Kolumny i głośniki do różnych zastosowań. Jak je wybierać

Kolumny mogą stanowić część umeblowania, ale w małych pomieszczeniach praktycznym rozwiązaniem jest montaż głośników choćby w suficie. A co powiecie na głośniki niewidzialne? Opcji jest wiele, a wybór zależy od przeznaczenia i zasobności portfela.
  • Zestaw kina domowego

    Zestawy kina domowego to na ogół niezły kompromis między dźwiękiem optymalnym do słuchania muzyki i oglądania filmów. Taki zestaw może liczyć pięć albo nawet czternaście głośników.

    nowoczesny-dom.eu

Na ogół lubimy towarzystwo dźwięków: w salonie lub przy porannej kawie na tarasie, podczas szykowania posiłków w kuchni, a często i w łazience przy szybkim porannym goleniu lub relaksującej wieczornej kąpieli. Jakość tych dźwięków, które docierają do naszych uszu, zależy głównie od kolumn i głośników odpowiednio dobranych do stawianego przed nimi zadania: przekazywania wiadomości z radio, odsłuchu muzyki określonego gatunku, czy też stworzenia w salonie atmosfery sali kinowej. I w zależności od rodzaju pomieszczenia i przeznaczenia na ogół je dobieramy.

Kolumna, a głośnik
Choć określeń tych używamy zamiennie, nie oznaczają tego samego. Kolumna to zestaw głośników w obudowie.

Inaczej w salonie, inaczej w kuchni

To w jaki sposób dana kolumna, czy głośnik odtwarza dźwięk uzależnione jest od szeregu czynników: - Nie upraszczałbym sprawy, sprowadzając jej do mierzalnych parametrów podawanych przez producenta, bo w zasadzie przeznaczone są one dla specjalistów, a tak naprawdę niewiele nam powiedzą o tym, czego będziemy słuchać – rozważa Piotr Kopka z audio-design.pl – Choćby to jak głośno możemy grać, nie zależy wyłącznie od mocy, a m.in. od wzmacniacza, pomieszczenia... Z kolei im większa impedancja, tym łatwiej dobrać wzmacniacz. Zresztą odsłuch to sprawa tak indywidualna, zależna od wielkości i kubatury pomieszczenia, rodzaju słuchanej muzyki, czy wreszcie osobistego odbioru, że nie da się dokładnie opisać wszystkich parametrów. – Dlatego czasem warto raczej zdać się na instynkt wyspecjalizowanego sprzedawcy- pasjonata, który pomoże dobrać odpowiedni zestaw.

Zanim jednak wybierzemy się na zakupy, nie zaszkodzi zorientować się, jakie mamy możliwości doboru sprzętu do różnych pomieszczeń. Najbardziej możemy poszaleć w przeznaczonym do odsłuchu pomieszczeniu, gdzie nie mamy dodatkowych przeszkód, typu np. kominek, szkło, kamień itp. Najczęściej jednak w mieszkaniu słuchamy muzyki i oglądamy filmy w salonie, w którym najłatwiej znaleźć kompromis między dźwiękiem i aranżacją wizualną. Pozwala na to największa przestrzeń i specyfika umeblowania – okazałe kolumny stojące na podłodze, bynajmniej nie pod samą ścianą nie będą razić ani przeszkadzać. Tutaj możemy zafundować sobie pełen zestaw kina domowego, ustawiając jego elementy tak, by wydobyć pełnię ich możliwości.

Co innego w kuchni, lub w łazience, gdzie liczy się funkcjonalność i łatwość utrzymania pomieszczenia w czystości. Albo w niewielkiej sypialni, której cenne centymetry przestrzeni wolelibyśmy zagospodarować raczej na wygodne łóżko, komodę, szafę z ubraniami, być może podręczną biblioteczkę. Tutaj optymalnym rozwiązaniem będzie montaż głośników w suficie podwieszanym, albo w ścianie działowej, jeśli wykonana została w technologii szkieletowej.

Warto też przeczytać: Jak uzyskać dźwięk wysokiej jakości

Dobierz głośniki do tego, czego chcesz słuchać

Pełen zestaw kina domowego składa się z pięciu do czternastu elementów. Pierwszym są kolumny stojące na podłodze po obu stronach telewizora, bądź ekranu ustawione w kierunku słuchającego.
Kolejny element to głośnik centralny. Jego miejsce jest na ścianie pod telewizorem, pośrodku ekranu. Głośnik centralny nie powinien stać na podłodze. W przeciwieństwie do subwoofera. Ten może w zasadzie stać gdziekolwiek, jeśli zostanie odpowiednio skalibrowany, bo dźwięki o niskich częstotliwościach rozchodzą się bardzo dobrze w każdym kierunku. Z tyłu pokoju musi się znaleźć miejsce na dwa lub nawet cztery głośniki efektowe. Przy zastosowaniu nowoczesnych amplitunerów możemy pokusić się również o rozbudowę systemu o głośniki typu Front High montowane nad kolumnami przednimi oraz kolejne głośniki sufitowe w najnowszej technologii Atmos, odpowiadające za efekty pogodowe: deszcz, czy szalejący nad głowami sztorm.
Czy wszystkie elementy muszą być wyeksponowane? – Absolutnie nie! – odpowiada zdecydowanie Piotr Kopka – O ile w salonie kolumny przednie są meblem i w jakiś sposób podkreślają charakter aranżacji, to już subwoofer, czy głośniki tylne warto odpowiednio zakamuflować, by nie zagracały zbędnie przestrzeni.

