Kupujesz mieszkanie? Wystrzegaj się tych błędów

Kupno mieszkania to bardzo ważna decyzja, zwłaszcza jeśli zaciągamy kredyt. Dlatego czasem warto zainwestować trochę więcej, bo w perspektywie kilku lat koszt ten się zwróci. I to z nawiązką.
  • Podpowiadamy, jakich błędów unikać przy kupnie mieszkania

    Ebud-TBS

Ceny nieruchomości są bardzo zróżnicowane nie tylko między miastami, ale także w ich obrębie. Wszystko zależy od lokalizacji.

– Dlatego przy zakupie najlepiej nie warto kierować się wyłącznie ceną, lecz jej stosunkiem do jakości. Nie chodzi jednak tylko o to w jakim stanie jest mieszkanie czy budynek, lecz o wszystkie elementy związane z codziennym życiem w danym miejscu – radzi Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. 

Czytaj też: Zanim kupisz mieszkanie, skontroluj wydatki 

Wysoką jakość ma mieszkanie, które posiada dobre połączenia komunikacyjne z miastem. Łatwo to przeliczyć: gdy dojazd do domu zajmuje nam 1,5 godziny, codziennie tracimy aż 3 godziny. W ciągu 10 lat takie podróże pochłaniają blisko rok życia (450 000 minut, czyli 312 dni) oraz mnóstwo pieniędzy na paliwo czy bilety.

Planując rodzinę zróbmy rozeznanie: czy w okolicy jest wystarczająca liczba publicznych przedszkoli i szkół. Dla przykładu w Warszawie miesięczne czesne w niepublicznym przedszkolu nierzadko przekracza 1200 zł, a zatrudnienie opiekunki może kosztować nawet ponad 2000 zł miesięcznie. Dla porównania kupując droższe mieszkanie i zaciągając na ten cel większy kredyt – na 350 tys. zł zamiast na 300 tys. zł – miesięczna rata wzrośnie nam o ok. 280 zł (przy okresie spłaty 25 lat).

– W przypadku, gdy różnica w cenie nieruchomości jest niewielka, zmiany w racie kredytu nawet nie odczujemy. Dlatego warto zapłacić nieco więcej za takie mieszkanie, w pobliżu którego znajduje się np. publiczny żłobek, przedszkole i szkoła. W przyszłości oszczędności z tym związane mogą być bowiem znaczące – dodaje Sadowski.

Równie ważny jest wybór kredytu. Dobry kredyt pozwala na zaoszczędzenie nawet 25 tysięcy złotych w ciągu pięciu lat. Tyle wynoszą różnice w wysokości opłat takich jak: suma odsetek, prowizji i ubezpieczeń, między najdroższymi a najtańszymi ofertami kredytów hipotecznych na kwotę 300 tysięcy złotych. Porównajmy więc dokładnie oferty lub skorzystajmy z pomocy niezależnego specjalisty. Będą oni bardziej zorientowani niż ci, którzy reprezentują konkretną placówkę. Doradcy proponowani przez dewelopera często przekonują nas do kredytu, oferując np. darmowe miejsce parkingowe czy komórkę lokatorską. Jednak ten "bonus" zazwyczaj jest wliczony w cenę.

Zobacz też: Na co uważać biorąc kredyt hipoteczny? Pożyczaj z głową! 

Warto negocjować cenę mieszkania

Warto również się targować. Biorąc kredyt korzystając z najlepszej oferty, możemy zyskać wiele innych profitów. Z ostatniego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera wynika, że na rynku wtórnym w Gdańsku różnica między średnią ceną ofertową a transakcyjną wynosi aż 12,4%. Oznacza to, że w przypadku mieszkania o powierzchni 60 mkw. możemy zbić cenę nawet o 40 tys. złotych. Wysokie różnice są również we Wrocławiu (6,9%), Poznaniu (6,7%) czy Warszawie (5,9%).

Sprawdź: Aktualne oferty mieszkań na sprzedaż na stronie lub w aplikacji Gratki

Ci co nie umieją się targować w rezultacie przepłacają. Ustalając ze sprzedawcą cenę, warto poprosić o pomoc doradcę finansowego, który wesprze nas także w kwestii wyboru najlepszej oferty kredytu hipotecznego. Dobry specjalista bezpłatnie zgodzi się pójść z nami na spotkanie z deweloperem. Zwykle dysponuje też dużą wiedzą na temat rynku nieruchomości, więc może pomóc uzyskać atrakcyjną cenę.

– W trakcie negocjacji przede wszystkim nie należy się spieszyć. Im dłużej sprzedający czeka, tym bardziej jest skłonny do obniżenia ceny. Warto również sprawdzić jak wiele jest podobnych mieszkań w okolicy, oczekujących na sprzedaż. Im większa podaż, tym bardziej sprzedający musi się postarać, aby przebić konkurencję – mówi Sadowski. 

Autor: Zuza Gunia
Współpraca: Expander Advisors
0komentarzy