Rozliczanie wody we wspólnocie mieszkaniowej. Kto płaci za różnicę wskazań między wodomierzem głównym a wodomierzami indywidualnymi?

Rozliczanie wody różnicowej (resztkowej) we wspólnotach mieszkaniowych to trudny, będący źródłem sąsiedzkich kłótni temat. Wysokość rachunku za wodę zależeć będzie bowiem od wyboru sposobu rozliczania wody, którego dokona właściciel budynku albo jego zarządca.
  • Opłaty za wodę resztkową są źródłem konfliktów we wspólnotach mieszkaniowych

    Wodomierze, choć coraz dokładniejsze, posiadają margines błędu który powoduje, że zawsze wystąpi różnica między wskazaniami wodomierzy w mieszkaniach, a wskazaniem licznika głównego.

    Slawomir Kowalski

Początek roku to czas, kiedy do właścicieli mieszkań we wspólnotach docierają wyrównania rachunków za wodę. Jak zawsze wysokość opłat budzi wśród niektórych właścicieli lokali spore kontrowersje.

Większość właścicieli mieszkań we wspólnotach ma już założone nowoczesne wodomierze, które wskazują zużycie wody. Lokatorzy oczekują więc, że wysokość ich rachunku będzie odzwierciedleniem tego, co pokazuje wodomierz. Często nie dopuszczają myśli, że powinni za wodę zapłacić więcej. Na tym tle, zwykle na zebraniach wspólnot, dochodzi do wielu nieporozumień. Dlaczego?

Przeczytaj równieżCzy wodomierz może pokazać większe zużycie wody niż było w rzeczywistości? 

Wszystko przez to, ze zarządca nieruchomości musi rozliczyć również tzw. wodę różnicową (resztkową), w dodatku interesuje go nie wskazanie wodomierza każdego z właścicieli, a wskazanie licznika głównego. To jego odczyt służy do wyliczenia wysokości rachunku każdego z właścicieli nieruchomości w budynku wspólnoty. Od wskazania licznika głównego odejmuje się sumę wskazań wodomierzy w poszczególnych lokalach, a pozostałą sumę dzieli się na wszystkich właścicieli mieszkań. Niekiedy są to spore sumy, co budzi sprzeciw tych, którzy muszą zapłacić najwięcej i zadowolenie tych, którzy do swojego rachunku muszą dorzucić „grosze". To od zarządcy zależy, w jaki sposób będzie dzielił na właścicieli pozostałą do zapłacenia kwotę. A jest co dzielić, bo przyjmuje się za stan zgodny z normą, jeśli różnica między wskazaniami wodomierzy a wskazaniem na głównym liczniku nie przekracza 10 procent.

Skąd różnice między wskazaniami wodomierzy indywidualnych a wodomierzem głównym?

Jest kilka głównych, bardziej lub mniej zrozumiałych dla mieszkańców wspólnoty, przyczyn powstawania strat w zużyciu wody.

Lokatorom łatwiej przyjąć do wiadomości konieczność zapłacenia za wodę różnicową, jeśli nieruchomość ma również tereny zielone, które są regularnie nawadniane – taka woda wykorzystywana jest na wspólne cele. Podobnie jest z wodą, z której korzysta serwis sprzątający (choć w skali np. półrocza są to niewielkie ilości wody).

Szukając przyczyn strat wody mieszkańcy najczęściej podejrzewają sąsiadów o kradzież wody i to powoduje największe niesnaski (warto wiedzieć, że kradzieże wody zdarzają się, ale niezwykle trudno jest je wykryć).

Tymczasem za różnicę w odczytach wyników wody na wodomierzach i liczniku głównym odpowiadają również same wodomierze, które nigdy nie rejestrują całości przepływającej wody (dodatkowo odczyt może zakłócać np. pionowe zainstalowanie wodomierza na rurze czy też stosowanie spłuczek ciśnieniowych w toaletach).

W sposób oczywisty opłaty za wodę resztkową będą wyższe, gdy na terenie nieruchomości dojdzie do większej awarii, a woda do czasu jej usunięcia wypływać będzie szerokim strumieniem.

Warto przeczytać: Jak wykryć oszustwa na zużyciu wody, na tzw. cofki w wodomierzach 

Jak wspólnoty rozliczają wodę resztkową (różnicową)?

