Program Mieszkanie dla Młodych to okrojona wersja Rodziny na Swoim

Bartosz Turek, Home Broker
Budowa mieszkańZ dofinansowania w ramach Mieszkania dla Młodych będzie można skorzystać tylko przy zakupie mieszkania od dewelopera.
Budowa mieszkańZ dofinansowania w ramach Mieszkania dla Młodych będzie można skorzystać tylko przy zakupie mieszkania od dewelopera. mk
Dzisiaj rząd ma się zająć projektem ustawy, która ma wdrożyć nowy mechanizm wsparcia osób młodych przy zakupie pierwszego lokum – Mieszkanie dla młodych.

Program Mieszkanie dla Młodych (MdM) ma kosztować budżet znacznie mniej niż Rodzina na Swoim. A co za tym idzie, będzie znacznie bardziej okrojony.

Na drodze do realizacji programu Mieszkanie dla Młodych postawiony zostanie dziś kolejny krok – ma się nim zająć Rada Ministrów. Czekamy nie tylko na samo przyjęcie projektu (co jest prawie pewne), ale też na rozstrzygnięcie tego, czy w nowym programie rodziny decydujące się na trzecie lub kolejne dziecko będą mogły liczyć na dodatkowe pieniądze z budżetu.

W Mieszkaniu dla Młodych pomoc państwa mniejsza niż w Rodzinie na Swoim

Dziś niestety wiemy już, że nowy program najprawdopodobniej będzie okrojoną wersją  Rodziny na Swoim. Skalę ograniczenia widać w kosztach poniesionych na oba programy. Rodzina na Swoim (RnS) w całym okresie obowiązywania może kosztować państwo ok. 6-7 mld złotych. W tym programie o dopłaty można było się ubiegać przez 6 lat (2007–2012 rok). Każdy rok obowiązywania RnS to koszt dla budżetu na średnim poziomie ponad 1 mld złotych.

Dla porównania MdM ma kosztować budżet rocznie od 600 mln do 662 mln złotych. Warto też pamiętać, że źródłem finansowania dla nowego programu dopłat jest likwidacja zwrotu VAT za materiały budowlane. Do 2022 roku budżet na zmianie zwrotu VAT na program Mieszkanie dla Młodych może zaoszczędzić nawet 6,6 mld złotych – wynika z oceny skutków nowej ustawy. 

Porównanie programów: Rodziny na Swoim  i Mieszkania dla Młodych

Program Mieszkanie dla Młodych to okrojona wersja Rodziny na Swoim

Ograniczenia w uzyskaniu dopłaty w ramach MdM

Zgodnie z rozważanym dziś projektem ustawy w MdM potencjalni beneficjenci natrafią na pięć kryteriów ograniczających możliwość skorzystania z dopłat. Część z nich jest większą lub mniejszą kalką tych obowiązujących w programie RnS.

Po pierwsze mamy limit ceny metra kwadratowego. Będą one zróżnicowane dla konkretnych lokalizacji. Najwyższe obowiązywać będą w stolicach województw, a najniższe w powiatach oddalonych od stolic województw. Nowością są limity w powiatach sąsiadujących ze stolicami województw. Powstają one poprzez podwyższenie o 20% limitów dla powiatów oddalonych od stolicy województwa. Gdyby mechanizm działał dziś, to byłoby to od niespełna 2,8 tys. zł za m kw. w powiatach niesąsiadujących ze stolicą województwa Lubelskiego do niewiele ponad 5,5 tys. z zł za m kw. w Warszawie. Limity te są na tyle niskie, że dziś w większości miast trudno byłoby znaleźć atrakcyjne mieszkanie kwalifikujące się do programu.

Kolejnym obostrzeniem jest limit powierzchni mieszkania. W programie MdM zarówno single, jak i rodziny mogą kupować mieszkanie o ile jego powierzchnia jest nie większa niż 75 m kw., a dopłata liczona jest do 50 m kw.

