na Swoim pozwalają wyciągnąć pewne wnioski na temat dostępności Mieszkania dla Młodych. W 2012 r. 22 proc. wszystkich kredytów udzielone zostało w ramach RnS, a w pierwszym kwartale 2013 roku aż co czwarty złoty wydany na zakup mieszkania został pożyczony ze wsparciem państwa. Wraz z upływem czasu, w ramach programu, rosła popularność mieszkań na rynku pierwotnym, a malała tych z rynku wtórnego. Łącznie udział mieszkań używanych stanowił 46 proc., a nowych 33 proc. Lecz w pierwszym kwartale bieżącego roku proporcje odwróciły się było to już odpowiednio 25 proc. i 44 proc.

Z drugiej strony dofinansowanie w ramach Mieszkania dla Młodych będzie można uzyskać jedynie w przypadku zakupu mieszkania na rynku pierwotnym. Podczas gdy 2/3 wartości kredytów udzielonych w RnS zostało wykorzystanych na rynku wtórnym bądź na budowę domu.

Kolejnym ograniczeniem jest wiek – 28 proc. kredytów uruchomionych w ramach RnS nie kwalifikuje się z tego powodu do MdM. Oznacza to, że oczekiwanie na Mieszkanie dla Młodych jest racjonalne jedynie dla osób poniżej 35 roku życia chcących zakupić nowe mieszkanie. Warto też zauważyć, że 10 proc. dopłaty obliczane jest w oparciu o koszt odtworzeniowy metra kwadratowego, a nie cenę. Zakładając limity cen w RnS, dla bezdzietnej rodziny w Warszawie, Krakowie i Gdyni dopłata wynosiłaby średnio 7 proc., a dla rodziny z jednym czy dwójką dzieci w tych miastach byłyby również niższe niż ustawowe 15 proc.

Rekomendacja S poprawi dostępność kredytów hipotecznych?

Wprowadzenie programu Mieszkanie dla Młodych zbiegnie się w czasie z nowym kształtem Rekomendacji S. Nowe zapisy mogą zwiększyć zdolność kredytową poprzez wydłużenie maksymalnego kredytowania przyjmowanego do wyliczenia dostępnej kwoty (30 lat w porównaniu do obecnych 25 lat). Zmiany w Rekomendacji S usuwają również wskaźniki maksymalnego poziomu rat do dochodu. Obecnie osoba zarabiająca poniżej średniej krajowej może przeznaczyć 50 proc. swoich zarobków na spłatę rat,
a w przypadku wyższych dochodów – 65 proc. W praktyce jednak, banki stosują obecnie bardziej rygorystyczne zasady szacowania zdolności niż dopuszcza Rekomendacja. Jej liberalizacja od tej strony nie będzie mieć więc znaczenia.

Wkład własny wymagany

Na rynek kredytów mieszkaniowych może wpłynąć obowiązek posiadania od stycznia 2014 roku wkładu własnego na poziomie 5 proc, a od początku 2015 r. – 10 proc. Przykładowo w Warszawie będzie potrzebne średnio ok. 21 tys. oszczędności, w Krakowie 17 tys., w Poznaniu 15 tys., w Gdyni 14 tys., a we Wrocławiu i Gdańsku 13 tys.

Przed końcem roku można więc oczekiwać syndromu mobilizacji klientów. Dotyczy to w szczególności tych, potencjalnie kupujących, którzy nie kwalifikują się do MdM. Takie osoby nie powinny jednak zwlekać do ostatniej chwili, gdyż banki już późną jesienią mogą wycofywać oferty kredytów na 100% wartości nieruchomości.

Rynkowi kredytowemu i rynkowi nieruchomości sprzyja obniżenie stóp procentowych

Nienotowana do tej pory stopa referencyjna 2,75% oznacza pojawienie się po raz pierwszy w historii kredytów hipotecznych w złotych, z oprocentowaniem poniżej 4 proc., czyli na poziomie kredytów we franku szwajcarskim w szczycie koniunktury w 2008 r., bez ryzyka kursowego. Rynek kontraktów terminów oczekuje dalszej obniżki stóp procentowych w Polsce i ich stabilnego poziomu przez kolejne 2 lata.

