Ogrzewasz mieszkanie? Pamiętaj o odpowiednim nawilżeniu powietrza

Nie lubimy zimna, więc im mocniejsze mrozy na dworze, tym bardziej odkręcamy grzejniki. I osuszamy powietrze. A zbyt suche wcale nie jest korzystne dla zdrowia.
  • Nawilżacz w pokoju dziecka

    Wybrane modele nawilżaczy mierzą i utrzymują pożądaną wilgotność powietrza. W pokoju dziecka powinna ona być w granicach od 40 do 50 procent.

    topcomkidzzz.pl

By zapobiegać zbyt suchemu powietrzu w ogrzewanych pomieszczeniach, powinniśmy zaopatrzyć się w odpowiedni nawilżacz powietrza.

Monitoruj wilgotność we wnętrzu

Na termometr zerkamy chętnie i z zainteresowaniem. Do kompletu przyda się również higrometr, czyli wilgotnościomierz, za pomocą którego sprawdzisz stan wilgotności powietrza w mieszkaniu. Optymalny jej poziom w mieszkaniu to 40–60%, minimum wynosi zaś 30%. Poniżej tego poziomu mogą zacząć się problemy z wysuszoną śluzówką w nosie, z koncentracją, bezsenne noce i ogólne osłabienie odporności. Czynnik ten ma wpływ nie tylko na ludzi, ale też na zwierzęta domowe i rośliny. A już na pewno o właściwe nawilżenie powietrza trzeba zadbać, kiedy w domu są małe dzieci.

Jakie rodzaje nawilżaczy powietrza mamy do wyboru

Najtańszym, tradycyjnym sposobem podniesienia wilgotności powietrza jest powieszenie ceramicznego nawilżacza na kaloryferze, który ogrzewając go, sprawi, że woda zacznie parować. Niedrogie i zajmujące niewiele miejsca mogą stanowić ozdobę pomieszczenia, dzięki ogromnemu wyborowi kształtów i kolorów. Nie są jednak zbyt wydajne, więc przy intensywnym ogrzewaniu i zbyt rzadkim wietrzeniu mogą okazać się niewystarczające.

Uwaga! Praktykowaną w wielu domach metodą jest wieszanie na grzejniku mokrego ręcznika, co jednak sprawia, że ogrzewanie staje się droższe, szczególnie jeśli zasłonimy miernik ciepła.

Zobacz również: Jak zaoszczędzić na ogrzewaniu w sezonie grzewczym

Bardziej wydajne, dające lepszy efekt są nawilżacze parowe, w których woda podgrzewana jest przez grzałkę elektryczną. Z drugiej strony przez specjalne wloty do urządzenia dostaje się powietrze, które łączy się z cząsteczkami wody. Wyrzucona na zewnątrz mgiełka jest pozbawiona drobnoustrojów, dzięki czemu sprawdzi się w pokoju dziecięcym. Do zbiornika z wodą można też dodać kilka kropel dowolnego olejku eterycznego, dzięki czemu uzyskamy efekt zapachowy, a nawet inhalacji. Wadą tego typu urządzeń jest pobieranie przez grzałkę stosunkowo dużych ilości prądu.

Nawilżacze ewaporacyjne łączą nowoczesny design z oszczędnością energii. Zasada ich działania opiera się na zjawisku naturalnego parowania. Wodę wlewamy do zbiornika, z którego jest ona wchłaniana przez specjalny wkład nawilżający, przez który przechodzi również napędzane przez wentylator powietrze. Wytwarzana przez urządzenie para jest niewidoczna, a ono samo odznacza się wyjątkową żywotnością ze względu na brak skomplikowanej elektroniki. Wadą jest dość głośna praca – monotonny szum silnika wentylatora. W koszt eksploatacji trzeba wliczyć wymianę filtra mniej więcej co 2-3 miesiące oraz, po roku, elektrody ISS. Możesz też wybrać model z funkcja oczyszczania powietrza.

