Rząd sprawdzi, czym ogrzewasz dom. Powstanie Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków

Ogłoszono projekt zmian w przepisach, które zakładają m.in. stworzenie centralnej bazy informacji na temat źródeł ciepła, jakie mamy w domach i mieszkaniach.
  • centralna ewidencja emisyjności budynków

    Nowe prawo ma m.in. ułatwić gminom udział w programie „Stop Smog”.

    pxhere.com

Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków będzie rządową bazą danych, w której zostaną zgromadzone istotne informacje na temat ogrzewania domów i mieszkań w Polsce. Jej powstanie zakłada ogłoszony pod koniec stycznia projekt nowelizacji ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów. Głównym celem proponowanych zmian w prawie jest ułatwienie realizacji programu „Stop Smog", w ramach którego można uzyskać dofinansowanie na termomodernizację.

Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków – co się w niej znajdzie?

Projekt zmian w przepisach przygotowany został przez Ministerstwo Rozwoju i pełnomocnika premiera ds. programu „Czyste Powietrze". Nowelizacja ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska ma za zadanie zachęcić Polaków do udziału w programie „Stop Smog". Na razie bowiem jego wyniki są niezadowalające, na co wskazują sami autorzy nowelizacji. Choć na realizację programu w latach 2019–2024 przewidziano 1,2 mld zł, jak dotąd w pełni skorzystały z niego tylko trzy gminy w kraju.

Przeczytaj: Dyrektywa Ecodesign. Od 2020 zmieniają się przepisy dotyczące kotłów na paliwo stałe

Jednym z nowych narzędzi, które mają pomóc w walce ze smogiem w Polsce, będzie Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków. Zostaną w niej zewidencjonowane wszystkie źródła ciepła o nominalnej mocy cieplnej do 1 MW. W bazie znajdą się m.in. następujące informacje:

  • jakim źródłem ciepła ogrzewany jest dany budynek mieszkalny,
  • kiedy i jakie przeprowadzono w danym budynku kontrole związane z ogrzewaniem (np. kontrola przewodów kominowych),
  • jaka jest charakterystyka energetyczna budynku,
  • czy przyznano jakąś formę dofinansowania lub ulgi związanej z termomodernizacją (np. premia termomodernizacyjna, premia remontowa, dotacja na zakup i montaż OZE),
  • czy przyznano jakąś formę wsparcia finansowego ze środków publicznych (np. dodatek mieszkaniowy, dodatek energetyczny, zasiłek celowy na opał).

Sprawdź: Kominek do wymiany albo montaż filtrów. Czy czeka nas rewolucja?

Dane zgromadzone w CEEB będą pochodzić z kilku źródeł, m.in. z kontroli przeprowadzanych przez uprawnione do tego osoby (np. kominiarze, straż miejska) oraz z już istniejących baz danych takich jak centralny rejestr charakterystyki energetycznej budynków.

 Stworzenie Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB) to z pewnością inicjatywa, która jest ważnym i potrzebnym krokiem w walce ze smogiem w naszym kraju – ocenia dr inż. Konrad Witczak, ekspert ds. zrównoważonego rozwoju w firmie ROCKWOOL Polska. – Powstanie takiej bazy ma pomóc monitorować stan efektywności energetycznej budynków w Polsce. Docelowo ma to wpłynąć również na organicznie niskiej emisji, czyli emisji zanieczyszczeń pochodzących z domów jednorodzinnych. Zjawisko to w największym stopniu przyczynia się do powstawania smogu w Polsce.

Warto zauważyć, że nie jest to pierwszy w tym roku pomysł stworzenia centralnej bazy danych na temat urządzeń grzewczych. Na początku stycznia podobny pomysł przedstawili bowiem rządowi eksperci Polskiego Alarmu Smogowego. Proponowali oni wprowadzenie obowiązku rejestracji źródeł ciepła analogicznego do obowiązku rejestracji samochodów.

„Stop Smog" z ułatwieniami

Nowelizacja ustawy ma też zachęcić Polaków do udziału w programie „Stop Smog". Przypomnijmy, że jest on skierowany do osób w stanie ubóstwa energetycznego, które są właścicielami albo współwłaścicielami domów jednorodzinnych. W ramach programu można za pośrednictwem gminy uzyskać środki na termomodernizację – gmina jest w stanie otrzymać dotację w wysokości do 70 proc. kosztów inwestycji. Pieniądze te mogą posłużyć do sfinansowania m.in.:

  • wymiany źródła ciepła na niskoemisyjne,
  • przeprowadzenia prac termomodernizacyjnych,
  • podłączenia budynku do sieci ciepłowniczej albo gazowej.