Najbardziej popularne jest rozliczanie strat proporcjonalnie do zużytej wody. System ten „karze" tych, którzy wody nie oszczędzają, albo mają liczną rodzinę, która wodę wykorzystuje. Z kolei osoby samotnie zamieszkujące lokal, takie które rzadko w nim bywają albo bardzo dbają o niskie zużycie wody będą miały najniższe dopłaty. To właśnie ten system budzi nieporozumienia, bo ci którzy i tak płacą najwięcej za wodę nie chcą płacić najwięcej za straty całej wspólnoty.

Innym dozwolonym kryterium podziału wody resztkowej na mieszkańców jest podział według powierzchni mieszkania. W tym systemie zlicza się procentowy udział metrażu lokalu w całości powierzchni użytkowej np. kamienicy. Im większy udział, tym wyższa dopłata. Taki system rozliczania wody uznawany jest za krzywdzący np. wobec emerytów, którzy samotnie zamieszkują lokale o sporej powierzchni. „Korzystają" za to ci, którzy mieszkają w kilka osób (np. studenci) na stosunkowo niedużej powierzchni, nawet gdy zużywają o wiele więcej wody niż wspomniany emeryt. Podobnym, ale zdecydowanie rzadziej przyjmowanym sposobem rozliczania strat na wodzie jest przyjęcie kryterium ilości udziałów w nieruchomości wspólnej.

Dowiedz się równieżCzy wspólnota mieszkaniowa może odciąć wodę, ogrzewanie lub gaz? 

Najbardziej demokratyczny wydaje się system, według którego całość strat dzielona jest po równo według liczby lokali w budynku wielorodzinnym. Pozornie to sprawiedliwy sposób, krzywdzi jednak tych, którzy na przykład na okres wiosenno-letni przeprowadzają się z mieszkania na działkę letniskową i wody w ogóle nie zużywają albo tych, którzy przebywają np. przez dłuższy czas na studiach w innym mieście czy za granicą.

Każdy ze sposobów rozliczenia wody jest dozwolony, jego wybór zależy od decyzji członków wspólnoty. Dość często zależy od tego, jaki system pokrycia strat jest najbardziej korzystny dla tych, którzy mogą zebrać większość głosów w głosowaniu wspólnoty. Ci właściciele będą z wprowadzonego rozwiązania zadowoleni, czego nie można powiedzieć o tych, którzy poprzez wprowadzenie określonych rozliczeń będą czuli się poszkodowani. 

Autor: Sławomir Bobbe
10komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (10)