Subwoofer stojący na podłodze ukryć łatwo, a co z resztą? Otóż, zdaniem naszego rozmówcy, najlepiej zabudować je w ścianie lub suficie: – Takim standardowym zaleceniem jest umieszczenie tylnych głośników na wysokości 1,5 metra. Jednak ja jestem zdania, że odpowiednio skalibrowane głośniki dobrej jakości spokojnie można zamontować dużo wyżej, nawet w suficie – komentuje.

Sposoby mocowania głośników
Głośniki zamocować można na kilka różnych sposobów:

  • duże kolumny podłogowe stawiamy bezpośrednio na podłodze,
  • małe zestawy głośnikowe typu monitor można ustawić na słupkach, podstawkach, zwanych inaczej standami, zamocować na specjalnych uchwytach na ścianie,
  • małe kolumny ustawić na półkach,
  • zabudować w suficie lub ścianie w technologii szkieletowej.

Przeczytaj również: Jak ustawić głośniki kina domowego

Głośniki niewidzialne trochę lub... całkiem

Ciekawym i praktycznym rozwiązaniem jest montaż głośników właśnie w suficie. Teoretycznie można to zrobić z niemal każdymi głośnikami. Nie wystarczy jednak w otworach w regipsie umiejscowić wyjęte z obudowy głośniki. Pozostaje choćby kwestia wytłumienia drgań i dobrego zamocowania. Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba koniecznie się bawić w okładanie ich wełną mineralną (choć jest to wskazane), bo do tego celu stworzono specjalne głośniki do zabudowy, umieszczone w specjalnych kasetach, zapobiegających przenoszeniu drgań. Na zewnątrz widać sam głośnik, do którego dołączona jest maskownica. Białą maskownicę możemy pomalować na kolor sufitu lub ściany. Takie głośniki będą prawie niewidoczne, dzięki czemu dopasujemy je do każdego wnętrza.

Rozwiązaniem dla tych, którzy nie chcą absolutnie widzieć głośników, będą głośniki niewidzialne, zwykle instalowane pod cienką, wykańczającą warstwą gipsu, tynku, gładzi, albo montowane do paneli drewnianych, wapiennych lub z innych materiałów. Dobrej jakości dźwięk bez zakłócających aranżację wnętrza elementów można dzięki temu osiągnąć nie tylko w skrajnie minimalistycznych nowoczesnych wnętrzach, ale też w zabytkowych: - Tutaj jednak trzeba uważać, bo nie każdy produkt spełni oczekiwania – przestrzega Piotr Kopka.

System multiroom
System multiroom to coraz bardziej powszechny w polskich domach, pochodzący z USA system nagłośnienia wielopokojowego. Na czym polega? Na pierwszy rzut oka, na tym, że wszędzie gra, ale nigdzie nie widać przewodów. Zamaskowane głośniki emitują muzykę włączaną przez jedną, wspólną dla wszystkich pomieszczeń jednostkę centralną umieszczoną w dyskretnym miejscu, choćby nawet garażu. Niewielkich rozmiarów dysk zawiera gigabajty plików muzycznych, ma też wbudowane radio internetowe. Na co dzień nie musimy mieć do niego nawet bezpośredniego dostępu, bo steruje się nim za pomocą panelu umieszczonego w dowolnym miejscu na ścianie wraz z wyświetlaczem lub ekranem albo po prostu za pośrednictwem tabletu lub smartfona. Mało tego: w tym samym czasie, w każdym pomieszczeniu niezależnie może grać inna muzyka lub radio ustawione za pomocą jednego urządzenia. Efekt? Wszędzie gra muzyka i nie widać kabli, a w dodatku nie musimy nosić z sobą płyt z salonu na taras, czy do sypialni.

Parametry – czy takie ważne?

– Nie da się opisać wszystkich parametrów głośnika, czy kolumny, a już na pewno nie tego, w jaki sposób będą one grały – ocenia Piotr Kopka – Nie tylko moc, czy kierunkowość są ważne. Czasem po prostu dany zestaw lepiej się sprawdzi w danym pomieszczeniu, w zestawie z konkretnym wzmacniaczem, przy określonym rodzaju muzyki i w zależności od preferencji odbiorcy. Bo czego innego oczekuje meloman słuchający muzyki klasycznej – tutaj ważne będzie odwzorowanie pełnej palety dźwięków. Fan hip-hopu postawi na basy, a wielbiciel metalu na detaliczność i dynamikę dźwięku. Nie decyduje też cena. To kwestia indywidualna, jaki zestaw będzie lepiej pasował do danego wnętrza i rodzaju odtwarzanej muzyki.
Pozostają jeszcze parametry, podane przez producenta: moc, efektywność... co z nimi?
– Nie czytać! – ucina Piotr Kopka – Po prostu słuchać i cieszyć się dźwiękiem.

Przeczytaj też: Urządzamy w domu salę kinową

Autor: Krzysztof Pietras
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

Właśnie robiliśmy z kolesiami próbę basówki. Nikt nam w sklepie nie powiedział, że 120 decybeli o 2giej w nocy grozi 500 złotowym mandatem. Co za kraj. Nawet muzyki nie można posłuchać.
student, 18.10.2014, 09:09
Teraz warto uderzać w tonsile, bo wróciły i znów robią robotę ;) Polska firma, więc warto sprawdzić chociaż co mają do zaoferowania i za ile ;)
Krystian Floka, 02.09.2016, 14:36