Limitowane jest także grono osób, które mogą starać się o dopłatę. Ma być ono ograniczone do osób w wieku nie wyższym niż 35 lat (w przypadku małżeństwa ważny jest wiek młodszego z małżonków). Osoby te nie mogą ponadto być wcześniej właścicielami nieruchomości mieszkalnej.

Ograniczeniem jest też limit rodzaju nieruchomości. W ramach MdM będzie można otrzymać wsparcie tylko na zakup mieszkania od dewelopera. Na wsparcie nie mogą więc liczyć nabywcy na rynku wtórnym, ani osoby, które chciałyby kupić lub zbudować dom. Problem w tym, że w nawet trzech na cztery powiaty w Polsce deweloperzy nie działają lub działają w tak ograniczonym zakresie, że nie gwarantuje to odpowiedniej podaży.

Pamiętajmy też o limicie wydatków. Do wypłaty na rok 2014 ma być 600 mln złotych. W kolejnych latach limit ten będzie rósł i tak w 2018 roku ma wynieść 662 mln zł.

Co lepsze - Rodzina na Swoim, czy Mieszkanie dla Młodych?

Dopłaty w programie MdM mają być przekazywane jako substytut wkładu własnego. Może to pozwolić potencjalnym nabywcom na zadośćuczynienie wymaganiom, które od 2014 roku najprawdopodobniej wprowadzi Komisja Nadzoru Finansowego (dziś nie jest to jeszcze pewne), wybór atrakcyjniejszych ofert kredytów lub rzadziej korzystać z dodatkowo płatnego ubezpieczenia niskiego wkładu.

Co więcej fakt, że nabywca pieniądze otrzymuje z góry, powoduje też, że musi od banku pożyczyć na zakup mniej pieniędzy i od niższej kwoty opłacać odsetki. W efekcie do banku trzeba oddać mniej kapitału i mniej odsetek. Gdyby te wartości zsumować, może się okazać, że w niektórych przypadkach miałyby one większą wartość niż dopłaty do kredytu, które można otrzymać w programie Rodzina na
Swoim.

Zobaczmy przykład. Rodziny z dzieckiem chce kupić w Warszawie nowe mieszkanie o powierzchni 50 mkw. za 277 tys. zł. Zgodnie z szacunkami analityków dopłatę w Rodzinie na Swoim można oszacować na 57 785 zł. W MdM dopłata wyniosłaby 41 561 zł. Jednak z uwagi na to, że o taką sumę zmniejsza się kwota kredytu, beneficjenci niejako „zyskaliby" dodatkowe 27 742 zł odsetek, których nie musieliby odprowadzić do banku (kredyt na 25 lat, oprocentowanie 4,5%). Z punktu widzenia czysto rachunkowego ich korzyść w całym okresie kredytowania mogłaby być większa więc niż w przypadku programu „RnS".
Takim podejściem nabywcy mieszkań się jednak nie kierują. Z doświadczeń doradców Home Brokera wynika bowiem, że najważniejsze dla nich jest zminimalizowanie bieżących obciążeń, jakie wiążą się z zakupem mieszkania. I w tym względzie „Rodzina" miała zdecydowaną przewagę nad „Mieszkaniem". W pierwszym przypadku rodzina kupująca mieszkanie za 277 tys. zł płaciłaby przez pierwszych osiem lat ratę niższą niż 900 zł. W MdM byłoby to 1309 zł.

Porównanie kosztów zakupu mieszkań na kredyt standardowy i z dopłatą 

Program Mieszkanie dla Młodych to okrojona wersja Rodziny na Swoim

Dopłaty na zakup mieszkania najszybciej w 2014 roku

Trzeba też pamiętać, że nowy program dopłat faktycznie ruszy dopiero w 2014 roku. Trudno w tym momencie oszacować, ile osób będzie chciało skorzystać z dofinansowania. Szacunki ministerstwa wydają się jednak nadmiernie optymistyczne. Szczególnie dotyczy to pierwszego roku działania programu.

