Zmiany w Prawie budowlanym od stycznia 2017 roku

Nowy rok przyniósł ze sobą pakiet zmian w przepisach, które ułatwić mają życie inwestorom. Budować ma się łatwiej, bo zniesiono wiele dotychczasowych formalności.
  • Mniej formalności, to szybsze zakończenie inwestycji

    Urzędnicy będą mieli mniej czasu, by zgłosić zastrzeżenia do projektu, będą też mogli wydać wcześniej dokument potwierdzający, że zastrzeżeń nie mają.

    Tomasz Czachorowski

Część inwestycji, które dotychczas wymagały pozwolenia na budowę będzie mogła zadowolić się samym zgłoszeniem zamiaru budowy. Z kolei niektóre z projektów, które wymagały zgłoszenia będzie można budować nawet bez informowania urzędników. Indywidualnych inwestorów najbardziej interesować będą zmiany wprowadzone przez Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa w Prawie budowlanym.

Przeczytaj równieżDom, który nie potrzebuje dostępu do mediów z sieci 

Gdzie można liczyć na zmniejszenie obciążeń administracyjnych?

Ani pozwolenie, ani zgłoszenie nie będzie konieczne przy budowie obiektów gospodarczych związanych z produkcją rolną i uzupełniających zabudowę zagrodową na istniejącej działce siedliskowej. Dotyczy to parterowych budynków gospodarczych o powierzchni zabudowy do 35 mkw., przy rozpiętości konstrukcji nie większej niż 4,80 m, oraz suszarni kontenerowych o powierzchni zabudowy do 21 mkw. Do niedawna trzeba było taka inwestycję zgłosić. Podobnie będzie z budową przydomowych basenów i oczek wodnych o powierzchni do 50 metrów kwadratowych i opasek brzegowych oraz innych sztucznych, powierzchniowych lub liniowych umocnień brzegów rzek i potoków górskich oraz brzegu morskiego, brzegu morskich wód wewnętrznych, jeśli nie są to konstrukcje oporowe. Dotychczas takie prace wymagały zgłoszenia. Również instalacje klimatyzacyjne od 1 stycznia 2017 roku nie wymagają zgłoszenia ani pozwolenia na budowę.

Zgłoszenia wymagać będzie budowa wiat (garaży, altan oraz przydomowych ganków i oranżerii o pow. zabudowy do 35 metrów kwadratowych), przy założeniu, że na działce nie będzie ich więcej niż dwie na każde 500 metrów kwadratowych powierzchni działki. .

O przebudowie informować nie trzeba

Zmiany dotyczą także sytuacji, w której przebudowywany będzie budynek, którego budowa wymagała pozwolenia na budowę. Dotychczas taka przebudowa również wiązała się z koniecznością wystąpienia o pozwolenie na budowę, po nowelizacji wymóg ten dotyczy tylko przebudowy przegród zewnętrznych i elementów konstrukcyjnych.

Dowiedz sięWyższa izolacyjność termiczna ścian od 2017 roku 

Posiadaczy domów jednorodzinnych ucieszy zmiana polegająca na tym, że przebudowę domu jednorodzinnego (o ile nie prowadzi do zwiększenia obszaru oddziaływania obiektu) można przeprowadzić zgodnie z procedurą zgłoszenia. Po nowelizacji zgłoszenia wymagać będzie jedynie przebudowa przegród zewnętrznych i elementów konstrukcyjnych, a pozostałe prace związane z przebudową (przy założeniu, że obszar oddziaływania budynku nie zostanie powiększony) nie będą już związane z pozwoleniami na budowę czy zgłoszeniami inwestycji.

Jest jeszcze kilka zmian, które przypadną do gustu zarówno przedsiębiorcom z branży budowlanej jak i inwestorom indywidualnym. Przede wszystkim o 9 dni (z 30 do 21) skrócono czas, który ma urząd by zareagować na zgłoszenie zamiaru budowy. Jeśli ten w ciągu trzech tygodni nie zgłosi uwag, będzie można uznać, że wydał „milczącą zgodę" na zgłoszenie inwestycji i rozpocząć prace budowlane. Urząd będzie mógł również wcześniej wydać zaświadczenie o niewnoszeniu sprzeciwu do zgłoszenia, przez co roboty budowlane będą mogły rozpocząć się jeszcze wcześniej. Dopuszczalne jest też odstępstwo od zapisów projektu budowlanego o 2 procent (patrząc na szerokość, wysokość czy długość obiektu), o ile wykroczenie nie spowoduje poszerzenia rejonu oddziaływania inwestycji. Dotychczas każdą zmianę lepiej było uzgadniać z urzędem, bowiem mogło się okazać, że zmiany zostaną uznane za samowolę budowlaną. 