Zupełnie nie zgodzę się z podejściem do tego systemu jako systemu kar i nagród. Zgodzę się natomiast z tym, że Ci co najwięcej zużywają, nie chcą pokrywać wygenerowanych przez siebie strat i ubytków.
Nie podoba mi się zestawienie dużej rodziny z samotną osobą przebywającą sporadycznie w mieszkaniu.Duża rodzina szanuje media i ma np. zużycie miesięczne 12-16m3/mc czyli 3-4m3/os/mc. Z osobami samotnymi różnie bywa - znam przypadek młodej kobiety, wiecznie po delegacjach i na wyjazdach, która tylko weekendami 'naciąga' 14m3 miesięcznie tylko na siebie. Pytanie, kto się bardziej będzie awanturował o ubytki: rodzina czy pani bizneswomen?
aurelia, 19.02.2020, 19:53
Także zupełnie nie zgodzę się z autorem artykułu, ponieważ chyba nieświadomie mija się z prawdą. Działaniem wspólnot rządzi Ustawa o własności lokali (UWL). Tzw. ilość resztkowa wody może być rozliczana jedynie w ramach kosztów eksploatacji nieruchomości czyli zarządu nieruchomością wspólną. Art. 12 UWL mówi "pożytki i koszty utrzymania nieruchomości, przypadają właścicielom lokali w zależności od ich udziałów we wspólnocie " czyli w przybliżeniu od metrażu lokalu wraz z metrażem lokalu przynależnego (piwnicą, komórką, garażem etc.) jaki właściciel kupił , w stosunku do metrażu całej wspólnoty. Zatem koszt różnicy zużytej wody m. gł. wodomierzem a sumą indywidualnych wodomierzy, powinien być zgodnie z prawem, podzielony wg udziałów jakie wykupili właściciele lokali we wspólnocie. Inne sposoby opisane w artykule są niezgodne z prawem. Wyobraźcie sobie odwrotną sytuację, że musicie podzielić czasem b. duże kwoty pożytki (zyski), pochodzące z kilku lokali użytkowych na parterze (np. sklepów). Robi się to tylko wg wykupionych udziałów we wspólnocie, a nie wg zużycia wody czy osób jakie mieszkają w lokalu. No chyba że wyroki sądów w tej sprawie są tylko opinią wyrażoną przy kawce na okazyjnym spotkaniu. Amen
Dariusz, 19.02.2020, 20:58
Dziękuję za ten komentarz, pozwolę sobie jednak na odmienną opinię. Otóż o rozliczaniu wody we wspólnocie decydują zapisy Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę. Tam, w art. 26 znajdujemy informację o tym, że "właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego lub budynków wielolokalowych dokonuje wyboru metody rozliczania kosztów różnicy wskazań, o której mowa w art. 6 ust. 6 pkt 3. Należnościami wynikającymi z przyjętej metody rozliczania obciąża osobę korzystającą z lokalu w tych budynkach". Ustawa o własności lokali dotyczy części wspólnych, natomiast faktem jest to, że większość strat (różnic) w rozliczaniu wody powstaje w indywidualnych lokalach, a nie częściach wspólnych (tu w grę wchodzi woda używana na przykład do podlewania wspólnotowego ogrodu - gdzie powinien być osobny licznik). Warto dodać, że sposób rozliczania wody resztkowej we wspólnocie powinien określać regulamin, który jest przyjmowany przez większość. Nie znam wyroków sądów w tej sprawie, być może takie a nie inne orzeczenia wynikały właśnie z wadliwie przyjętego regulaminu lub jego braku. Powszechnie przyjęta praktyka wskazuje, że sposób rozliczania wody różnicowej proporcjonalnie do zużycia wody na liczniku jest popularny i najbardziej sprawiedliwy. Na przykład w moim mieście na podstawie Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę rozlicza wspólnoty największa miejska spółka zarządzająca nieruchomościami. Pozdrawiam
Sławomir Bobbe, 20.02.2020, 12:56
Nie ma innej możliwości rozliczania różnic wskazań między licznikami indywidualnymi a głównymi inaczej jak wg udziałów (dopuszcza się jedynie stosowanie powierzchni gdy suma udziałów nie jest równa 1). Kazde inne spsoby są sprzeczne z UoWL.
Artykuł szkodliwy i powinien być niezwłocznie poprawiony lub usunięty.
Drizzt666, 19.02.2020, 21:37
Jedynie słuszną metodą jest rozliczenie proporcjonalne do zużycia. Wodomierze mieszkaniowe pełnią rolę podzielników. Ustawa o własności lokali nie ma nic wspólnego z rozliczeniem wody.
Leszek , 20.02.2020, 18:20
Ponieważ to ustawa reguluje sposób podejmowania decyzji w tej sprawie. Każda Wspólnota powinna uregulować tą kwestię poprzez podjęcie uchwały. I tutaj zdanie 51 % Właścicieli znaczy wszystko a reszta nie ma nic do gadania :)
ADAŚ, 22.02.2020, 15:42
Gość, 20.02.2020, 08:21
Ustawa o rozliczeniu wody we wspólnotach to przykład złego prawa i braku równości konstytucyjnej między właścicielami domów jednorodzinnych i wielorodzinnych.
Jednym wodę rozliczają wodociągi i płacą mniej, drudzy w budynkach wielorodzinnych płacą 10 procent więcej bo różnica do wodomierza głównego zawsze będzie gdyż wynika z praw fizyki. ( Masa mechanizmów wodomierza głównego jest o wiele mniejsza niż sumy mas wszystkich wodomierzy w budynku. )
Winc., 20.02.2020, 18:34
Drodzy użytkownicy wodomierzy,żądajcie by spisywano liczniki wodomierzy tego samego dnia i o tej samej godzinie.Ponieważ odkryliśmy co robią niektórzy,innego dnia spisują u mieszkańców,a innego z licznika głównego.Dlatego powstają takie różnice.Ale za to zarobek jest dość duży!.
Zagórski, 22.02.2020, 15:43
Zarobek? Czyj? Pieniądze i tak zostaną we wspólnocie jeśli wyjdzie napłata z wodomierzy indywidualnych względem głównego wodociągów.
Bartek, 23.02.2020, 22:49