Malejące oprocentowanie kredytów skutkuje spadającymi ratami

Od początku cyklu obniżek stóp, rata kredytu zmniejszyła się o ok. 23 proc. Drugim równie ważnym efektem jest zwiększenie zdolności kredytowej. Zdolność kredytowa rodziny z dwójką dzieci, zarabiającą 8 tys. netto wynosi ok. 730 tys. i od września wzrosła o ok. 100 tys. zł – wynika z comiesięcznego badania firmy Expander.

W dużych miastach, biorąc pod uwagę spadki cen i wzrost zdolności kredytowej, ta sama rodzina może kupić co najmniej jeden pokój więcej. Według Klimatu Hipotecznego Fundacji na Rzecz Kredytu Hipotecznego za średnią krajową można było już w IV kw. 2012 r. kupić w Polsce analogiczny metraż jak w 2006 r. Średnie ceny wróciły także do wartości z 2006 r. Oznacza to, że do oprocentowania jak w 2008 r. dokłada się cena, równa tej z 2006 r.

Buduje się coraz mniej mieszkań

Liczba nowych inwestycji deweloperskich i nowych pozwoleń na budowę również jest najniższa od 2006 r. Niższe stopy procentowe mają jeszcze jeden skutek. Klienci poszukujący alternatywy dla nisko oprocentowanych lokat coraz życzliwszym okiem patrzą na rynek nieruchomości. Według ostatniego raportu NBP, udział zakupów gotówkowych na rynku pierwotnym wyniósł 66%. Ta grupa poszukuje nieruchomości o lepszym, niż średnia, położeniu i standardzie i dzięki temu m. in. w Warszawie ceny transakcyjne na rynku pierwotnym przebiły te na rynku wtórnym. Jest to o tyle ciekawe, że to mieszkania od deweloperów cechowała wyższa elastyczność cen. Tam klienci poszukiwali najtańszych ofert w Rodzinie na Swoim. Na pozytywny sygnał, jakim z pewnością jest rosnący metraż kupowanych mieszkań, Expander, Metrohouse i Szybko.pl wskazywały już miesiąc temu. Średnia powierzchnia waha się między 52 a 57 metrów kwadratowych w sześciu największych miastach.

Banki nie mają chęci na udzielanie kredytów hipotecznych

Największym zagrożeniem dla powrotu pozytywnych nastrojów na rynek nieruchomości i kredytów mieszkaniowych jest brak apetytu banków na kredyty hipoteczne. Podwyższenie wymogów kapitałowych, wysokie koszty finansowania, czy nowe obciążenia typu składka na fundusz stabilizacyjny znajdują swoje odzwierciedlenie w podejściu banków do tej części rynku.

Obecnie sześciu głównych graczy skupia 80 proc. rynku. Jeżeli hipoteka nie zacznie być traktowana jako istotny produkt przez większą liczbę banków, to mała pojemność sektora bankowego stanie się głównym hamulcem, co jest widoczne w malejących wolumenach nowych kredytów w tym roku. Może się też okazać, że spadające stopy procentowe banki wykorzystają w tej sytuacji do podwyżki marż. Drugim zagrożeniem jest samospełniająca się przepowiednia na rynku nieruchomości. Komunikaty o spadających cenach połączone z obawami o stabilność zatrudnienia i dochodów skutecznie powodują wstrzymywanie się potencjalnych kupujących z decyzjami zakupowymi mimo pozytywnych przesłanek.

Patrząc na sytuację na rynku, widać coraz więcej czynników przemawiających na korzyść rynku nieruchomości. Coraz niższe oprocentowanie kredytów, rosnąca zdolność kredytowa, ceny mieszkań na poziomie 2006 r., konieczność posiadania wkładu własnego od przyszłego roku i ostateczne określenie warunków Mieszkania dla Młodych to czynniki, które mogą oznaczać nadchodzące ożywienie na rynku. Paradoksalnie, odbicie mogą wstrzymywać obawy i brak apetytu dwóch głównych grup graczy na tym rynku – czyli kupujących i banków.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

KE akceptuje Krajowy Plan Odbudowy - wizyta Ursuli von der Leyen

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej RegioDom
Dodaj ogłoszenie