Przeczytaj: Energooszczędność okien i drzwi wejściowych w 2017 roku

Autor: Sławomir Bobbe
17komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (17)

glownym obciazeniem czasowym jest jakosc skladanych wnioskow o pozwolenie czy tez zgloszen. prawo dopuszcz skladanie wnioskow-badziewia, ze nie wiadomo jak sie za nie zabrac. dopuszczja sie tego zarowno projektanci z doswiadczeniem jak i inwestorzy. wystarczy zlozyc sam bylak jk wypeniony wniosek i kilka szkicow i wniosek musi byc przyjety - tylko potem nie wiadomo co z nim zrobic. jak tych rzeczy ustawowo sie jakos nie rozwiaze to czarno to widze
milly, 15.01.2017, 09:58
Głównym obciążeniem czasowym dla inwestora jest niestety braki w wykształceniu, a co za tym idzie brak wiedzy wśród urzędników.
Raffik, 16.01.2017, 17:06
Od lat jako pracownia składamy wypasione wnioski. Sama adaptacja ma 50 stron. Projekty nie mieszczą się w skoroszytach. A starostwo w Cieszynie wydaje pozwolenia czasem po 3- 4 miesiącach. Na domek jednorodzinny!! Po 50 dniach można dostać pisemko z poprawkami, które robimy w 7 dni, ale urzędnicy uznają że czas liczy się na nowo!!! Jest tam pani która kiedyś była polonistką i sprawdza tylko opisy- pod kątem interpunkcji. Inna nie widzi różnic między inwentaryzacją, a projektem. Jak nie ma z=mian kolorowo zaznaczonych to do wniosku nie zajrzy. Zdarzają się sytuacje że 1 inspektor pozwala na coś , a drugi w identycznej sprawie w tym samym momencie nie. Wycofujemy taki wniosek, składamy jeszcze raz, i znowu, aż trafi na dobrego inspektora.
To paranoja, a nie zła jakość wniosków.
Kozik, 17.03.2017, 11:02
Od lat jako pracownia składamy wypasione wnioski. Sama adaptacja ma 50 stron. Projekty nie mieszczą się w skoroszytach. A starostwo w Cieszynie wydaje pozwolenia czasem po 3- 4 miesiącach. Na domek jednorodzinny!! Po 50 dniach można dostać pisemko z poprawkami, które robimy w 7 dni, ale urzędnicy uznają że czas liczy się na nowo!!! Jest tam pani która kiedyś była polonistką i sprawdza tylko opisy- pod kątem interpunkcji. Inna nie widzi różnic między inwentaryzacją, a projektem. Jak nie ma z=mian kolorowo zaznaczonych to do wniosku nie zajrzy.
To paranoja, a nie zła jakość wniosków.
Kozik, 17.03.2017, 11:03
Witam Po za nowym domem lub inną nową budową powyżej 35m2 wszystko powinno być dozwolone na zgłoszenie lub bez!!!
To skandal by nie można było sobie dobudować małego tarasu czy zabudować wejścia daszkiem przy własnym domu!!! Nie mówię to o żadnej budowli ale o czymś małym do 12m2.
Ludzie ciężko pracują i płacą podatki a tu nawet we własnym domu nie mogą postawić tak drobnych rzeczy? KPINA, Mam nadzieje że PIS to zmieni lub Kukiz+Korwin bo tak dłużej być nie może!!!
Nie dziwie się milionom młodych Polaków że uciekają z tego kraju Pozdrawiam
Mgr inż
mgr inż, 29.12.2017, 15:33
Skandalem jest zapis iz rolnicy moga swoje budynki gospodarcze do 35m2 zabudowy przy rozpietosci do 480cm bez jakiejkolwiek informacji (zgloszenia itp), natomiast pozostali musza dalej sie boksowac z urzednikami (projekty, rysunki, mapy, pozwolenia, uzgodnienia, itd).Widac rolnik urodzil sie od razu budowniczym, Kowalscy nie. Kolejnym paradoksem jest ''odrolnienie''. Rolnik nie odralnia, Kowalscy musza bo co??? Ani pod moim domem, ani pod rolnika juz nic nie urosnie. A niby wszyscy jestesmy rowni wobec prawa.
Moscicki, 02.02.2018, 17:01
Witam Po za nowym domem lub inną nową budową powyżej 35m2 wszystko powinno być dozwolone na zgłoszenie lub bez!!!
To skandal by nie można było sobie dobudować małego tarasu czy zabudować wejścia daszkiem przy własnym domu!!! Nie mówię to o żadnej budowli ale o czymś małym do 12m2.
Ludzie ciężko pracują i płacą podatki a tu nawet we własnym domu nie mogą postawić tak drobnych rzeczy? KPINA, Mam nadzieje że PIS to zmieni lub Kukiz+Korwin bo tak dłużej być nie może!!!
Nie dziwie się milionom młodych Polaków że uciekają z tego kraju Pozdrawiam
Mgr inż
mgr inż, 29.12.2017, 15:36
