Mieszkanie od gminy i mieszkanie z TBS – podobieństwa, różnice, zalety i wady obu rozwiązań

Nawet kilkanaście lat czeka się na przyznanie lokalu komunalnego. Nie ma tu żadnej reguły, bowiem każda gmina samodzielnie określa zasady i kryteria przyznawania mieszkań z własnych zasobów. Są jednak wspólne wytyczne.
  • Klucze

    Mieszkanie komunalne, socjalne czy TBS - na takie z reguły czeka się latami.

    Sxc.hu (spetsk)

Im szybciej się je pozna i im szybciej ustawi się – w długiej zapewne – kolejce oczekujących, tym większa szansa, że upragniony lokal zostanie w końcu przydzielony. Trzeba się jednak uzbroić w cierpliwość: w niemal każdej polskiej gminie istnieje potężny deficyt mieszkań komunalnych i chociaż w ostatnich latach zrobiono wiele na rzecz budownictwa komunalnego, to dziura do zasypania jest tak głęboka, że długie oczekiwanie na lokal jest raczej regułą niż rzadkością.

Można otrzymać lokal socjalny

Tyle, że rzadko kto chce w nim zamieszkać. No chyba, że nie ma wyjścia. „Socjale" to bowiem najgorsza miejska „substancja" mieszkaniowa. Często mieszkania socjalne zlokalizowane są w najbardziej zaniedbanych dzielnicach, zwykle to wiekowe kamienice z całym urokiem mieszkania w nich. Trzeba więc być przygotowanym na wspólne ubikacje, a czasem i wychodki na podwórku. Ogrzewanie węglowe, wspólne korytarze, brak cieplej wody, fatalna termoizolacja to typowe trudności w tych lokalach.

Największym problemem bywa w nich jednak przeludnienie i często patologiczni sąsiedzi za ścianą. Wszystko przez to, że do „socjali" (wystarczy 5 m kw. na osobę w takim lokalu, co oznacza że w 30-metrowej kawalerce zmieści się nawet 6 osób) kierowani są ludzie z orzeczonymi przez sąd wyrokami eksmisji, które gmina musi zapewnić.

Poczytaj: Gminy mogą starać się o środki na budowę mieszkań 

Czynsze w lokalach socjalnych są bardzo niskie ze względu na kiepskie warunki mieszkaniowe. Część lokatorów jednak nie jest zainteresowana płaceniem, gdyż wie, że gmina praktycznie nie może eksmitować ich z takiego lokalu, bo i tak musiałaby zapewnić im lokal zastępczy. To z kolei oznacza, że samorządy niechętnie inwestują w lokale socjalne, bo ta inwestycja nie tylko się nie zwróci, ale ze względu na częste dewastacje, będzie pieniędzmi wyrzuconymi w błoto.

Mieszkania zapasowe, czyli jakie?

Gminy dysponują też niewielką pulą mieszkań „zapasowych", które uruchamiane są w jakiejś nadzwyczajnej sytuacji. Trafiają do nich, poza kolejnością , na przykład osoby, których kamienica została zniszczona na skutek wybuchu gazu albo ofiary klęsk żywiołowych.

Mieszkania komunalne z zasobów gminy 

Cała reszta nieruchomości to mieszkania komunalne będące w zasobach gminy. Przyznawane są osobom, które spełniają określone kryteria. Zwykle są to kryteria finansowe, a więc poziom zarobków na głowę w rodzinie. Preferencje mają w niektórych sytuacjach osoby niepełnosprawne, wychowankowie domów dziecka, rodziny wielodzietne, rodzic samotnie wychowujący dzieci, kobiety z dziećmi z rodzin, w których stwierdzono przemoc domową.

Kryteria ustalają same gminy i według nich rozdzielają lokale. Warunkiem jego otrzymania jest jednak zamieszkiwanie na terenie gminy, w której stara się o mieszkanie i to najczęściej od kilku lat. Osoba, która składa wniosek, nie może być również właścicielem innej nieruchomości. To powoduje, że przeciętna rodzina, która z nie swojej winy znalazła się w trudnej życiowej sytuacji, znajdzie się raczej na końcu listy punktacyjnej. Zawsze będzie bowiem ktoś, kto ma gorszą sytuację albo pochodzi z grup preferowanych przez samorząd.

Dodatkowa punktacja za lata oczekiwania 

Aby uniknąć swoistej dyskryminacji w dostępie do lokali komunalnych, część samorządów wprowadza dodatkową punktację za lata oczekiwania. Im dłużej czeka się na przydział, tym wyższy wskaźnik w punktacji można otrzymać.

Pamiętać jednak należy, że mieszkania od gminy nie są przekazywane mieszkańcom na własność, bo zawsze są oni jedynie najemcami. W sytuacji, gdy przestaną płacić, mogą zostać z lokalu wyrzuceni. Tym bardziej, że umowa najmu podpisywana jest na krótki okres: początkowo tylko na rok.

Mieszkanie z TBS

Podobnie właścicielami nie są mieszkańcy należących do gmin Towarzystw Budownictwa Społecznego. To zwykle spółki, w których udział mają samorządy. Korzystając z preferencyjnych kredytów z Banku Gospodarstwa Krajowego, są w stanie zbudować nowe, w dobrym standardzie mieszkania taniej niż deweloperzy i spółdzielnie mieszkaniowe. Tu także prowadzone są zapisy, obowiązują kryteria finansowe, a kolejka oczekujących sięga często kilku tysięcy nazwisk, podczas gdy gmina jest w stanie wybudować na przykład około 200 mieszkań rocznie.

Dobrze wiedzieć: Mieszkania w TBS 

To bardzo ciekawa oferta dla młodych małżeństw, które nie mają zdolności kredytowej. Zamieszkać w nowym mieszkaniu w stanie „do wprowadzenia" można za mniej więcej jedną trzecią kosztów, które należałoby wydać na nowe mieszkanie. Wszystko przez to, że lokatorzy wpłacają tylko tzw. partycypację. Reszta kosztów budowy spłacana jest w czynszu, wyższym niż w lokalach spółdzielczych. Po spłaceniu kredytu w BGK czynsze stają się niższe.

Minusem mieszkania w TBS jest właśnie fakt, że lokatorzy nigdy nie stają się właścicielami nieruchomości (nie ma ona księgi wieczystej, nie można też więc lokalu sprzedać). Wraz z coraz większą liczbą oddawanych do użytku mieszkań w TBS rośnie nacisk na to, by inaczej uregulować kwestię własności mieszkań w TBS. Na razie dzieci i rodzina najemców dziedziczą prawo do mieszkania w zasobach TBS, nikt więc po śmierci najemcy nie wyrzuci nikogo z domu, ale wielu uważa, że to zbyt słabe zabezpieczenie interesu rodzin. 

Autor: Katarzyna Piojda
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

TBS to duze czynsze z kosmosu nie proponuje takiego mieszkania nikomu goły czynsz 1000zł to masakra
pegi, 06.06.2014, 12:38
Na komunalne się nie łapię a TBS nie wchodzi w rachubę bo czynsz zbyt wysoki lepiej spłacać kredyt wyjdzie podobnie lecz po spłacie masz na własność mieszkanie. Pytanie jaka sytuacja na rynku kredytów.
Paweł, 21.06.2014, 15:36
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.