Dlaczego małe mieszkania nadal sprzedają się tak szybko?

Wydawało się, że wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa będzie rósł popyt na mieszkanie większe, o metrażu pozwalającym na komfortowe zamieszkanie większej rodziny. Jednak to małe lokale ciągle sprzedają się najszybciej i najlepiej.
  • Małe mieszkanie najłatwiej kupić i sprzedać

    Rosnący popyt na małe mieszkania wymusza ruchy wśród deweloperów - ci budują coraz więcej niewielkich lokali. Rynek jednak chce więcej.

    Krzysztof Kapica

Coraz lepsza sytuacja materialna Polaków, wyższe pensje i względnie tanie kredyty hipoteczne pozwalają przypuszczać, że zainteresowanie kupujących mieszkanie skieruje się w stronę lokali większych niż kawalerki i dwupokojowe mieszkania poniżej 50 metrów kwadratowych powierzchni. Paradoksalnie – dzieje się odwrotnie.

Zobacz oferty: Mieszkania na sprzedaż

Dlaczego, choć się bogacimy, nadal kupujemy małe mieszkania?

Okazuje się, że mieszkania do 40 metrów kwadratowych (taka powierzchnia charakterystyczna jest dla kawalerek lub małych mieszkań z dwoma pokojami) są najbardziej popularne wśród kupujących. Ci jednak nie nabywają kawalerek dla siebie – sami już zwykle mieszkają w dużo obszerniejszych mieszkaniach czy domach – ale traktują zakup jak inwestycję. Szacuje się, że nawet 70 procent tego typu nieruchomości to wynik zakupów inwestorów, którzy ani myślą w nich mieszkać. To najczęściej kupujący, którzy nie muszą wspierać się kredytem, tylko finansują zakup ze środków własnych. Posiadanie gotówki jest istotne zwłaszcza wtedy, gdy na rynku trafia się cenowa okazja i trzeba działać i decydować się na zakup szybko. Podobnie jest z nowymi lokalami, które budowane są w atrakcyjnych lokalizacjach. Małe mieszkania w takich atrakcyjnych punktach sprzedają się na pniu, często w trakcie budowy, a nawet projektowania. Tacy inwestorzy są w stanie czekać kilka, a nawet kilkanaście miesięcy na zakończenie budowy.

Polecamy raport: Ceny mieszkań na sprzedaż rosną

Kupujący małe mieszkania pod inwestycje doskonale zdają sobie sprawę, że popyt na nie jest największy, więc w razie konieczności związanej na przykład z wyjazdem czy zamiarem pozyskania środków na inne projekty, można szybko je odsprzedać i odzyskać zainwestowany kapitał, zwykle z nawiązką, bo ceny nieruchomości w największych miastach powoli, ale systematycznie rosną. Jeszcze 5–7 lat temu w miastach wojewódzkich średniej wielkości bez trudu można było kupić na rynku wtórnym kawalerki za 70-90 tysięcy złotych, najczęściej w blokach lub starych kamienicach. Dziś znalezienie podobnej oferty za 100-110 tysięcy złotych należy uznać za okazję. Oczywiście ceny w miastach takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Gdańsk są dużo wyższe. To właśnie płynność tej kategorii rynku nieruchomości jest jedną z głównych zalet przy kupowaniu małych nieruchomości - na ich ewentualne odsprzedanie nie trzeba będzie czekać długimi miesiącami. A to oznacza, że taka inwestycja jest bardzo bezpieczna, nie niesie ze sobą właściwie żadnego ryzyka.

Lepsze małe mieszkanie nowe czy używane?

Małe mieszkania z rynku deweloperskiego i wtórnego sprzedają się jednakowo dobrze. Ci, którzy uważnie śledzą trendy na swoich lokalnych rynkach nieruchomości zauważą, że najwyższe ceny uzyskują lokale dobrze skomunikowane z uczelniami i dużymi firmami, które są dominującymi na rynku pracodawcami. Odpowiednie, czyli bezproblemowe i szybkie połączenie komunikacją jest kluczowe dla atrakcyjności lokalu w oczach wynajmujących. A to właśnie atrakcyjnością dla swoich potencjalnych klientów kierują się kupujący małe mieszkania w celach inwestycyjnych.

Konkretne zainteresowanie inwestorów powoduje szybką odpowiedź deweloperów. Ci budują coraz częściej lokale o niewielkim metrażu, ale na niewielkiej powierzchni maksymalizują liczbę pokoi (sypialni), tworząc jednocześnie jedną wspólną przestrzeń łącząc salon z aneksem kuchennym. Mieszkania o relatywnie małej powierzchni i dużej liczbie pokoi, o ile zapewniają funkcjonalność - cieszą się wzięciem na rynku deweloperskim. Niewielki metraż sprawia, że mieszkanie ma niższą cenę, a większa liczba pokoi umożliwia wynajęcie nieruchomości większej liczbie najemców, co maksymalizuje zysk i zwiększa stopę zwrotu z inwestycji. Szacuje się, że na wielu rynkach kawalerki oraz mieszkania do 50 metrów kwadratowych (na takim metrażu rekordziści zmieszczą nawet 3 pokoje) stanowią ponad połowę mieszkań oferowanych do sprzedaży.

Małe lokale, choć w przeliczeniu na metr kwadratowy są drogą inwestycją, to obiektywnie są najtańszymi dostępnymi lokalami na rynku. To sprawia, że decydują się na ich zakup także ci, którzy chcą zacząć mieszkać „na swoim", ale nie stać ich na kupno lub wzięcie kredytu na lokal o większym metrażu. Dodatkową korzyścią są oczywiście niskie koszty utrzymania takiej nieruchomości (co ma znaczenie również dla tych, którzy decydują się na ich najem). 

Dowiedz się: Czy opłaca się spłacić wcześniej kredyt hipoteczny?

Autor: Sławomir Bobbe
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

Czyli mamy kolejną bańkę, która kiedyś pęknie
pps, 20.08.2018, 07:46