Żeby móc skorzystać z dotacji, trzeba spełnić kilka warunków, m.in. wykazać odpowiednio niski poziom dochodów oraz zaplanować taki zakres prac termomodernizacyjnych, który pozwoli uzyskać określoną w ustawie redukcję zapotrzebowania na energię cieplną.

Autorzy nowelizacji ustawy proponują szereg zmian w prawie, które mają uczynić program bardziej przystępnym. Nowe przepisy zakładają m.in. że aby móc wziąć udział w programie, gmina będzie odtąd mogła zgłosić chęć przeprowadzenia termomodernizacji zaledwie 1 proc. budynków jednorodzinnych na swoim terenie (dotąd było to 2 proc.). Każda gmina, która już kiedyś wzięła udział w programie, uzyska też możliwość jednorazowego zignorowania wspomnianego limitu 1 proc. budynków. Oznacza to, że w programie będą mogły wziąć udział także gminy, w których jest mniej chętnych na skorzystanie z dotacji.

Ustawodawca chce również dać gminom więcej czasu na przeprowadzenie objętych dofinansowaniem prac. Zostanie on wydłużony z 3 do 4 lat, jeżeli gmina zadeklaruje, że podda termomodernizacji więcej niż 2 proc. budynków jednorodzinnych na swoim obszarze.

Zobacz: Jak palić węglem lub drewnem, żeby zużyć go jak najmniej?

Nowe przepisy poszerzą również zakres prac termomodernizacyjnych, jakie mogą uzyskać dofinansowanie z programu „Stop Smog". Do listy dołączy m.in. przyłączanie budynków do sieci elektroenergetycznej oraz wymiana nieekologicznych źródeł ciepła na instalacje OZE. Samorządy zyskają również możliwość prowadzenia działań termomodernizacyjnych w ramach programu w swoich zasobach mieszkaniowych, czyli m.in. w budynkach komunalnych. 

Ostatnim ważnym ułatwieniem ma być złagodzenie jednego z wymogów programu. Do tej pory gminy chcące skorzystać z dotacji musiały zadeklarować, że w poddawanych termomodernizacji budynkach średnie zapotrzebowanie na energię grzewczą zostanie zredukowane o 50 proc. Po nowelizacji wystarczy redukcja o 30 proc. Tym samym po zmianach w prawie właściciel domu chcący uzyskać dotację będzie mógł przeprowadzić mniejszy zakres prac termomodernizacyjnych niż był wymagany do tej pory.

Osoby rozważające udział w programie „Stop Smog" powinny jednak wziąć pod uwagę, że zakres prac do przeprowadzenia nadal może być spory. Żeby uzyskać wymaganą ustawowo redukcję zapotrzebowania na ciepło, a do tego odczuć oszczędności w portfelu, zazwyczaj trzeba bowiem nie tylko wymienić źródło ciepła, ale także docieplić budynek.

– Cel redukcji energii finalnej o 30% można łatwo osiągnąć tylko poprzez wymianę tzw. kopciucha na nowocześniejszy kocioł na paliwo stałe lub kocioł gazowy – wyjaśnia Witczak. – Wymiana źródła ciepła nie oznacza jednak spadku kosztów ogrzewania, ponieważ wciąż potrzebujemy takiej samej ilości energii do ogrzania domu. I tak koszt kWh uzyskanej gazu ziemnego wynosi 0,25 zł/kWh, a z węgla dobrej jakości 0,12 zł/kWh, co może oznaczać dla właścicieli domów zwiększenie rachunków za ogrzewanie. Dlatego tak ważne jest to, aby przede wszystkim skupić się na minimalizowaniu utraty ciepła z budynków poprzez izolację ścian i dachu.

Autor: Przemysław Zańko
3komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (3)

jak jeszcze będą działały zbrodnicze programy 500 itp to nie stać będzie nas na ekologie będziemy palić czymkolwiek aby się ogrzać
wl, 09.02.2020, 14:38
poranna kawa, 14.02.2020, 07:23
Koszty może faktycznie takiego systemu nie są małe, ale no powinniśmy wreszcie coś z tym zrobić. Bo za chwilę nie będzie jak oddychać swobodnie. A poza tym są przecież dofinansowania do instalacji. Nam z Levady pomagali dostać dopłatę. Właściwie wszystkie formalności wzieli na siebie łącznie zresztą z przygotowaniem oferty typowo na nasze warunki mieszkaniowe
Mielcarz, 25.03.2020, 23:12