Willa z basenem w Hiszpanii tańsza niż apartament w Białymstoku

Karol Wasilewski
Willa z basenem w HiszpaniiWilla z basenem w Hiszpanii tańsza niż apartament w Białymstoku
Willa z basenem w HiszpaniiWilla z basenem w Hiszpanii tańsza niż apartament w Białymstoku cworby
Udostępnij:
Bardziej opłaca się kupić wyposażoną willę w słonecznej Hiszpanii niż gołe ściany w Białymstoku.

Białostocki rynek mieszkań luksusowych powiększa się z roku na rok. Kolejni deweloperzy decydują się na stawianie apartamentowców w stolicy województwa. Doszło do niespotykanej na zachodzie Europy sytuacji, że za cztery gołe ściany o powierzchni 52 m2, nazywanych szumnie apartamentem z widokiem na akademik, trzeba zapłacić ćwierć miliona złotych.

A co z cenami białostockich apartamentowców

Ceny apartamentów w Białymstoku mają bardzo dużą rozpiętość. Zaczynają się od 200 000 zł, a kończą nawet na milionie. W tak wysokiej cenie dostajemy mieszkanie w stanie surowym, parking, za który w większości przypadków trzeba jeszcze dopłacić i zamykane na domofon osiedle. Urządzenie takiego mieszkania to kolejne pieniądze. Żeby nasz apartament wyglądał jak apartament, wyłożyć trzeba nieraz połowę ceny samego lokum.

Taniej jest kupić apartament w słonecznej Hiszpanii, niż w zimnym Białymstoku

– Średnie ceny w turystycznych miejscowościach oscylują w granicach 60–70 tysięcy euro – mówi Rafał Wiatrowski, zajmujący się sprzedażą nieruchomości w Hiszpanii. – Są to 3- czasem 4-pokojowe apartamenty. Na Półwyspie Iberyjskim nie podaje się dokładnego metrażu, tak jak w Polsce, tylko liczbę sypialni. Oczywiście czasem można trafić na okazję typu kawalerka za 35 000 euro.

Wszystkie te mieszkania mają dostęp do basenu. W odległości 20 minut znajduje się pole golfowe i plaża. Lotnisko ulokowane jest zazwyczaj nie dalej niż kilkadziesiąt kilometrów od posiadłości.

Jeżeli ktoś nie ma ochoty na mieszkanie w bloku, może kupić gotową i wyposażoną willę przy samej plaży lub z widokiem z urwiska na cały region. Koszt takiej inwestycji zaczyna się od 185 000 euro. Okazuje się, więc, że za 750 000 zł możemy mieć willę o powierzchni użytkowej 140 m2 (powierzchnia całości – 600 m2) z własnym basenem, garażem, ogrodem, tarasem i klimatyzacją. Tyle kosztuje najdroższe mieszkanie przy ul. Tysiąclecia w Białymstoku (powierzchnia 163 m2).

Dlaczego nieruchomości na zachodzie Europy są porównywalne z Białymstokiem?

– Z pewnością spowodował to kryzys – tłumaczy Wiatrowisk. – Jeszcze cztery lata temu te same nieruchomości kosztowały 40% a nawet 60% więcej. Załamanie rynku budowlanego, który niezwykle powiązany był z całym PKB Hiszpanii spowodował, że ludzie zaczęli pozbywać się swoich posiadłości. Czy można tę sytuację porównać do Polski? Na chwilę obecną pewnie nie. U nas ciągle jest niedobór mieszkań, w Hiszpanii ludzie mieli po dwa, a nawet trzy lokale. Sprzedawali więc z nadmiaru.

Ciężko jest jednak uciec od porównania do rynku hiszpańskiego. Tam środki z Unii Europejskiej zostały przejedzone przez budowanie nierentownych obiektów. W naszym regionie widać identyczną sytuację. W Suwałkach powstał aquapark, nowy stadion miejski, budowana jest sala widowiskowo-teatralna. W Białymstoku postawiono operę, do której już wiadomo, że będzie trzeba dopłacać. Wszystkie te przedsięwzięcia przynoszą (lub będą przynosić) straty. Nie ma mowy, żeby kiedykolwiek się zwróciły. Po chwilowym boomie budowlanym, przyszedł kryzys. 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prestiżowe nagrody dla polskich domów

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną RegioDom
Dodaj ogłoszenie