Co roku te same pierd... o ułatwieniu. Tylko ułatwiliście patologie budowania garaży z płyt betonowych od płotów. I co to za ułatwienie dla przebudowy, jeżeli po nowelizacji wymóg uzyskania pozwolenia na budowę dotyczy tylko przebudowy przegród zewnętrznych i elementów konstrukcyjnych - czyli okna nie mogę powiększyć i drzwi do salonu również. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Projekty wyglądają jak księgi, a paniusia z urzędu mi jeszcze pięc postanowień napisze co jej zdaniem jest źle w projekcie. Prawo budowlane w Polsce to czysta patologia.
Łuki, 15.01.2017, 13:58
Zgadzam się z przedmówcą, że prawo budowlane w Polsce nie zmienia się od czasów komuny, nadal jest największym ograniczeniem wolności inwestora na jego prywatnej działce i za własne pieniądze. Dlaczego muszę tłumaczyć się z każdego metra, który jest niezgodny z projektem skoro nie zakłóca granic sąsiadów. Państwo nie dało mi 1 zł na budowę domu a ogranicza moją wolność na każdym kroku. Uważam, że cala ustawa prawo budowlane jest do zmiany, bo jest archaiczna i dobra była w czasach komuny.
zawiedziony, 16.01.2017, 14:20
Przyczyną tego jest korupcja prawo ma być przejrzyste za komuny było bardziej liberalne nikomu nie przyszło do głowy rozbieranie wiat, garaży a nawet domów a kary były symboliczne.
Potocki Aleksander, 17.01.2017, 04:23
Święte słowa budowla czy budynek ma być pobudowany ze sztuką budowlaną by nie doszło do katastrofy budowlanej a urzędnicy doprowadzają do absurdów.
Potocki Aleksander, 17.01.2017, 04:26
Można dużo mówić o prawie budowlanym i ich zmianom kiedy w praktyce każdą inwestycję i zmianę przy budowie na własnej działce i za swoje pieniądze wszystko zależy od widzimisię Powiatowych Inspektorów Nadzoru Budowlanego lub od kierowników wydziałów Urbanistyki,Budownictwa i Architektury prowadzi to do korupcji dlatego tak pilnują swojego widzimisię można wiatę pergolę postawić ale trzeba zgłosić a najlepiej dać załącznik kierownikowi budowy który dogaduje się z kumplami. W budownictwie istnieje totalna korupcja jeżeli państwo tego nie zlikwiduje to ludzie odstąpią od budowy domów za komuny nikomu nie przyszło do głowy rozbieranie wiaty, pergoli, nawet domu. Państwo zalegalizowało wręczanie łapówek, tworząc prawo budowlane z 1994 roku. Co to za prawo kiedy odprowadzenie deszczówki z dachu jest przesunięte o 1 metr od planu zagospodarowania działki by wpiąć się do ulicznej kanalizacji deszczowej na swojej działce i wiele tego typu absurdów. Jeżeli nie ma planów miejscowych to są dopiero schody wszystko zależy od debili .
Potocki Aleksander, 17.01.2017, 04:18
Prawo Budowlane to jedno wielkie oszustwo obywatela, gdyby przybyli do Polski obecnie Krzyżacy to zamek w Malborku budowali by 1000 lat, jest przyczyną korupcji i złodziejstwa.
Potocki Aleksander, 17.01.2017, 04:31
Nie wymaga pozwolenia na budowę ani dokonania zgłoszenia budowa następujących obiektów i wykonywanie następujących robót budowlanych budowa wiat o powierzchni zabudowy do 50 m2, sytuowanych na działce, na której znajduje się budynek mieszkalny lub przeznaczonej pod budownictwo mieszkaniowe, przy czym łączna liczba tych wiat na działce nie może przekraczać dwóch na każde 1000 m2 powierzchni działki;
żródło:http://bip.gryfino.powiat.pl/index.php?show=elad_zary_2&nr=28&proc=16
Dociekliwy, 07.02.2017, 20:19
Od czerwca 2015 o stycznia 2017 fajną luka była możliwość wybudowania wiaty o powierzchni zabudowy do 50 m2 bez zgłoszenia. Ale lukę wylukali i sytuacja wróciła do tej sprzed 2015 roku. Nie widzę w nowych zmianach jakiś szczególnie istotnych ułatwień dla inwestorów.
Ivo, 02.03.2017, 06:37
Co to za ułatwienie jak ja odziedziczyłam po rodzicach dom i wokół domu 10 h ziemi i nie mogą odbudować do domu lazienki mieszkam jak w średniowieczu bo prawo mi nie pozwala ogranicza wolność na mojej własnej ziemi prawo nie powinno wsadzić nos w czyjąś własność w przypadku kiedy nie przeszkadza sąsiadom protestuje
Zosia, 01.02.2018, 17:39
Polska to naprawde chory kraj
Xy, 30.11.2018, 12:30