Młynek do odpadów – czy warto taki kupić, ile kosztuje takie urządzenie

Młynki do odpadów to w wielu krajach standardowy sprzęt AGD w kuchni. A u nas? Taki sprzęt dopiero zaczyna być popularny.
  • Młynek do odpadów

    Młynki nie zużywają więcej wody, niż w czasie zwykłego mycia. Odpada też jedna z czynności, których nikt w kuchni nie lubi: wyciąganie palcami resztek z sitka albo kratki w zlewie.

    Franke

W USA młynek do kawy jest nawet zalecany ze względów ochrony środowiska i ma go niemal każda rodzina. W Polsce ten pomocny gadżet jest mało znany i rzadko wykorzystywany. Jest to tym bardziej dziwne, że prawidłowo wykorzystywany młynek na odpadki może spowodować, że ilość wyrzucanych śmieci – za których odbiór płaci każdy – zmniejszy się nawet o 30 procent.

Młynki do odpadów instaluje się przy zlewozmywaku

Woda, dostając się do młynka, zabiera ze sobą odpadki. Te w specjalnej komorze są rozdrabniane przez dwa wirujące talerze. Wyrzucają one z ogromną siłą odpadki na ścianki młynka, co dodatkowo je rozdrabnia. Na samym końcu wielkość drobinek odpadów nie jest większa niż 2 milimetry. W takiej postaci odpady trafiają do rury kanalizacyjnej. Za rozdrabnianie nie są odpowiedzialne noże czy ostre krawędzie, więc nawet przypadkowe dostanie się do młynka na przykład palca czy rączki dziecka nie spowoduje wypadku.

Dobrze wiedzieć: Jak segregować odpady 

Młynek poradzi sobie ze wszystkimi organicznymi resztkami

Gdybyśmy mieli domek na wsi, odpady te trafiałyby na kompost. Tyle, że większość ludzi kompostownika stworzyć nie może i wyrzuca organiczne odpadki, często zawinięte w foliowe worki, do kosza na śmieci. A mogą one trafić do zlewu. Obierki z ziemniaków, skórki po cytrusach i warzywach, pestki owoców, pozostałości po posiłkach, fusy i torebki od herbaty, skorupki od jaj, a nawet łupiny po orzechach i w mocniejszych modelach kości z drobiu – z tymi produktami młynki sobie poradzą. Nie wolno wrzucać do młynka tylko większych kości, a także traktować go wrzątkiem, gorącą wodą czy tłuszczem. Musi być używany z zimną wodą, bowiem woda chłodzi mechanizm rozdrabniający.

Plusy takich urządzeń

Młynki nie mają wielkich wymagań: nie rdzewieją, nie trzeba ich konserwować, ani poddawać przeglądom technicznym. Gdy dostanie się do nich element, który trafić nie powinien – na przykład wpadnie do niego łyżka z zastawy stołowej - można młynek wyłączyć i po prostu ją wyjąć.

Jak się wydaje, jedyną przyczyną małej popularności młynków na odpadki w naszym kraju są względnie wysokie ceny. Zaczynają się od 400 złotych i sięgają nawet 3 tysięcy. Czy warto wydać pieniądze na ten sprzęt? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Poczytaj też: Jak pozbyć się śmieci, których nie można wyrzucić do kosza 

Plusy tego produktu to z pewnością mniejsza ilość odpadków, które trafiają do kosza. Co ważne zwłaszcza latem, odpadki organiczne nie psują się w nim i nie śmierdzą, bo ich tam po prostu nie ma. Młynki nie zużywają też więcej wody, niż w czasie zwykłego mycia. Odpada też jedna z czynności, których nikt w kuchni nie lubi: wyciąganie palcami resztek z sitka albo kratki w zlewie. Ewidentny efekt ekologiczny związany z lepszym zagospodarowaniem resztek jest też wzmacniany brakiem konieczności czyszczenia rur mocnymi chemikaliami, które zapobiec mają zanieczyszczeniu i osadzaniu się w nich odpadków.

O tym musisz pamiętać

Warto pamiętać, że młynki wymagają 90 mm odpływu w zlewozmywaku, a wlot kanalizacji musi znajdować się przynajmniej 5 centymetrów poniżej otworu rozdrabniacza. Na etapie instalacji trzeba pamiętać, że młynek potrzebuje również doprowadzenia zasilania. 

Autor: Katarzyna Piojda
4komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (4)

Hahahaha " młynek do KAWY" ???
lol, 02.07.2014, 19:16
Zamontowałam młynek do odpadków już 8 lat temu przy remoncie kuchni. Owszem, kosztował wtedy chyba z tysiąc zł. ale wydatek się opłacił. Nie śmierdzą mi żadne odpadki w koszu na śmieci (chyba że wyrzucę jakieś kości, których nie można zmielić), a do śmietnika chodzę raz w tygodniu. Oczywiście plastiki, papier i szkło segreguję osobno, nie liczę tego, bo to do innych pojemników. Fakt, młynek "ciągnie" dużo prądu (mój ma 2000 W), ale mielenie trwa dość krótko , więc nikogo nie zrujnuje rachunkiem za prąd. Przez tyle lat użytkowania sprawdził się w 100%, nie wyobrażam już sobie bez niego pracy w kuchni.
Daga, 05.07.2014, 23:07
Biedna Odra,jeszcze bardziej będzie śmierdzieć.
A tak miło by się nad czystą wodą posiedziało.
Real, 03.09.2014, 07:50
Kosztuje co najmniej 700 zł. Niektóre firmy na znikanie śmieci ci nie pozwolą i na zainstalowanie takowego ci nie pozwolą. Nie wolno mielić szczególnie: suchych otoczek cebuli, długich/żywych pędów i innych części roślin, skupionych/skoncentrowanych ilości papieru, itp. powyższe zatykają a szczególnie nadmiernie eksploatują urządzenie.
robert, 11.05.2015, 18:13