TK: przepis prawa budowlanego niezgodny z konstytucją. Nie rozumieją go nawet sądy i prokuratura

Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie ciągnącej się od 2017 r. Chodzi o kary za użytkowanie obiektu budowlanego niezgodnie z przepisami.
  • prawo budowlane

    Art. 91a Prawa budowlanego uznano za przepis zbyt ogólny i niejasny.

    Paweł Relikowski / PPG / ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Jeden z przepisów prawa budowlanego jest niekonstytucyjny – orzekł 9 lutego 2021 r. Trybunał Konstytucyjny. Pięciu sędziów jednogłośnie uznało, że zapis o karach za użytkowanie obiektu budowlanego „w sposób niezgodny z przepisami" jest zbyt ogólny, bo nie wiadomo, o jakie przepisy chodzi. O sprawie poinformował rządowy serwis trybunal.gov.pl.

TK: fragment prawa budowlanego do zmiany

Cała sprawa zaczęła się w 2009 r. w Słupsku (woj. pomorskie), kiedy to pewnego człowieka oskarżono o użytkowanie obiektu budowlanego niezgodnie z przepisami. Chodziło o to, że oskarżony m.in. nie zawiadomił Straży Pożarnej o zakończeniu budowy obiektu i nie uzyskał wymaganego pozwolenia na użytkowanie. Okazało się jednak, że kluczowy dla rozstrzygnięcia sprawy przepis prawa budowlanego jest niejasny i nawet sędziowie nie są pewni, jak go rozumieć. Chodziło o art. 91a:

kto nie spełnia, określonego w art. 61, obowiązku utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym, użytkuje obiekt w sposób niezgodny z przepisami lub nie zapewnia bezpieczeństwa użytkowania obiektu budowlanego, podlega grzywnie nie mniejszej niż 100 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Zobacz: Księgi wieczyste. Wystarczy jeden wpis, żeby zablokować sprzedaż nieruchomości

Słupski sąd zwrócił uwagę, że nie wiadomo, o jakie dokładnie przepisy chodzi w podkreślonym fragmencie. Sprawa trafiła w końcu przed Trybunał Konstytucyjny, który doszedł do tego samego wniosku. Pięciu sędziów pod przewodnictwem Piotra Pszczółkowskiego uznało, że słowo „przepisy" może w tym przypadku znaczyć wszystko – przepisy prawa budowlanego, dowolnych innych ustaw czy nawet lokalne przepisy porządkowe w gminach.

Prawo, którego nie rozumie nawet prokurator

Jak podkreślił Trybunał, nie może być tak, że obowiązuje prawo, którego nie rozumieją nawet sędziowie czy prokuratorzy. Jak czytamy w komunikacie po wyroku:

– [Jeśli nawet – przyp. red.] wyspecjalizowane organy władzy publicznej (sąd i prokurator) stosując prawo nie były w stanie (...) usunąć wątpliwości związanych z rozumieniem i stosowaniem zwrotu „użytkuje obiekt w sposób niezgodny z przepisami", to tym bardziej nie można było tego wymagać od adresata art. 91a prawa budowlanego [obywatela – przyp. red.].

Tworzenie tak ogólnych i niejasnych przepisów jest niebezpieczne, ponieważ może prowadzić do nadużyć. Sędziowie mogą interpretować je na wiele sposobów i np. celowo rozstrzygać sprawy na niekorzyść obywateli. Właśnie dlatego zakwestionowany fragment prawa uznano za niezgodny z konstytucją, a tym samym nieobowiązujący.

Należy podkreślić, że „unieważniono" tylko tę część art. 91a, która pozwala karać za użytkowanie obiektu budowlanego niezgodnie z przepisami. Pozostała część tego artykułu, mówiąca o karach m.in. za niezapewnienie bezpieczeństwa użytkowania obiektu, nadal pozostaje w mocy.

Sprawdź: Ceny mieszkań będą tylko rosły? Prognozy mówią o 11 tys. zł za metr

Autor: Przemysław Zańko
0komentarzy