Czynszówki z programu "Mieszkanie Plus" rywalami TBS-ów?

Rządowy program Mieszkanie Plus rozbudził nadzieje wielu Polaków szukających formuły nabycia własnego mieszkania w sytuacji, gdy z różnych powodów – najczęściej finansowych – nie są w stanie otrzymać komercyjnego kredytu na jego zakup.
  • TBS-y mają również zyskać na Narodowym Programie Mieszkaniowym

    Po lokale budowane w ramach TBS-ów ustawiają się długie kolejki chętnych.

    Adam Zakrzewski

Dotychczas najbardziej dostępne dla nich były mieszkania budowane przez towarzystwa budownictwa społecznego. Oferowały one i oferują możliwość zamieszkania w atrakcyjnych lokalach kosztem wykupienia tzw. partycypacji. Kwota partycypacji stanowi kilkadziesiąt procent wartości nieruchomości i dość wysokiego czynszu (który służy TBS do spłacania rat kredytu zaciągniętego w Banku Gospodarstwa Krajowego na budowę mieszkań).

PrzeczytajW Mieszkaniu dla Młodych skończyły się już pieniądze 

Konieczność posiadania wkładu własnego na partycypację i stosunkowo wysoki czynsz sprawiają jednak, że jest to oferta dostępna dla średnio zamożnych Polaków. Program Mieszkanie Plus ma pozwolić zamieszkać we własnym mieszkaniu także tym osobom, które czynszu w TBS spłacać by nie mogły. Czy zatem tanie czynszówki są zagrożeniem i konkurencją dla TBS?

Towarzystwa Budownictwa Społecznego zyskają na Mieszkaniu Plus?

– Z posiadanych przez nas oficjalnych materiałów dotyczących Narodowego Programu Mieszkaniowego wynika, że jedną z części tego programu jest rządowy program „Mieszkanie Plus". Na niego składają się – zwiększenie rządowego wsparcia dla społecznego budownictwa czynszowego, budowa mieszkań na wynajem z opcją dojścia do własności i wsparcie oszczędzania w ramach indywidualnych kont mieszkaniowych – wskazuje Magdalena Kwiatkowska, prezes Bydgoskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.

– Wynika z tego, że działalność towarzystw budownictwa społecznego, od lat budujących mieszkania na wynajem dla ludzi o średnich dochodach, na zasadach regulowanych ustawą o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego, wpisana została do nowej polityki mieszkaniowej rządu. Zakładane zwiększenie wsparcia finansowego, a chodzi o preferencyjne środki zwrotne pochodzące z Banku Gospodarstwa Krajowego, umożliwia zwiększenie aktywności inwestycyjnej towarzystw – dodaje Kwiatkowska.

Mieszkania nie konkurują tylko się uzupełniają

Jak się wydaje, TBS-y nie tylko nie obawiają się nowego programu mieszkaniowego, ale wiążą z nim spore nadzieje na rozwój.

– Budowa mieszkań w nowej formule, na gruntach Skarbu Państw, czy w ramach spółek celowych tworzonych z udziałem jednostek samorządowych, z wykorzystaniem finansowania z funduszu zarządzanego przez BGK Nieruchomości SA, spółki zależnej Banku Gospodarstwa Krajowego, ma na celu zapełnienia luki na rynku mieszkań na wynajem i zwiększenie dostępności mieszkań także dla słabiej uposażonych rodzin. Mieszkania takie mogą być budowane obok realizacji TBS lub z udziałem TBS i wykorzystaniem potencjału TBS. Realizacji w jednej, czy drugiej formule przewidzianej w ramach tego samego programu „Mieszkanie Plus", nie można traktować jako konkurencyjnych, ale raczej uzupełniających się i kierowanych do różnych grup przyszłych najemców – podkreśla Magdalena Kwiatkowska.

Dowiedz się: Jak starać się o zwrot partycypacji i kaucji w mieszkaniach TBS 

TBS-y nie muszą obawiać się spadku zainteresowania ofertą nawet w sytuacji, gdy na rynku pojawią się pierwsze czynszówki z programu Mieszkanie Plus (i to nie tylko dlatego, że w wielu gminach w których działają już TBS-y lokali zbudowanych w ramach „Mieszkania Plus" jeszcze przez długie lata nie będzie). Kolejki do mieszkań w TBS-ach są gigantyczne i ciągle rosną (chyba, że akurat jakiś TBS wstrzymał przyjmowanie zapisów).

Na przykład w Bydgoszczy w kolejce na lokal czeka prawie 3,5 tysiąca osób, a miejska spółka – choć ciągle buduje – jeszcze długo nie będzie mogła zaspokoić popytu ze strony mieszkańców. Do tej pory spółka ta wybudowała 1244 mieszkania na wynajem, w Szczecinie tamtejszy TBS oddał do użytku niemal 2600 lokali, a Gdańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego zbudowało ponad 1400 mieszkań.

Jak podaje Bank Gospodarstwa Krajowego łącznie powstało blisko 100 tysięcy mieszkań czynszowych wspieranych ze środków dawnego Krajowego Funduszu Mieszkaniowego (poprzednika BGK) oraz w ramach działalności komercyjnej BGK.

– Formuła społecznego budownictwa czynszowego jest sprawdzona i pozytywnie oceniana, a dorobek i doświadczenie poszczególnych towarzystw budownictwa społecznego, przy deklarowanym zwiększonym jeszcze wsparciu finansowym Państwa, pozwalają nam planować kolejne inwestycje mieszkaniowe. Nasze TBS wspierane jest oczywiście w niezbędnym zakresie także przez władze miasta – podkreśla Magdalena Kwiatkowska. 

Autor: Sławomir Bobbe
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

TBS to nie dla młodych tylko dla bogatych
murr, 14.02.2017, 09:19