Prawo budowlane - jakich zmian możemy się spodziewać w nowych przepisach

Obecne zapisy prawa budowlanego są tak skomplikowane, że mają z nimi kłopoty nie tylko inwestorzy, ale również niektórzy urzędnicy wydziałów budowlanych. Ale ma być lepiej. Po nowemu.
  • Budowa

    Szacuje się, że dzięki zmianom w przepisach inwestor oszczędzić ma nawet 120 dni na wszystkich procedurach budowlanych.

    Sxc.hu (csremedy)

Nic dziwnego, że polskie przepisy powszechnie uważane są za najmniej przyjazne obywatelom. Nowelizacja prawa budowlanego ma nastąpić w okolicach października, ale już teraz pojawiają się w nim pewne zmiany mające ułatwić inwestorom życie.

Domniemanie zgody budowlanej - a co to takiego

Docelowo ma zmniejszyć się liczba procedur związanych z budową, a czas oczekiwania na decyzje urzędników ma być krótszy. Najistotniejsza zmiana z punktu widzenia osób, które budują dom jednorodzinny, to brak konieczności uzyskiwania pozwolenia na budowę – obowiązywać ma domniemanie zgody budowlanej. Co to oznacza w praktyce? Że inwestor swój projekt nieruchomości składał będzie do odpowiedniego wydziału urzędu gminy lub starostwa i czekał 30 dni. Jeśli w tym czasie urzędnicy nie zgłoszą zastrzeżeń, inwestor będzie mógł uznać, że ma zgodę na rozpoczęcie prac budowlanych.

Warto wiedzieć: Kiedy remont może okazać się samowolą budowlaną 

Ta procedura ma dotyczyć jedynie tych domów, które nie będą powodowały ograniczeń na przyległych, sąsiedzkich działkach i nie będą miały negatywnego oddziaływania na środowisko. Według szacunków ekspertów to nawet połowa domów jednorodzinnych. Projektant będzie miał obowiązek określić obszar oddziaływania zaplanowanego obiektu i właśnie to oddziaływanie sprawdzą urzędnicy w czasie badania zgłoszenia budowy.

Interesy sąsiadów

Urząd ma mieć tylko dwa tygodnie na wezwanie inwestora do uzupełnienia braków w dokumentacji. Tym razem w projekcie zabezpieczono interesy sąsiadów każdej inwestycji. Inwestor będzie musiał załączyć dowód na to, że poinformował ich o swoich planach.

Pozwolenie na użytkowanie 

Zniknąć z przepisów ma pozwolenie na użytkowanie. Takie będzie konieczne tylko w sytuacji, gdy właściciel nieruchomości chciałby ją wykorzystywać przed ukończeniem wszystkich prac. Zamiast pozwolenia wystarczy, że inwestor zawiadomi urząd o zakończeniu budowy. Przygotowywane przepisy zakładają również skrócenie czasu na wniesienie sprzeciwu do zawiadomienia o zakończeniu budowy do dwóch tygodni. Obecnie jest na to 21 dni.

Projekt budowlany 

Łatwiej będzie przygotować projekt budowlany ze względu na to, że nie trzeba będzie załączać do niego umów z dostawcami mediów – wody, energii czy ciepła, a także posiadać zgody zarządcy drogi (chyba, że nieruchomość znajdować się będzie przy drodze krajowej bądź wojewódzkiej). Zdobycie tych umów oznacza zawsze dodatkowe koszty i kolejne dni zwłoki w inwestycji. Nie oznacza to, że umów tych nie trzeba będzie podpisać – do czasu, kiedy się to stanie, budowa nie będzie jednak teraz wstrzymywana.

To rodzi jednak spore ryzyko po stronie inwestora, może okazać się bowiem że dana nieruchomość może nie spełniać warunków podłączenia do sieci albo co gorsza – nie będzie miała dostępu do drogi publicznej. Kolejny czas inwestor zyska, bo nie będzie musiał zawiadamiać inspektora budowlanego o rozpoczęciu robót i czekać tydzień na odpowiedź. Prace będzie mógł rozpocząć natychmiast.

Mała nowelizacja prawa budowlanego 

Tzw. mała nowelizacja prawa budowlanego ma wejść w życie w trzecim lub czwartym kwartale tego roku, na razie znajduje się na etapie uzgodnień w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. Do tego czasu, wszystkie rozpoczęte procedury toczyć się będą na dotychczasowych zasadach.

Wiesz, że...?: Resort sprawiedliwości chce, by można było budować na cudzych gruntach 

Trzeba mieć jednak świadomość, że wraz z nowymi przepisami wzrosną prawdopodobnie opłaty za uzyskania pozwoleń. Szacuje się, że dzięki zmianom w przepisach inwestor oszczędzić ma nawet 120 dni na wszystkich procedurach budowlanych, a liczba tych procedur spaść ma z 29 do 24. 

Autor: Katarzyna Piojda
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

Wariat się godzi na dziadostwo budowlane. Mam dom za wyszarpane żyły. Nie ma powodu, aby brukowce urzędnicze nie brały odpowiedzialności za warsztat ślusarski pod mym oknem. Odidiocie się urzędasy. Albo pomyślcie. Gorzej mi.
M, 11.07.2014, 11:51