Najbardziej zaawansowanym technologicznie rozwiązaniem są nawilżacze ultradźwiękowe, w których ultradźwięki wykorzystano do rozbijania cząsteczek wody, tworzących mgiełkę. Co jakiś czas należy wymienić filtr. W większości urządzeń istnieje możliwość wybrania ciepłej lub chłodnej mgiełki, ale dostępne są też takie, które działają w jednej temperaturze. Decydując się na nawilżacz ultradźwiękowy warto wybrać model z wbudowanym higrometrem, ułatwiający monitorowanie stanu nawilżenia.
Ultradźwięki są niesłyszalne dla człowieka, więc dla nas urządzenie pracuje cicho, jednak może bardzo przeszkadzać zwierzętom domowym, więc nie jest polecane właścicielom psów i kotów.
Jeśli trudno ci się zdecydować na konkretną metodę nawilżania, zastanów się nad modelem mieszanym, łączącym funkcje nawilżacza parowego z ultradźwiękowym.

Wybierając konkretny model nawilżacza powietrza zwróć uwagę na kilka kluczowych parametrów:

  • określoną w instrukcji kubaturę (metraż x wysokość) pomieszczenia, inaczej, powierzchnię nawilżania. Wartość określa maksymalną wielkość pomieszczenia, którą urządzenie jest w stanie nawilżyć;
  • wydajność parowania – podawana w mililitrach na godzinę (ml/h) lub litrach (l) na dobę, określająca zużycie wody nawilżacza. Różnice mogą być ogromne, bo od 4 do 60 litrów!
  • funkcje – nawilżacz może być wyposażony w programator, dzięki któremu sam się wyłączy po określonym czasie, albo kiedy w zbiorniku skończy się woda. Może też oczyszczać i jonizować powietrze albo osuszać je, gdy poziom wilgoci jest zbyt wysoki. Niektórymi modelami można sterować za pomocą pilota;
  • częstotliwość czyszczenia lub wymiany filtrów i innych elementów;
  • poziom zużycia prądu;
  • rodzaj filtrów w nawilżaczu, które mają różne właściwości: np. filtr ceramiczny zmiękcza wodę i posiada właściwości usuwania kamienia, filtr HEPA redukuje poziom alergenów w powietrzu, węglowy zaś wspomoże w walce z nieprzyjemnymi zapachami.
Autor: Joanna Turakiewicz
4komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (4)

Mam porozwieszane na kaloryferach nawilżacze i nie wiele to daje.Najlepiej rozwiesić pranie/ np.wyprać koszule i powiesić na drążku/ lub wilgotne ręczniki na kaloryferach.Efekt od razu widoczny.
Audi, 09.02.2012, 13:10
Artykuł to jakby reklama nawilżaczy ale dzięki ,ze można o takich urzadzeniach poczytać.
Tobo, 09.02.2012, 13:14
Oj, autorka wcale nie chciała żeby było reklamowo, ale wyczerpująco. Zwłaszcza, że sama cierpi przez suche powietrze w mieszkaniu. A ręczniki - zgadzam się, że to działa, ale niestety zmniejsza też wydajność grzejników i podwyższa koszty ogrzewania. A poza tym, na gorących kaloryferach szybko schną, niestety :( Miałam parowy - był wydajny, ale prądu pochłaniał co niemiara, mam ceramiczne na kaloryferach - nie odczuwam spektakularnych efektów. Teraz oglądam równe modele ewaporacyjnych, przymierzając się do zakupu. Zachęcam do dzielenia się osobistymi przemyśleniami:)
Joanna Turakiewicz-Pietras, 09.02.2012, 14:40
Najskuteczniejsze są tanie i ładne nawilżacze plastikowe z wkładami bawełnianymi. Woda jest "zaciągana" z zasobnika i oddawana powietrzu w pomieszczeniu. Całość wisi na kaloryferze. Wygląda ładnie, schludnie i prądu nie pobiera. Ja swoje kupiłem w OBI ale widziałem też w małym NOMI i Castoramie. Polecam.
Mały 33, 09.02.2012, 14:52