Oryginalne i absurdalne rozwiązania deweloperów, czyli wszystkie chwyty dozwolone

Mieszkanie w jednym bloku, a piwnica do niego przynależna w bloku sąsiednim albo odsyłanie dzieci na sąsiedni plac zabaw, bo przy ich bloku takiego placu brak. Nie tylko takie rozwiązania stosują czasem deweloperzy i spółdzielnie mieszkaniowe stawiające bloki.
  • Miejsce postojowe

    Kobieta przy zakupie mieszkania musiała też wykupić miejsce postojowe przed blokiem, chociaż nie ma ona ani samochodu, ani prawa jazdy. Gdyby się nie zgodziła, deweloper nie sprzedałby jej samego mieszkania.

    Magdalena Kmita-Kulesza

Czasami pomysły deweloperów, spółdzielni mieszkaniowych oraz firm budowlanych stawiających budynki wielorodzinne są takie dziwne, że koń by się uśmiał. Tyle że lokatorom jakoś nie jest do śmiechu. Oto niektóre dziwne, a raczej dziwaczne, rozwiązania z życia wzięte.

Piwnica w bloku obok

Pewna rodzina kupiła jako jedna z ostatnich mieszkanie w nowym bloku. Zresztą: nabyła je po obniżonej cenie (deweloper chciał wyprzedać ostatnie wolne lokale). Okazało się, że mieszkanie ma jeden minus – piwnica jest, ale nie w tym bloku, tylko w sąsiednim. W bloku, w którym znajdowało się mieszkanie wspomnianej rodziny, rzekomo już „nie wystarczyło" piwnic dla każdego mieszkania, gdyż deweloper zajął kilka pomieszczeń dla swoich celów. Dopiero po negocjacjach, a właściwie groźbie, że rodzina mieszkania nie kupi, deweloper zmiękł i małżonkowie otrzymali jednak piwnicę w swoim bloku.

Plac zabaw – tak, ale nie u nas

Na niewielkiej działce stoją dwa bloki. Dwa zostały postawione przez jednego dewelopera, ostatni – przez innego. Przy dwóch budynkach stoją place zabaw, a przy trzecim takiego miejsca brakuje, chociaż teren jest. Porósł trawą. Mieszkańcy trzeciego bloku interweniowali u dewelopera, który zbudował ich blok, z prośbą o wydzielenie i ogrodzenie miejsca pod karuzelę, huśtawki i zjeżdżalnię. Usłyszeli w odpowiedzi, że ich dzieci mogą przecież korzystać ze sprzętów na placach zabaw, należących do obu bloków obok, więc on placu zabaw nie zbuduje.

Przeczytaj teżGaraż i miejsce postojowe - zbędny wydatek czy inwestycja warta uwagi? 

Taras piękny, widok z tarasu okropny

Deweloper zbudował na swojej działce najpierw jeden blok. Gdy ludzie kupowali od niego mieszkania z pięknymi tarasami i balkonami, nawet nie zająknął się, że drugi blok przysłoni widok niektórym mieszkańcom pierwszego bloku. Drugi blok wkrótce stanął prostopadle do pierwszego w odległości około 9 metrów. Lokatorzy jednej klatki schodowej w pierwszym bloku nie widzą już terenów zielonych ze swojego tarasu czy balkonu, tylko ścianę szczytową drugiego bloku, a konkretnie – okna łazienkowe w tej ścianie. Deweloper zrzucił winę na lokatorów pierwszego bloku. Mówi, że sami są sobie winni, bo nie sprawdzili planów zagospodarowania tej działki, a już w momencie, gdy kupowali mieszkania, było wiadomo, że drugi blok stanie tak blisko tego wcześniej wybudowanego.

Miejsce postojowe jest, samochodu nie ma

Kobieta chciała kupić mieszkanie. Deweloper upierał się, żeby razem z mieszkaniem, nabyła miejsce postojowe przed blokiem. Tłumaczył, że do każdego mieszkania niejako przypisane jest miejsce na samochód, ale trzeba za nie dodatkowo zapłacić. Kobieta nie ma samochodu. Prawa jazdy też nie ma. Zgodziła się jednak na warunki dewelopera, bo bardzo zależało jej na tym mieszkaniu. Do teraz mieszka w tym bloku, a wykupione przez nią miejsce postojowe stoi puste. Parkują tam jedynie goście odwiedzający kobietę.

Warto wiedzieć: Jak korzystać z pomieszczeń wspólnych w bloku

Garaż otoczony blokiem

Dawno, dawno temu na pewnym terenie znajdowało się wiele garaży. Prawie wszystkie zlikwidowano, gdy pojawił się plan, że deweloper zbuduje bloki na tej działce. Został jeden garaż, którego właściciel był uparty i nie zgodził się ani na sprzedaż garażu, ani na inny garaż, w pobliskiej lokalizacji. Spór trwał latami. Deweloper i tak postawił budynek mieszkalny. Musiał jednak zrobić to w ten sposób, aby nie naruszyć istniejącego garażu. Blok w kształcie kwadratu ma zatem garaż we wnęce. 

Autor: Sławomir Bobbe
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

Już na etapie projektu wiadomo, co jak będzie rozplanowane, więc jak komuś nie odpowiada, powinien innego dewelopera poszukać. U nas osiedle fabryka domów Kurpiewskiego budowała to chociaż placu zabaw nie było w planach i tak nam je zbudował. Jak z obu stron są chęci do rozmowy to wszystko można załatwić
Paweł, 30.07.2017, 12:52