Książeczki mieszkaniowe - kto może je korzystnie zlikwidować

Książeczki mieszkaniowe były najlepszym sposobem oszczędzania pieniędzy na własne mieszkanie w PRL – doskonale pamiętają o tym Polacy w średnim wieku. Jednak nawet teraz książeczki mieszkaniowe mają swoją wartość.
  • Książeczka mieszkaniowa

    Obecnie przepisy umożliwiają zlikwidowanie książeczki mieszkaniowej i przeznaczenie uzyskanej premii nie tylko na zakup nieruchomości, ale również na jej remont.

    Maciej Mituła
  • Premia nie tylko na zakup mieszkania, ale także na remont

    Nie wszyscy wiedzą, że wkład z książeczki z premią państwa można przeznaczyć nie tylko na wykup mieszkania czy budowę domu, ale także na remonty, wkład własny w mieszkanie typu TBS czy spółdzielcze.

    Anita Etter

Odkąd książeczki pojawiły się w polskiej rzeczywistości (było to w roku 1968) była to właściwie jedyna metoda na otrzymanie własnego lokum. Setki tysięcy posiadaczy książeczek, czasem z pokaźnym wkładem, zostało właściwie z niczym, gdy oszczędności te zjadła hiperinflacja, z jaką zmagała się Polska na początku lat 90-tych. Straty były ogromne, a zgromadzone wkłady pieniężne stały się właściwie groszowe. Na szczęście dla oszczędzających wprowadzono przepisy, które choć w części pozwoliły na zrekompensowanie utraty wartości książeczek – to tak zwana premia gwarancyjna, która przysługuje przy ich likwidacji. W przyszłym roku prawo do wypłaty premii gwarancyjnej będą miały osoby, które zakładały swoje książeczki w 1988 roku. W 2017 roku takie prawo nabędzie ostatnia grupa posiadaczy książeczek – osoby zakładające je w roku 1989 i 1990. Ciągle jednak takie możliwości mają ci, którzy swoje książeczki zakładali wcześniej.

Ile jest warta książeczka mieszkaniowa?

– Od 1 stycznia 2016 uprawnienia do premii gwarancyjnej (w związku z dokonanym remontem) nabywają prawie wszyscy posiadacze książeczek mieszkaniowych – pozostają tylko te, które były otwarte w latach 1989 i 1990. Obecnie prowadzimy ok. 1,1 mln sztuk rachunków książeczek mieszkaniowych z prawem do premii gwarancyjnej. Średnia premia gwarancyjna (stan na 30 września 2015 roku ) wynosi około 8700 złotych – wyjaśnia Iwona Radomska, ekspert z Departament Komunikacji Korporacyjnej PKO BP.

Część posiadaczy książeczek może już od dawna mieć własne mieszkania, część może być w na tyle zaawansowanym wieku, że nie zamierza już albo i tak mimo premii gwarancyjnej nie jest w stanie kupić własnego lokalu. Przepisy dają jednak możliwość cesji książeczki (i praw do premii gwarancyjnej) na członków rodziny. Możliwa jest również sytuacja, w której cesji na jedna osobę dokonuje kilku właścicieli książeczek, zwiększając odpowiednio premię gwarancyjną. Każda cesja to koszt 70 złotych. Książeczka mieszkaniowa może być również zapisana w spadku.

 Zgodnie z warunkami umowy, określonymi w postanowieniach dla właścicieli oszczędnościowych książeczek mieszkaniowych PKO, istnieje możliwość dokonania cesji książeczki na osobę z kręgu najbliższej rodziny. Książeczka mieszkaniowa może być przedmiotem przelewu (cesji) praw do wkładu pomiędzy następującymi członkami rodziny: małżonkami (również rozwiedzionymi), rodzicami i dziećmi (również przysposobionymi i przyspasabiającymi), dziadkami i wnukami, rodzeństwem rodzonym i przyrodnim oraz pomiędzy powinowatymi (macochą lub ojczymem i pasierbami). Dodatkowo, w celu dokonania cesji książeczki mieszkaniowej należy udokumentować stopień pokrewieństwa między cedentem (cesjodawcą), a cesjonariuszem (cesjobiorcą) – potwierdza Iwona Radomska.

Premia za likwidację książeczki mieszkaniowej dla wielu, ale nie dla wszystkich

Likwidacją książeczek mieszkaniowych (bank pobierze za tę usługę 40 złotych prowizji) zajmuje się tylko jeden bank – PKO BP. Warto się tam udać, by specjalista wyliczył wysokość przysługującej premii gwarancyjnej. Pierwsza tego typu usługa jest bezpłatna, kolejne wyliczenie kosztuje 35 złotych. Samo określenie wysokości premii jest dość skomplikowane i trudne do przeprowadzenia samodzielnie. Pod uwagę brane są m. in. takie czynniki jak wysokość dokonanego wkładu finansowego, cena metra kwadratowego mieszkania w chwili dokonywania wpłat na książeczkę, a także rodzaj budownictwa na który zostaną wykorzystane pieniądze z książeczki.

Nie zawsze jednak wystąpienie o likwidację książeczki równa się przyznania premii (bank na jej wypłacenie ma 90 dni). Tylko określone czynności wykonane na rynku nieruchomości dają prawo do premii gwarancyjnej. Wśród nich jest uzyskanie przez właściciela książeczki spółdzielczego, lokatorskiego prawa do lokalu, przekształcenie tego prawa we własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu czy nabycie własności lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość. Możliwe jest również wykorzystanie premii na część partycypacji w budynkach będących własnością towarzystw budownictwa społecznego, na budowę własnego domu jednorodzinnego i wiele innych czynności wiążących się z nabyciem odrębnego prawa do lokalu.

Obecnie uzyskanie premii gwarancyjnej z likwidacji książeczki jest o wiele prostsze, niekiedy nie trzeba nawet nabywać nowego lokum, a wystarczy poważniejszy remont w domu czy mieszkaniu (może być to np. likwidacja instalacji gazowej czy inwestycja w nowe okna). Konieczne jest gromadzenie i przedstawienie bankowi faktur VAT, a także dowodu, że właściciel książeczki ma prawo własności do remontowanego lokalu. Oczywiście, można również zlikwidować książeczkę nie występując o premię. Jest to jednak nieopłacalne, jej właściciel może wtedy liczyć na maksymalnie kilkaset złotych.

Dziś już się tak nie oszczędza na zakup mieszkania

Obecnie nie ma na rynku form oszczędzania na mieszkanie znanych z okresu PRL. O zakupie mieszkania decydują oczywiste warunki – posiadanie odpowiedniej ilości gotówki do zakupu lub legitymowanie się odpowiednią zdolnością kredytową, by na ten cel pożyczyć wystarczające środki. To poważne wyzwanie, jak obliczyli specjaliści z firmy Metrohouse, uwzględniając średnie zarobki w poszczególnych województwach i przy założeniu, że całość zarobionych środków odkładana jest na cele mieszkaniowe, na 40-metrowe mieszkanie trzeba byłoby pracować od 4,5 do prawie 9 lat. Samo założenie jest wirtualne, bo nikt nie jest w stanie odkładać całej pensji. Pewnym rozwiązaniem jest jednak zakup mieszkania z dopłatami z programu „Mieszkanie dla Młodych". Program przewiduje wsparcie w postaci dopłaty do wkładu własnego w wysokości do 10 do 30 procent wkładu, w zależności od tego, czy w programie bierze udział „singiel" czy wielodzietna rodzina. 

Autor: Sławomir Bobbe
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

Najbardziej opłaca się zlikwidować książeczkę, kiedy nabyliśmy nieruchomość. Książeczkę można scedować, więc matka może ją przepisać na syna lub dziadkowie na wnuki. Nie ma co szukać po Internecie ile dostaniemy za książeczkę, gdyś samodzielne wyliczenie jest mało realne.
Najlepiej pójść do banku z aktem notarialnym (mamy 90 dni od momentu kupna nieruchomości)i zlikwidować książeczkę z prawem do uzyskania premii gwarancyjnej. W moim przypadku książeczka została założona w połowie lat 80. wkład w momencie likwidacji (jesień 2015 r.) wynosił 1700 zł. Wraz z premią dostałem niecałe 10 000 zł.
Nie opłaca się likwidować książeczki w momencie kiedy remontowaliśmy mieszkanie, dostaniemy wtedy mniej pieniędzy. Najlepiej poczekać aż ktoś w rodzinie będzie kupował mieszkanie (jeśli sami nie zamierzamy kupić lokum).
Piotr K., 12.11.2015, 12:51