Podłogi z efektem 3D

Podłogi 3D (a właściwie z obrazami imitującymi trójwymiar) mogą stać się wnętrzarskim przebojem tego roku. Wystarczy puścić wodze fantazji i zamówić podłogę niepowtarzalną, indywidualną, jedyną w swoim rodzaju.
  • Podłoga w przedszkolnym korytarzu

    Wielobarwna rafa koralowa z efektem 3D zdobi podłogę jednego z przedszkoli.

    Fotofloor.pl
  • Podłoga - mapa lotnicza

    Polski pilot ozdobił podłogę swojego domu mapami podejść samolotów na warszawskie lotnisko.

    Fotofloor.pl
  • Podłoga w pokoju

    Wielki wodospad na podłodze w pokoju? Dlaczego nie.

    Fotofloor.pl
  • Podłoga w toalecie

    Podłogę w toalecie może zdobić chociażby "trójwymiarowy" żółw.

    Fotofloor.pl

Zwykle przy aranżacji wnętrza najwięcej uwagi poświęca się ścianom, potem sufitom, nieco po macoszemu traktując podłogi, przy których decydujące znaczenie ma zwykle ich wytrzymałość, a nie efektowność. Tymczasem podłogi wykonane w rzadki, nietypowy sposób mogą stać się prawdziwą ozdobą każdego pomieszczenia. Tak jest chociażby wtedy, gdy posadzka – w kuchni, pokoju czy łazience – wykonana jest w technologii 3D.

Podłoga z żywicy, drewna i szkła

Efekt przestrzeni na podłodze można uzyskać na kilka sposobów, z których najwięcej możliwości daje wykonanie jej za pomocą żywic epoksydowych. Podłogi 3D wykonane z polimerów najczęściej wykonywane są w łazienkach i kuchniach, ponieważ ułatwiają zachowanie w nich czystości, idealnie sprawdzają się bowiem w miejscach narażonych na częsty kontakt z wodą i wilgocią. Podłoga wykonana z polimerów charakteryzuje się również wysoką odpornością na ścieranie. Wykonanie takiej podłogi nie jest jednak sprawą prostą, cały zabieg musi wykonać fachowiec. By efekt był piorunujący – na przykład wchodzący do łazienki po zapaleniu światła miał wrażenie, że wraz z następnym krokiem wpadnie do wody albo zostanie ugryziony przez rekina – potrzebna jest fotografia o bardzo dużej rozdzielczości. W ich wyszukaniu przydadzą się serwisy wykonujące fototapety.
– Najlepsza jest fotografia drukarska, o sporej rozdzielczości, najlepiej 300 dpi, ale nie każdego stać na jej zakup i nie wszędzie jest taka możliwość – mówi Piotr Biegański, właściciel marki FotoFloor.

Przeczytaj również: Panele podłogowe wyglądające jak płytki kamienne

Na jedną warstwę żywicy nakładane jest zdjęcie, które następnie przykrywa druga warstwa polimerów. Odpowiednio zabezpieczony, wtopiony w żywicę obraz będzie trwały i praktycznie niezniszczalny. To z kolei powoduje, że warto dokładnie przemyśleć, co ma znajdować się na zdjęciu – jakakolwiek zmiana przez długie lata (przynajmniej bez poniesienia sporych kosztów), w tym względzie nie będzie już możliwa. Podłoga – aby prezentowała się efektownie, musi być dobrze oświetlona, a na kluczowych fragmentach fotografii nie mogą być umieszczone meble - rekin z głową przykrytą suszarką na bieliznę nie będzie prezentował się zbyt okazale.

Nieco tańsze może być wykonanie podłogi z efektem przestrzennym przy wykorzystaniu szkła hartowanego. W tym wypadku również należy zaopatrzyć się w druk wielkoformatowy na folii, różnica polega na tym, że będzie ona przykryta nie żywicą, a szklaną taflą. Tego typu rozwiązanie sprawdzi się na tych fragmentach podłogi, które są rzadziej używane przez domowników. Szkło – mimo swojej odporności – można zupełnie przypadkowo zarysować. W tym przypadku zaznacza się przewaga podłogi polimerowej, która co prawda również może się zarysować i stracić połysk (wykonawca może wykonać podłogę 3D zarówno „na połysk" jak i matową), ale dobra firma zabezpieczy posadzkę przed ścieraniem specjalną warstwą.

– Z naszych obserwacji wynika, że zamawiający wolą podłogę z połyskiem i efektem lustra, bo wygląda najbardziej spektakularnie. Warto jednak zwrócić uwagę na funkcjonalność takiego rozwiązania. O ile w łazience – dokąd wchodzi się boso czy w kapciach – takie rozwiązanie ma sens, to już ostrożniej podchodziłbym do takiego pomysłu np. w miejscach, po których chodzi się butami, często z piaskiem pod podeszwami. Do takich miejsc znacznie lepsze są podłogi matowe. Mat uzyskuje się, lakierując podłogę warstwa ochronną, która zabezpiecza żywicę przed zarysowaniami – wyjaśnia Piotr Biegański.

Z uwagi na dość wysokie koszty (materiału i robocizny) rzadko spotykane są podłogi 3D wykonane z drewna. Tego typu posadzki świetnie korespondują z klasycznymi wnętrzami w starym budownictwie. W tym wypadku oczywiście efektu 3D nie uzyskuje się poprzez nałożenie obrazu, a dzięki odpowiedniemu ułożeniu drewnianych elementów, które tworzą rozmaite wzory geometryczne.

300 dolarów za metr kwadratowy w Dubaju

– Pomysł na podłogi 3D przywędrował do nas z Dubaju, gdzie znajduje się największa firma zajmująca się tego typu realizacjami. Tam też powstawały najbardziej spektakularne projekty. Tyle, że cena to około 300 dolarów za metr kwadratowy. U nas cena to też 300, ale złotych przy większych realizacjach. Jako, że koszty przy wylewaniu podłogi są właściwie stałe, droższe za metr kwadratowy jest wykonanie podłogi o powierzchni 2–3 metrów kwadratowych niż większego projektu – tłumaczy Piotr Biegański.
Cena zależy też od innych czynników. Niekiedy sam obraz, który ma zostać zatopiony w żywicy to wydatek sięgający 1000 złotych. Z drugiej jednak strony wykonanie podłogi 3D z pomocą zdjęcia będzie i tak najtańsze – wszystko przez to, że na zalanie zdjęcia żywicą – zarówno w wersji podkładowej i jak i nakładanej na obraz – nie trzeba wiele materiału, wystarczy że żywica ma grubość kilku milimetrów. Zatapianie w polimerach większych obiektów – jak na przykład gałęzi czy kamieni – jest bardziej skomplikowane, a więc i kosztowne. Przy krzywej posadzce trzeba się również liczyć z tym, że najpierw będzie musiała zostać wykonana wylewka samopoziomująca, by żywica nie spływała w kierunku obniżenia podłogi.

Złe wspomnienia z żywicami

Mimo że rynek podłóg 3D systematycznie rośnie, ciągle wiele osób obawia się stosowania żywic we własnych domach. Czy jest się czego bać? – Niektórzy mają w pamięci żywice przemysłowe, które nie cieszyły się dobrą opinia. Jednak żywice dekoracyjne to zupełnie inna klasa materiału, są bezwonne i bezbarwne. Jako, że są stosowane we wnętrzach, musiały przejść wiele badań i mają wszystkie niezbędne atesty. Nie emitują więc żadnych szkodliwych substancji – zapewnia Piotr Biegański. 

Autor: Sławomir Bobbe
0komentarzy

Polecamy