Projekt zakłada, że w 2014 roku będzie można wykorzystać 600 mln złotych oraz nawet do połowy środków przeznaczonych na kolejne lata (2015 – 615 mln zł, 2016 – 630 mln zł, 2017 – 646 mln zł, 2018–662 mln zł). O tym, czy beneficjent będzie korzystał z budżetu przewidzianego na rok 2014, 2015 czy 2016 decydować będzie w uproszczeniu prognozowany moment oddania inwestycji do użytkowania. Dopłata z budżetu ma być przekazywana na konto dewelopera jako ostatnia część należności za mieszkanie. Problem w największym stopniu dotyczyć więc będzie roku 2014. Gdyby bowiem przyjąć, że przeciętne mieszkanie kwalifikujące się do dopłat będzie miało wartość 200 tys. zł, to w ciągu zaledwie pierwszego roku działania programu będzie można kupić około 20 -30 tys. mieszkań deweloperskich o ile ich budowa zakończy się do końca przyszłego roku. Założenie to wydaje się zupełnie nierealne z przynajmniej trzech powodów.

Po pierwsze w początkowej fazie działania programu świadomość konsumentów będzie się dopiero budowała, tak samo jak odpowiednie procedury w bankach. Nie można też zapomnieć, że z nowego instrumentu wsparcia będą też musiały nauczyć się korzystać firmy deweloperskie odpowiednio dostosowując swoje cenniki. W pierwszym roku działania programu Rodzina na swoim udzielono tylko 4 tys. kredytów z dopłatą, a w roku kolejnym było to jedynie 6,6 tys. umów. Na koniec należy też zauważyć, że zgodnie z danymi Home Broker mieszkania gotowe stanowiły na początku bieżącego roku jedynie 27 proc. sprzedanych lokali na rynku pierwotnym. O ile więc ten parytet miałby się utrzymać także w przypadku nowego programu dopłat, to w pierwszym roku musiałby się on cieszyć popularnością sięgającą 80–120 tysięcy beneficjentów. Są to wielkości niemożliwe do osiągnięcia, biorąc pod uwagę fakt, że u szczytu swojej popularności znacznie szerszy rynkowo mechanizm jakim była Rodzina na Swoim skusił niewiele ponad 51 tys. beneficjentów.  

Dlatego można się spodziewać, że 600 mln złotych zaplanowanych na finansowanie programu Mieszkanie dla Młodych w 2014 roku nie zostanie w pełni wykorzystanych, a więc część pieniędzy wróci do budżetu.

W 2017 roku zacznie się wygaszanie programu MdM

To jednak nie wszystko. Projekt ustawy zakłada ponadto koniec „Mieszkania dla młodych" w 2018 roku, a ostatnie wnioski będzie można składać do końca trzeciego kwartału tamtego roku. Wnioski te będą mogły dotyczyć jedynie zakupu mieszkań, gdzie planowane przeniesienie własności nastąpi nie później niż w 2018 roku. W efekcie jeśli beneficjent w trakcie 2017 roku znajdzie idealne dla siebie lokum, które mogłoby zakwalifikować się do dopłaty, ale oddanie do użytkowania nastąpi dopiero w 2019 roku, nie będzie mógł skorzystać z budżetowych pieniędzy.

A kiedy start?

Jeżeli Rząd skieruje projekt do sejmu, to przed nami jeszcze cała procedura parlamentarna. W jej trybach projekt ustawy może podlegać zmianom. Dopiero jego ostateczną, na której znajdzie się podpis prezydenta będzie można oceniać w kontekście konkretnych warunków rynkowych. Z drugiej strony dziś wiemy już, że cały rok 2013, który w związku ze spodziewanym nikłym wzrostem gospodarczym dla rynku nieruchomości nie jest łatwy, pozostanie bez żadnego programu wsparcia. Negatywne zjawiska może ponadto pogłębić fakt, że pewna część potencjalnych nabywców może wstrzymywać się z zakupem mieszkania w 2013 roku, aby skorzystać z planowanego nowego programu dopłat. Dziś ta grupa bez wątpienia nie jest jeszcze duża, ale może to się zmieniać np. wraz z tym jak projekt stosownej ustawy trafi faktycznie pod obrady sejmu. 

Wysokie ceny gazu. Gazprom szantażuje Europę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie